Buntu nie było. Przeciwko trenerowi stanął Dominik Furman
Weszło

Buntu nie było. Przeciwko trenerowi stanął Dominik Furman

– Żadnego buntu drużyny nie było – powiedział „Super Expressowi” jeden z graczy Wisły. – Przeciwko trenerowi stanął Dominik Furman, który skrytykował Kaczmarka za słabe treningi. To działo się w ostatnim dniu obozu w Siedlcach. Trenera przy tym nie było, ale ktoś mu to powtórzył. Spytał Furmana, czy to prawda, ten potwierdził i dodał, że drużyna myśli tak samo. Ale nikt go nie poparł, bo już wcześniej ustaliliśmy, że nie wtrącamy się w ten konflikt i nie opowiadamy za żadną ze stron – mówi anonimowo jeden z piłkarzy Wisły Płock na łamach „Super Expressu”, odsłaniając kulisy rozstania klubu z Marcinem Kaczmarkiem.

FAKT

Pierwszy raz od 24 lat zawodnik Wisły przechodzi do Legii. Mączyński znienawidzony przez kibiców.

Swoją decyzją o odejściu z Wisły Kraków do Legii Krzysztof Mączyński (30 l.) rozpętał burzę w internecie. „Judasz” to najłagodniejsze z określeń, jakim obrzucają go fani Białej Gwiazdy.

Kibice zarzucają mu oszukiwanie i brak prawdomówności. Przypominają, że w Canal+ Sport deklarował, że nie odejdzie do Legii, nawet jeśli dostanie z Warszawy atrakcyjną ofertę. Jeszcze niedawno zapewniał też w mediach społecznościowych, że zamierza wypełnić kontrakt w Krakowie i nigdzie się nie wybiera.
Zrzut ekranu 2017-07-06 o 08.45.39

Lech dokonuje kolejnego wzmocnienia – ma nim być stoper Miguel Vieira. Pierwszy Portugalczyk w długiej historii poznańskiego klubu.

Lechowi wciąż mało! Miguel Vieira (26 l.) ma być siódmym letnim wzmocnieniem, a ósmym, licząc wykupienie Macieja Makuszewskiego (28 l.) z Lechii. Według informacji portugalskich mediów do sfinalizowania transferu potrzeba już tylko przeprowadzenia testów medycznych, na których lada moment środkowy obrońca ma się pojawić.

Kolejorza czeka jeszcze dziś (godz. 17) rewanż z Pelisterem Bitola w pierwszej rundzie kwalifikacji Ligi Europy. W Poznaniu było 4:0, więc nic dziwnego, że wszyscy są już myślami przy dwumeczu z norweskim Haugesund (13 i 20 lipca). Dlatego rozpoczął się wyścig z czasem, bo tylko do piątku można rejestrować piłkarzy na drugą rundę.

Zrzut ekranu 2017-07-06 o 08.45.59

GAZETA WYBORCZA

W Wyborczej z piłkarskich tematów dziś tylko wzmianka o Mączyńskim w Legii – kilka akapitów, nic specjalnie wartego cytowania.

Zrzut ekranu 2017-07-06 o 08.50.54

SUPER EXPRESS

Najprawdopodobniej urzeczywistni się hasło „Ślak Wrocław”. Grzegorz Ślak ma być nowym właścicielem piłkarskiego Śląska. Odpowiada też na zarzuty Sylwestra Latkowskiego.

Grzegorz Ślak od kilku lat starał się przejąć klub. W końcu mu się udało, mimo że na samym końcu negocjacji został ostro zaatakowany przez dziennikarza Sylwestra Latkowskiego. Ten na blogu napisał, że Ślak ma problemy z prawem, a jego firmy kłopoty finansowe.

– To bzdury. Pozwę tego pana do sądu – powiedział nam Ślak. – Moje firmy zapłaciły w zeszłym roku 400 milionów podatków! A wszystkie dokumenty finansowe są jawne, do wglądu. Nie mam żadnych kłopotów.

Zrzut ekranu 2017-07-06 o 08.52.13

Po fiasko transferu do Krasnodaru, Legia sprawdzi, czy ze zdrowiem Vadisa wszystko w porządku.

Vadis Odjidja – Ofoe przejdzie szczegółowe badania lekarskie, na które skierowała go Legia Warszawa. Poinformował nas o tym prezes stołecznego klubu Dariusz Mioduski. To konsekwencja tego, że transfer Belga do FK Krasnodar ponoć upadł przez problemy zdrowotne Belga. Rosjanie mieli zrezygnować z transakcji przez wątpliwy stan kolana piłkarza.

Wątpliwości co do stanu zdrowia Belga pojawiły się po tym, jak rosyjskie media poinformowały, że FK Krasnodar zrezygnował z pozyskania Odjidji-Ofoe, bo piłkarz nie przeszedł badań w tym klubie. Rosyjscy lekarze zakwestionowali stan kolana pomocnika Legii. Wszystko wskazuje na to, że najlepszy piłkarz minionego sezonu Ekstraklasy i tak latem opuści klub z Łazienkowskiej.

Furman „zwolnił” Kaczmarka, bo nie podobały mu się treningi. Tak donosi „SE”.

– Żadnego buntu drużyny nie było – powiedział „Super Expressowi” jeden z graczy Wisły. – Przeciwko trenerowi stanął Dominik Furman, który skrytykował Kaczmarka za słabe treningi. To działo się w ostatnim dniu obozu w Siedlcach. Trenera przy tym nie było, ale ktoś mu to powtórzył. Spytał Furmana, czy to prawda, ten potwierdził i dodał, że drużyna myśli tak samo. Ale nikt go nie poparł, bo już wcześniej ustaliliśmy, że nie wtrącamy się w ten konflikt i nie opowiadamy za żadną ze stron – opowiada nasz informator (…). Honorem uniósł się za to trener Kaczmarek, który miał powiedzieć: albo Furman, albo ja. Gdy nie doczekał się reakcji władz klubu, ambicjonalnie zdecydował się na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. 

PRZEGLĄD SPORTOWY

Zrzut ekranu 2017-07-06 o 08.58.49

Iza Koprowiak opisuje długą i krętą drogę Mączyńskiego.

Mączyński mógł mieć żal do Wisły, ale nie wyrzekł się przywiązania do klubu, którego mecze w drugiej lidze oglądał jeszcze jako dziecko. Gdy w 2015 roku jego żona była w ciąży, rozwiązał umowę z Guizhou Renhe i postanowił wrócić właśnie na Reymonta. Przyszedł do Wisły jako wolny zawodnik. Krakowski klub nie musiał za niego płacić, piłkarz nie otrzymał też premii za podpis pod umową. Pieniądze nie były dla niego priorytetem, nigdy nie ukrywał, że w Chinach zarobił wystarczająco dużo, by o stan konta nie musiał się martwić. Notoryczne zaległości w wypłatach pokazywały jednak kierunek, w którym zmierza klub, dochodziło do coraz większych nieporozumień między Wisłą a zawodnikiem. W końcu ten związek musiał skończyć się rozwodem, co było najlepszym rozwiązaniem dla obu stron. Mączyńskiemu za rok wygasała umowa, więc zimą mógłby podpisać kontrakt z nowym pracodawcą i latem 2018 roku odejść za darmo. Odmówił podpisania nowego kontraktu, postawił sprawę jasno, że ani teraz, ani za pół roku tego nie zrobi. Nie jest prawdą, by zażądał od Wisły takich samych warunków, jakie ma mieć przy Łazienkowskiej.

Zrzut ekranu 2017-07-06 o 08.59.04

„PS” rozmawia z Ireneuszem Mamrotem, trenerem Jagiellonii. Między innymi o jego zmartwieniach na starcie pracy w Białymstoku.

Czy coś szczególnie pana martwi?

Brak letniego okresu przygotowawczego. Zobaczymy, jak to wyjdzie. Musimy być bardzo rozważni, żeby odpowiednio rozkładać elementy treningowe. Zespół musi fizycznie wytrzymać do grudnia. Nie będzie to łatwe, bo klasycznego przygotowania do rozgrywek w zasadzie nie było.

Patrząc na ostatnie tygodnie, chyba najbardziej brakuje panu czasu?

Wdrożenie ustawień taktycznych czy założeń jest utrudnione. Takie sprawy można wypracować w sparingach, ale jak wiadomo my ich już nie będziemy grali. Mieliśmy tylko dwa i po nich zagraliśmy mecz z Dinamo. Teraz przed nami rewanż. Wkrótce startuje liga, więc na dobrą sprawę sprawdzać i docierać będziemy się w boju. Żałuję, że tak szybko musimy grać w pucharach, bo naprawdę nie mieliśmy kiedy i jak popracować nad motoryką. W dwa tygodnie nie da się wiele zrobić.

Problemem może być też odejście kluczowych piłkarzy – pod wywiadem czytamy, że Frankowski, Góralski, Romanczuk i Cernych są pod baczną obserwacją klubów zagranicznych.

Wiceprezes Agnieszka Syczewska podkreśla, że obecnie nie ma w klubie dla piłkarzy Jagiellonii ofert z zagranicy. Pojawiają się zapytania, ale brakuje konkretnych propozycji. Izraelski dziennikarz Jacob Ziv donosi jednak, że Maccabi Hajfa i Maccabi Tel Awiw chciałyby sprowadzić Przemysława Frankowskiego. Pytanie tylko, czy uczestnik niedawnego młodzieżowego EURO byłby zainteresowany tak egzotycznym kierunkiem transferu.

Zrzut ekranu 2017-07-06 o 08.59.17

Zwrot w sprawie transferu Dawida Kownackiego to nie mrzonki. „Kownaś” zamiast do Liege, poleci podpisać kontrakt do Genui.

Jeszcze dwa dni temu pojawiały się sygnały, że przyszłość Kownackiego może wyjaśnić się dopiero w ciągu 2-3 tygodni, bo Lech chciał spokojnie rozważyć wszystkie możliwości. – Mamy sporo zapytań i nigdzie nam się nie spieszy. Wiele zależy od tego, gdzie będzie chciał pójść Dawid i jaki klub zapewni mu dalszy rozwój, bo na tym nam bardzo zależy. Zimą mieliśmy na stole świetną ofertę z Rosji, ale w ogóle nie podjęliśmy negocjacji – mówił nam w poniedziałek wiceprezes Lecha Piotr Rutkowski.

Sampdoria zaproponowała jednak świetne warunki i menedżer piłkarza Marcin Kubacki w środę wieczorem obwieścił, że do transferu pozostał krok. – Lech i Sampdoria porozumiały się w sprawie transferu Dawida Kownackiego…. Pozostały szczegóły! – napisał na Twitterze.

Skorża stawia na dialog. Nowy trener Pogoni buduje więź z piłkarzami.

– Nie zmarnowałem czasu, kiedy nie pracowałem. M.in. poszerzałem wiedzę z zakresu psychologii sportu, miałem w tym względzie rezerwy – powiedział 45-letni szkoleniowiec po podpisaniu kontraktu z władzami szczecinian. Szkoleniowiec współpracuje z zawodnikami Portowców krótko, obie strony podkreślają, że dopiero się poznają, ale od początku trener próbuje nawiązać z drużyną dobry kontakt. Na obozie we Wronkach każdego piłkarza zaprosił na indywidualne spotkanie, poza tym często z nimi rozmawiał. – Szczególnie na początku pracy z zespołem to kanon chyba każdego szkoleniowca. Tak poznaje się lepiej piłkarzy nie tylko na boisku, lecz także prywatnie – stwierdził Skorża w wywiadzie dla oficjalnej strony internetowej.

Zrzut ekranu 2017-07-06 o 08.59.28

Nowa umowa Messiego ma pozwolić mu zarabiać około 40 milionów euro rocznie. Wielkie zarobki, którym towarzyszą też wielkie wątpliwości.

Najważniejszym pytaniem, jakie dziś pojawia się w Barcelonie jest to, jak zdoła ona wykorzystać ostatnie lata Messiego, bo jego obecna sytuacja nie jest zbyt różowa. Pytania budzi przede wszystkim kondycja finansowa Barcy, która porozumienie z 30-latkiem chciała ogłosić dopiero po 1 lipca, gdy rozpoczął się nowy rok finansowy. Gdyby zrobiła to wcześniej, w opałach mógłby znaleźć się zarząd, który złamałby jeden z punktów statutu o budżecie klubu. Do tego wszystkiego, wzmocnienia Blaugrany z lata 2016 roku to – poza Samuelem Umtitim – mniejsze lub większe niewypały, Andres Iniesta coraz częściej ma problemy zdrowotne, a najzdolniejsi juniorzy opuszczają szkółkę La Masii w poszukiwaniu regularnej gry np. w AS Monaco (napastnik Jordi Mboula) czy Manchesterze City (stoper Eric Garcia).

Zrzut ekranu 2017-07-06 o 08.59.42

fot. FotoPyK

KOMENTARZE (62)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bastion79
KS Milan

Gdybyś doprecyzowała czy się żalisz czy się chwalisz, bo nie wiem.

Marek_Ramoniak

Mamy rozumieć, że przenosisz się z komentarzami na ogólnopolskie portale (wyborcza.pl, agora.pl, welovemichnik.eu. itp)?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Legia Warszawa

A może treningi były rzeczywiście za słabe? Dlaczego to zawsze trener ma mieć rację? Może było tak że władze klubu pogadały z zawodnikiem i trenerem i uznały że rzeczywiście trener nie wyciska z treningów i zawodników wszystkiego co może?
W Polsce strasznie pielęgnuje się hierarchiczność, szef ma zawsze rację, dzieci i ryby głosu nie mają itd itp.
Jeśli Furman chciał mącić to jedno a jeśli miał merytoryczne argumenty to drugie.
Bielikowi też nie pozwolili zagrać żeby miał okazję udowodnić że miał rację i że gra tak samo jak trenuje.
Czy to ze strachu że okaże się że jednak ten „dzieciak” miał rację?

Voitcus

Zdjęcie profilowe Urkides Nie wykluczam tego, ale takie sprawy się załatwia najpierw w cztery oczy. Czy Furman poszedł do trenera i mu powiedział „trenerze, treningi są nieciekawe”? Niestety nie wiadomo.

Urkides
Legia Warszawa

Sytuacja hipotetyczna ale nie niemożliwa.
Furman po odbiciu się z ligi zachodniej wrócił do polski żeby się odbudować. Pierwszy rok pograł, popatrzył jak to wygląda, porównał do treningów na zachodzie i zobaczył trenera który intensywność treningów dostosował do życzeń piłkarzy bez wielkich ambicji wyjazdu ani doskonalenia się. Sam pewnie marzy jeszcze o wyjeździe a więc nie może zastygnąć w przecietności a sam wielkim orłem nie jest (chociaz jest dobry) więc tylko gra i trening na wysokim poziomie moze go doprowadzić tam gdzie mu sie marzy.
Może rozmawiał o tym z trenerem ale trener go zlał i dalej dogadzał pilkarzom chcącym grac na alibi. No to się wkurwił i powiedział głośno, dziennikarze podchwycili i zrobiła się aferka. Nie wykluczone że to jeden z tych przeciętnych kolegów dał info dziennikarzowi żeby ten o nim przychylniej pisał.
Czy to jest wykluczone że tak wygląda sytuacja?

GeeN

Kaczmarek to gość, który wyciągnął ich w krótkim czasie z drugiej ligi. Wejście w ekstraklasę, jak na możliwości klubu, miał też wyborne. I co najważniejsze w tej sytuacji, odbudował tego piłkarza, w taki sposób, że gość mógł podpisać w klubie „gwiazdorski” kontrakt i od tego momentu zaczęły się kłopoty z ego Pana Dominika.

Oczywiście, że można krytykować szefa, tylko w tym przypadku, szefa bronią wyniki. A piłkarzowi (temu czy innemu) brakuje merytorycznej wiedzy do podważania metod przygotowania drużyny do sezonu. Piłkarz jest jedynie w posiadaniu praktycznej wiedzy w tym temacie ale to też, tylko w wąskim wycinku dotyczącym pracy trenera. I najważniejsze, trener ma przygotować całą drużynę do sezonu (kilkudziesięciu piłkarzy) a nie jednego rozkapryszonego piłkarza. Potwierdzisz, że sytuacja w której, każdy piłkarz może sam decydować o tym w jaki sposób będzie trenował jest kuriozalna?

Cokolwiek by nie powiedzieć czy napisać, najważniejszym kryterium oceny pracy trenerskiej są (albo powinny być) jego wynik sportowe. A chyba się zgodzisz, że ciężko w tym momencie ocenić jak drużyna Wisły Płock jest przygotowana do tego sezonu?

P.s. W tym artykule jest też dobra odpowiedź trenera innej ekstraklasowej drużyny, dlaczego w tym letnim okresie przygotowawczym „trener nie wyciska z treningów i zawodników wszystkiego co może”.

Urkides
Legia Warszawa

a jak trener samodzielnie „odbudowuje” piłkarza? Biega za niego, gra za niego, dobrze się prowadzi za niego?
Pilkarz sam się odbudowuje a Furman miał na tyle umiejetności że stał się zawodnikiem niezbędnym dla zespołu i trenera.
Kto komu bardziej pomógł to nie wiadomo. Z całą pewnością bez Furmana wyniki trenera były by skromniejsze.
Czy trener sam windował zespół dp Ekstraklasy? Oczywiście miał w tym duży udział ale nie większy niż piłkarze i działacze ktorzy mu tych piłkarzy zapewniali.
Jeśli Kaczmarek jest takim cudotwórcą to niech weżmie Znicz Pruszków i ich „wywinduje” do Ekastraklasy. Nie żebym uważał Kaczmarka za słabego trenera ale trzeba widzieć szerzej.

Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły
Borki Apartments F.C.

To jest naprawdę smutne: zwykle piszesz z sensem, a dziś stajesz po stronie gościa, któremu palma odbiła po podpisaniu nowego kontraktu. Nie patrzmy na sprawę szerzej, tylko oceńmy to, co się wydarzyło. Jeśli prawdą jest to, co pisze tabloid (to też smutne, że musimy się nad tym pochylać)., to Furman zachował się głupio, a trener okazał się jeszcze głupszy, skoro uniósł się honorem i odszedł.

Urkides
Legia Warszawa

No właśnie, jeśli prawdą jest to co pisze tabloid.
Po drugie nie bronię piłkarza tylko rozważam inny scenariusz wydarzeń.

GeeN

Nie w tym rzecz, że uważam Kaczmarka za wybitnego trenera. Tak naprawdę, to nie ma znaczenia co uważam, bo jego bronią wyniki. I to jest w tym temacie najważniejsze. I nie musi brać teraz posady trenera Znicza Pruszków by coś nam udowadniać. 5 lat temu wziął się za robotę w II ligowej Wiśle i „wywindował” ją do ekstraklasy. Czy jest cudotwórcą? Nie jest. Udowodnił, że wie co robi? Udowodnił.

Jestem zdania, że to trener bierze na siebie odpowiedzialność za wyniki, za przygotowanie do sezonu i na podstawie oceny tych wyników powinniśmy oceniać jego pracę. Kuriozalne jest, zwolnienie trenera, na podstawie opinii jednego, jak sam piszesz, tylko dobrego gracza.

Pewnie, że to piłkarz musi chcieć odbudować swoją formę ale bez pomocy trenera i jego zaufania nie będzie to możliwe. Ta sytuacja jest o tyle ciekawa, że współpraca na linii trener-piłkarz przez cały sezon funkcjonowała i obydwie strony na niej skorzystały. Na tyle, że piłkarz, chciał zostać w klubie, którego trenerem jest ten sam człowiek. Więc działacze Wisły nie mogli podejrzewać, że wyniknie z tego jakiś konflikt. Dominik podpisał kontrakt i raptem przestało mu się podobać w jaki sposób jest trenowany i zaczął podważać autorytet i warsztat trenera.
W tej sytuacji, prócz wybujałego ego rozkapryszonej gwiazdki, którą wypluły inne zachodnie kluby, a poczuła się silna po podpisaniu korzystnego kontraktu, nie widzę innych powodów tego konfliktu. Oczywiście głowy za to nie dam, bo przy tak nikłych informacjach które otrzymaliśmy, to są prawdopodobne ale jednak tylko spekulacje.

madoo

„w Polsce…” pewnie, zawsze wszystko tylko kurwa w Polsce. Jak chcemy uwypuklić coś, co nam nie pasuje do tezy, to się dzieje tylko w Polsce, bo Polska taka chujowa.

Czy to nie Ferguson powiedział, że „no player bigger than manager”? Jak w ostatnim sezonie Bonucci czy Dybala fikali Allegriemu to jak kończyli? Wychowawczo meczyk na ławce, przeprosiny i gramy dalej.
Problemem nie jest to, że w Polsce jest hierarchiczność, bo ona jest wszędzie. U nas problemem jest to, że piłkarze mają tę hierarchiczność w dupie i wolą mącić (albo jeszcze lepiej, zwalniać trenera podkładaniem się na boisku), niż robić to co do nich należy. Jak tak bardzo nie podoba się trener czy klub, to zawsze można poprosić o transfer. Zresztą, Furman gra tu już od roku, to co, przez rok nie widział jakie metody ma Kaczmarek? Nie rozmawiał z nim na ten temat, podobało mu się? Wystarczyło nie chcieć zostać w Płocku, ale jest jeden problem – kto by dał tak przeciętnemu kopaczowi taki kontrakt…?

Urkides
Legia Warszawa

madoo.
Oczywiście że hierarchia musi być zachowana ale to nie znaczy że ktoś kto jest niżej w tej hierarchii nie może mieć racji. trzeba się odnosić do tego co mówi a nie do tego kim jest w tym „łańcuchu pokarmowym”.
Nie wiemy co powiedział Furman i nie wiemy kiedy i z kim rozmawiał na ten temat.
Wiemy natomiast że piłkarze naszych klubów są gorzej przygotowani fizycznie, taktycznie i technicznie od tych zachodnich. Czy to jest wynik naszego narodowego upośledzenia fizycznego? Dlaczego polscy piłkarze wyjeżdżający na zachód albo się odbijają od tych lig albo notują wyraźne postępy?
Według mnie wynika to z byle jakości pracy z nimi od najmłodszych lat. Trenerzy Ekstraklasy dostają takich lekko rozlazłych mentalnie gości i się z tym godzą bo nie chcą walczyć z tym podejściem z powodu instynktu samozachowawczego albo też sami uważają że tak jest ok.
Ja pamiętam co się działo w polskiej prasie jak Klopp zaczął wymagać od Lewego żeby nie tylko był egzekutorem ale również potrafił się cofnąć i rozegrać. Jaki się krzyk podniósł że marnuje naturalny talent snajpera, że Lewy musi grac na szpicy itd.
A dzisiaj ci sami krytykastraci pieją z zachwytu nad uniwersalnością Lewego.
Jak mili poszedł do Ajaxu to mu przydzielili indywidualnego trenera (chyba Bergkampa) żeby z nim poprawiał technikę a szczególnie grę prawą nogą. I jaki efekt? w Warszawie pierdolnął bramę prawą nogą zza pola karnego a obrońca pilnował jego lewej.
I tak można by było wymieniać.
Dlaczego „w Polsce” i dlaczego krytykuję? Bo jestem Polakiem i mi zależy żeby w Polsce było tak samo dobrze albo lepiej niż tam gdzie dzisiaj grają dobrze.
Nie potrafimy przyznać się do błedów i wad i to nam bardzo przeszkadza w ich naprawianiu.
Po ME wszyscy skupili się na trenerze Dornie żeby nie dyskutowac o tym dlaczego inni (nawet Słowacy) lepiej graja od nas w piłkę. Dlaczego mają lepszą technikę użytkową i lepiej biegają?
Jeśli się tego nie dowiemy i nie przyjmiemy do wiadomości to zawsze będziemy przeciętni albo słabi.
W Niemczech które mają całą plejadę zawodników na wysokim poziomie działa 360!!!! takich szkółek jak u nas AMO ktorych jest 16. Nie jest problemem że jest ich tak mało, problemem jest to że w PZPN uważają że zrobili kawał dobrej roboty i już chcą być chwaleni.
W Niemczech kluby do IV ligi włącznie mają miec akademie. W Polsce to jest rzadkość. I nie jest problemem że jest ich tak mało, problemem jest to że się nie robi wszystkiego zeby było tak jak w Niemczech.
Dlaczego łączę to z Furmanem I Bielikiem i hierarchicznością? Bo ci goście zderzyli się z zachodnią kulturą pilkarską i maja odwagę miec swoje zdanie ktore warto poznać i rozważyć.

madoo

Nie będę powtarzał tego, co większość tu napisała.
Kaczmarek był trenerem Wisły 5 lat, w tym czasie odnosił większe lub mniejsze sukcesy. W tym sezonie jego zespół nie wyglądał jak beniaminek walczący o utrzymanie, a przez długi czas bardzo realne było skończenie sezonu w pierwszej ósemce. Można więc powiedzieć, że spełniając cele zarządu prowadził zespół w dobrą stronę. Jest człowiekiem przeszkolonym do tego, żeby prowadzić zespół. Jakie uprawnienia zrobił Furman? Jakie szkolenia? Odbicie się od zachodniej piłki nie robi z niego alfy i omegi, jakie on ma pojęcie o trenowaniu oprócz tego, że pamięta co mu kazali robić na treningach w Tuluzie?
Nikt nie jest nieomylny, być może Kaczmarek popełnił jakiś błąd, a Furman miał rację, dla dobra drużyny chciał to zmienić. Ale nie robi się tego obrabiając trenera za plecami. Logiczne jest spotkanie z trenerem, rozmowa nt. moich uwag (być może taka się odbyła). Jeżeli by je przyjął i zastosował – fajnie, pomogłem. Jeżeli nie – widocznie uznał je za bezwartościowe i albo to akceptuję, bo to ON płaci głową za grę drużyny, albo tego nie akceptuję i proszę o transfer.
Jak już mówiłem – Furman gra w Wiśle od roku, był wypożyczony. Nie musiał zostać w tym zespole, nikt mu pistoletu do głowy nie przykładał. Najwyraźniej uznał, że może być większy od trenera.

Nie będę się odnosił do ogromnej części tego posta, bo to nie jest dyskusja o szkoleniu, akademiach, mentalności w polskiej piłce. Niemniej niesprawiedliwym jest zakładanie, że skoro Furman nie umie grać w piłkę, to jest to wina Kaczmarka.

wojsal
Arka Gdynia

Rozumiem, że Furman chciał trenować więcej, grać lepiej a trener na to się nie zgadzał?

bennua

Piłkarze piłkarzami ale co w tej sytuacji powiedzieć o działaczach Wisły Płock, tu jest większy problem,dają sygnał innym że trener ma g…o do gadania i następnego tez mogą zwolnić jak się panom piłkarzom będzie chciało lub nie chciało

wojsal
Arka Gdynia

Prezesi klubów, którzy w konflikcie trener-zawodnik wybierają zawodnika, też dużo mądrzejsi od kopaczy nie są.

LewLeon

„Pierwszy raz od 24 lat zawodnik Wisły przechodzi do Legii.”

Cierzniak?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kolejosz

Co Cierzniak? On przechodził jako zawodnik bez klubu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krokiet

No to następny trener w płocku będzie musiał mieć świadomość, że nie znaczy nic, bo skoro pogonili człowieka który ich wyciągnął z ligowego niebytu po wypowiedzi jednego grajka, to hierarchia w szatni będzie ustawiona już na starcie

Poss

Sytuacja kuriozalna. Puścili z torbami człowieka, który jest architektem obecnej Wisły Płock i doprowadził ten zespół w parę lat z ll ligi do spokojnego utrzymania w Ekstraklasie. Puścili go z torbami z powodu… Dominika Furmana. A kim kurwa jest Dominik Furman? Zwykłą parówą, którą średniak ligi francuskiej zjadł, strawił i wysrał, ale któremu wydaje się że sama obecność niegdyś w tamtejszej lidze predestynuje go do strojenia fochów na lewo i prawo.

Urkides
Legia Warszawa

A zastanowiłeś się nad tym że być może Furman przeanalizował dlaczego ten średniak go wypluł? Że ma porównanie jak w tym średniaku się trenuje.
To juz druga wypowiedź piłkarza który trenował zagranicą krytykująca metody treningowe naszych trenerów. Może problem leży w naszych trenerach a nie wyłącznie piłkarzach.
Czy to jest mozliwe żeby w tak dużym kraju nie było ludzi wystarczająco utalentowanych sportowo żeby chociaż kilkunastu prezentowało poziom światowy.
Pewnie zaraz powiesz że repra, że Lewandowski, że Glik itd. Ale ci piłkarze najwiekszy progres zanotowali w klubach zachodnich. Lewandowski jak odchodził z Lecha siadł na ławce w Borussi. Dopiero tam Klopp wykrzesał z niego jego rezerwy a dzisiaj się prężymy z dumy z powodu naszej myśli trenerskiej. Podobnie było z całą resztą.
Lipski słusznie stwierdził że chce wyjechać na zachód żeby nauczyc się szybszej piłki, bo widocznie w Polsce nie widzi na to szans.
Trzeba racjonalnie spojrzeć na nasze szkolenie. Wszyscy się wiecznie uczą i uczą tylko jak przychodzi do egzaminu to go oblewają.
Słowacy doszli do wniosku że lepiej dla ich młodych piłkarzy będzie jak wyjadą zagranicę bo w kraju tak sie nie rozwiną. I jak było widać na ME ma to sens.

Poss

Ja się generalnie z Tobą zgadzam, ale ty też tylko teoretyzujesz na temat zachowania Furmana. Jeśli kłapał dziobem za plecami trenera, a potem niezgodnie z prawdą zasłaniał się opinią całej drużyny, to dla mnie osobiście pozostanie parówą bez względu na warsztat Kaczmarka. Druga sprawa: teraz przyjdzie jakiś Bartoszek i nagle metody treningowe zmienią się o 180 stopni uszczęśliwiając Furmana? Śmiem wątpić. Chłopak narobił kwasu, a uniesienie się honorem Kaczmarka po tym co zrobił dla klubu jestem w stanie uznać za zrozumiałe.

Urkides
Legia Warszawa

Oczywiście że teoretyzuję ale również można wątpić w obiektywność informacji która wyciekła do prasy.
Natomiast mnie nie chodzi wyłącznie o to czy zawodnik ma prawo krytykować trenera i w jakich sytuacjach ale również o to czy za wszelką cenę trzeba zamazywać niekompetencję kogo kolwiek tylko dlatego że jest wyżej w hierarchii.
Jeśli masz słabego szefa i przez to wyniki twojej pracy sa gorsze i rozmawiałeś z nim o tym a on cie olał, to co trzeba zrobić? Pogodzić się czy próbować dalej pójść ze swoimi argumentami?
Sytuacja oczywiście trudna i niejednoznaczna ale może skupić się na argumentach zamiast na postawie moralnej? Przemilczanie złych spraw też jest wątpliwe moralnie.

piecia

Żyjesz w sferze wlasnej nieomylności, niestety to błąd. Cała ta sytuacja przede wszystkim potwierdza patologiczne funkcjonowanie klubu, relacje wewnętrzne. Klub jest spółką i funkcjonuje przejmując cechy i wady takiego tworu.
Kaczmarek był rozliczany z wyników, ktore go broniły. Szczególnie jeśli przeanalizujemy materiał w postaci wirtuozów jakich posiadał w składzie.
Trener odpowiada przed zarządem, piłkarze natomiast stosują sie do zaleceń trenera.
Hierarchia, ot co!
Każdy ma prawo spojrzeć krytycznie na metody, pewne formy przekazu są najnormalniej w świecie niedopuszczalne. Jesli prawdą jest to co przekazują media to Furmana nic nie broni.
Koledzy próbowali ci wyartykułować elementy tej układanki, całkiem trafnie zresztą.

Było wiele przykładów w przeszłosci jak kónczą się konflikty w ralacjach trener – piłkarze na naszym rodzinnym podwórku. Paranoja. W dobrze funkcjonujacych klubach zachodnich na takie sytuacje nie ma zgody, ze wzgledu na szkody wizerunkowe.

Urkides
Legia Warszawa

piecia
Dziękuję Ci. Wyprostowałaś moje myślenie i znowu stałem sie omylny.

piecia

Błądzić rzecz ludzka, ale tkwić w błędzie….. ? Żyj zdrowo człowieku.

wojsal
Arka Gdynia

Furman miał dwie opcje:
1. pójść do klubu gdzie trenuje się lepiej
2. zostać trenerem Wisły i prowadzić lepsze treningi
Dlaczego z tych opcji nie skorzystał?

Fidel

Jeśli jest tak jak mówi ten typ to jest skandal, gwiazdorek coś tam burknął pod nosem potem schował się za resztą drużyny, drużyna stwierdziła że ma to w dupie a zarząd zwalnia trenera. Przecież to jest niedorzeczne.

Rubensinio

NO tak „pan Dominik piłkarz światowiec” to na zachodzie widział jak profi treningi wygladaja i …zwolnił trenera. Słabe w chooj ale Kaczmarek zamiast unosic sie honorem powinien udowodnic wszystkim co nosi w spodniach i wskazać Furmanowi kto tutaj jest szefem!

Michal Sz

Zwolnili trenera, który pracował tam 5 lat, bo Furmanowi nie podobały się treningi. Grubo się tam dzieje, jak przez kogoś takiego zwalnia się trenerów. I w ogóle to ultimatum „albo Furman, albo ja”, ja pierdolę, dylemat jakby ten Furman to był co najmniej drugi Redondo. Weź tam pracuj normalnie w takich warunkach.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Nowa fala polskich trenerów atakuje: Bielik, Furman…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zdyrman

Janko pamietaj o czelendzu

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MelanzuLord

Przyszłość Dawidka Kownackiego?
Może nie będzie tak źle..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Piotrus Pan

czyli ile?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły
Borki Apartments F.C.

„W Tuluzie to dopiero były treningi! Nawet po nich zostawałem – ćwiczyliśmy wolne z Łukasikiem.”

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Belfer

Wróbelki ćwierkają, że Kaczmarek nie mógłby odstawić Furmana od składu bo tak skonstruowany ma kontrakt, że musi grać, ma gwiazdorski kontrakt, który ma podstawę plus bonusy za…… grę i dlatego zgodził się grać w Wiśle. Atmosfera w zespole byłaby średnia ale uważam, że Kaczmarek powinien zostać i mimo wszystko udowodnić, że jest kozak i ma warsztat.

Murphy
KTS Weszło

U nas po prostu brakuje trenerów byłych piłkarzy z sukcesami. Którzy tak jak Blanc mogą powiedzieć, ja wygrałem Mistrzostwo Świata, a Ty?
Choć nawet jak przyszedł Dan Petrescu, to dali go radę kopacze, choć w komitywie zwolnić.

zdyrman

Mielismy juz trenera z sukcesami na boisku……Boniek sie nazywal

Murphy
KTS Weszło

Boniek nie był dobrym trenerem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

B123

Dajcie spokój trenerów mamy niewykształconych i słabych jadących po 5 lat na jednym wyniku reszcie drużyny odpowiadał jasne bo nie mają żadnej odnośni i Wisła jest dla nich sufitem i bezpiecznym przystanią gdzie kaska leci i jest fajnie.

Damiano_L

Piłkarze Wisły „nie wtrącają się w ten konflikt” milcząco popierając Furmana. Sorry, ale jak ktoś wyciera sobie mną