Image and video hosting by TinyPic
Legia o dwa mecze od historycznego wyczynu – przebije legendy polskiej piłki?
Weszło

Legia o dwa mecze od historycznego wyczynu – przebije legendy polskiej piłki?

Dwie kolejki do końca i dwa punkty przewagi nad grupą pościgową. Do tego w miarę sprzyjający terminarz, czyli wyjazd do niewalczącej już o nic Korony oraz domowe starcie z czwartą w tabeli Lechią. Według wyliczeń Pawła Mogielnickiego z 90minut.pl szanse Legii na zdobycie tytułu wynoszą 68 procent, natomiast według modelu ekstrastats.pl nawet 69,4 procent. I faktycznie, chyba po raz pierwszy od samego początku rozgrywek perspektywy warszawian na zwycięstwo w lidze nabrały realnego, namacalnego wręcz kształtu. Bo obecnie tylko Legia ma wszystko w swoich nogach, i tylko Legia samodzielnie może postawić kropkę nad i.

O co tak naprawdę walczy Legia? Wiadomo, o przepustkę do gry w eliminacjach Ligi Mistrzów, czyli pośrednio o ogromne pieniądze. I wcale nie chodzi tu tylko o sam awans do elity, bo nawet kwalifikacja do fazy grupowej Ligi Europy z czwartej rundy eliminacji do Ligi Mistrzów to zarobek o przeszło 3 miliony euro większy, niż zwykły awans z drabinki Ligi Europy. Inna, nie mniej ważna kwestia, to prestiż, bo już sam fakt wygrania mistrzostwa Polski jest przecież znaczący. Ale Legia walczy tu o coś więcej – o jedną z najpiękniejszych kart w historii całej polskiej piłki.

Bo jeśli i ten sezon udałoby się warszawianom zakończyć na pierwszym miejscu, byłoby to najlepsze możliwe podsumowanie pięcioletniego okresu, który i tak już teraz jest najlepszy w stuletniej historii klubu. W tym roku legioniści mają szansę po raz czwarty wygrać ligę na pięć ostatnich prób, a do tego w analogicznym okresie mieliby także trzy zdobyte Puchary Polski. A cztery mistrzostwa i trzy puchary w pięć lat to byłoby coś naprawdę niespotykanego w naszych warunkach. Żeby lepiej zobrazować skalę – gdyby Legia istniała tylko od pięciu lat, i gdyby w tym sezonie zgarnęła tytuł, zajęłaby już 5. miejsce w ligowej klasyfikacji wszech czasów, wyprzedzając Widzew Łódź czy Cracovię, a ustępując jedynie Lechowi Poznań, Wiśle Kraków, Ruchowi Chorzów i Górnikowi Zabrze.

Prześledźmy też najlepsze klubowe pięciolecia w historii naszej piłki. Weźmiemy pod uwagę wszystkie ekipy, którym na przestrzeni pięciu lat udało się zdobyć przynajmniej trzy mistrzostwa. Dodajmy też, że turniej Pucharu Polski regularnie zaczął być rozgrywany dopiero od sezonu 1950/51, więc starsze ekipy będą tutaj nieco pokrzywdzone. Co więcej, to właśnie w tym sezonie jedyny raz w historii zdobycie pucharu oznaczało zarazem zdobycie tytułu mistrzowskiego, co wydatnie poprawi serię Ruchu Chorzów z początku lat 50-tych. Natomiast kolejność zostanie przedstawiona analogicznie, jak w przypadku olimpijskich klasyfikacji medalowych – najpierw liczą się zdobyte tytuły mistrzowskie, a przy równości decydują zdobyte puchary. Wygląda to następująco:

Już teraz Legia zajmuje wysoką piątą pozycję, ale jeśli uda się jej się zrealizować główny cel z tego sezonu, z czterema mistrzostwami i trzema pucharami (w zamian odpadnie puchar z 2012 roku) wskoczy aż na drugą pozycję. Pod względem zdobytych trofeów byłoby to lepsze pięciolecie, niż te zaliczone przez Ruch Chorzów (a raczej Ruchu Hajduki Wielkie) z lat 30-tych, gdzie pierwsze skrzypce grał chociażby Ernest Wilimowski. Lepsze także od okresu Górnika Zabrze z końcówki lat 80-tych, gdzie między innymi brylowali Andrzej Iwan i Jan Urban. I wreszcie lepsze też niż początek XXI wieku w wykonaniu Wisły Kraków, gdzie prym wiedli tacy piłkarze, jak Maciej Żurawski czy Mirosław Szymkowiak.

Jakkolwiek spojrzeć, jest dosyć prawdopodobne, że za chwilę Jakub Rzeźniczak, Michał Kucharczyk czy Tomasz Jodłowiec zaliczą drugie najbardziej efektywne 5-lecie w historii polskiej piłki klubowej, a jedynymi, których nie zdołają dopaść, będą piłkarze Górnika Zabrze z lat 1963-67, jak na przykład Hubert Kostka, Ernest Pohl, Włodzimierz Lubański czy Stanisław Oślizło. Na tym jednym ligowym polu, gdzie liczą się wyłącznie zdobyte trofea, być może już niedługo ci wszyscy panowie będą mogli być wymieniani jednym tchem.

Potencjalne mistrzostwo Polski dla Legii niesie też ciekawe konsekwencje w klasyfikacji najbardziej utytułowanych legionistów. Już przed rokiem na pierwsze miejsce wskoczył Jakub Rzeźniczak, któremu udało się wyprzedzić Lucjana Brychczego. Jeżeli i tym razem warszawianie dopną swego, legendę Legii wyprzedzi także Michał Kucharczyk i zostanie wiceliderem. Natomiast tylko o jeden Puchar Polski mniej od pana Lucjana może mieć na koncie Tomasz Jodłowiec, który przy takim rozwoju wypadków uplasowałby się tuż za podium, na pozycji numer cztery, daleko przed Jackiem Zielińskim czy Wojciechem Kowalczykiem. Póki co jednak lista najbardziej utytułowanych legionistów prezentuje się następująco:

Powyższa klasyfikacja pięknie ukazuje też, co w Legii może zdziałać tak chętnie krytykowany przez warszawskich kibiców Michał Kucharczyk. Za chwilę może być drugim najbardziej utytułowanym legionistą wszech czasów. Póki co Kuchy jedzie z liderującym Rzeźniczakiem na jednym wózku, ale skrzydłowy jest jednak o pięć lat młodszy i jego pozycja w zespole wydaje się obecnie znacznie silniejsza. Natomiast strata do środkowego obrońcy jest możliwa do odrobienia na przestrzeni zaledwie jednego sezonu (dodajmy – fantastycznego sezonu). Innymi słowy, to właśnie Kuchy – który miał to szczęście, że trafił na złoty okres Legii – już niedługo może wykręcić rekord, którego w Warszawie nikt nie pobije przez kolejne sto lat.

Póki co jednak wszystkie powyższe rozważania są dzieleniem skóry na niedźwiedziu. Owszem, legioniści mają wielką szansę mocno zamieszać w rekordach polskiej piłki, ale najpierw muszą to sobie wywalczyć na boisku. Póki co są o dwa kroki od celu, czyli o dwa wygrane mecze. Ale ile to już razy oglądaliśmy w futbolu sytuacje, w których od historycznego wyczynu dzieliły ledwie sekundy, a i tak nie udało się go dokonać?

Michał Sadomski

KOMENTARZE (77)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
m_ds

wyglądasz jak dziewczynka.

krysiapawlowicz

no i mamy erotomana…….zakamuflowana opcja????

Pozniej wymysle nick

mniejsza o aparycje, ale chcialbym poznac jego fryzjera, bo niebywale wizjonerstwo bylo widoczne juz w Stanie futbolu. Michale Sadomski nie oceniam Twojej pracy dziennikarskiej, jest to kawal dobrej roboty ogolnie, szkoda ze czesto prostak Zarzeczny Cie przekrzykiwal, ale choc nigdy w zyciu nie mialem nozyczek fryzjerskich w rece to cos czuje, ze nawet po siedmiu piwach bym cos lepszego stworzyl na Twojej glowie.

m_ds

gorzej, ze komus taka fryzura sie jeszcze moze podobac, bo juz m.sadomskiego nie podejrzewam o bycie dziwką atencji.

Z przewrotki w sam winkiel
Lechia Gdansk

Mistrzem Polski bedzie Jaga lub Lechia.Legie czekaja dwa ciezkie mecze i nie wiem jak mozna bylo napisac,ze ma sprzyjajacy terminarz.
Korona juz pokazala,ze potrafi odebrac punkty zespolom z Top4 a mecze Legi z Lechią nigdy nie byly dla warszawiaków spacerkiem i czesto to Lechia wychodzila z nich zwyciesko.

zdyrman

hmmm.. te „czesto” to:
– w tym sezonie 0:3 i 1:2
– w poprzednim bodajże 1:3, 1:4 (puchar), 1:1 i 2:0 (ale pamietamy co zrobil Stanislaw)
a pamietasz kiedy Lechia wygrala w W-wie? 4, 5 lat temu?

Z przewrotki w sam winkiel
Lechia Gdansk

Piszę,że te dwa mecze,które zostały Legi nie sa wcale sprzyjające i Legia juz raz przegrala walkę o mistrzostwo po porazce z Lechią.
Lechia w rundzie finalowej nie stracila jeszcze gola i gra lepiej niz w rundzie zasadniczej.Patrzac na to,ze Jaga ma tyle pkt co Lechia i łatwiejszy terminarz,nie przypisywalbym jeszcze mistrzostwa Legi.Zakladajac,ze Lechia i Jaga wyraja swoj nastepny mecz a potknie sie Legia i Lech bo to oni maja trudniejszych rywali,karty znowu rozdaje Jagielonia

Buncol

Zgadzam się z tym ze Legia wcale nie ma łatwego terminarza, bo przykładowo jaga gra z Termaliką a więc najgorszą drużyną w lidze obok Ruchu.
Z drugiej strony nie masz racji co do meczów z TOP4. Bo akurat Legia w tym aspekcie deklasuję pozostałych pretendentów. W tym sezonie trzy wygrane z Lechem , Dwie wygrane na dwa mecze z Lechią , oraz wygrana i dwa remisy z Jagą. W małej tabeli absolutnie je wyprzedza

Skorzonera Wezymord

Zgadza się to nie jest łatwy terminarz ale z drugiej strony kto powiedział że Jaga ma łatwy? Ile razy przypisowano im 3 pkt z Termalicą a jak do tej pory wygrali tylko raz, ponadto mecz z Lechem który z pewnością nie odpuści do samego końca.

Buncol

Tylko nie porównuj Termaliki obecnej z ta sprzed choćby miesiaca.
Tamta termalika potrafiła co prawda na farcie ale jednak urwać punkty Legii. Obecna przyjmuje od tej samej Legii 6 bramek i to najniższy wymiar kary.
Co do Lecha to się zgodze, będą walczyć do końca choćby o puchary. Tyle że Lech nie jest silniejszy od Lechii z która gra Legia.Zatem Jaga ma jednak znacznie łatwiejszy kalendarz od Legii

Skorzonera Wezymord

Nie zgodzę się że Lech nie jest silniejszy od Lechii, zauważ że i Lech i Lechia i Jaga i Legia grały zachowawczo ostanio i w wolnym tempie, podejrzewam że jednak już zmęczenie daje o sobie znać więc skoro nie można wygrac warto zremisować a powalczyć w najbliższych dwóch kolejkach gdy jest wiecej czasu na odpoczynek. Termalica czuję że może zaskoczyć własnie dlatego że wszyscy z niej teraz szydzą i nikt nie daje im najwiekszych szans. czas pokaże.

krysiapawlowicz

do jakich statystyk ty sięgasz ??? czy mowa o jakiejś innej dyscyplinie ??

Szczepek
Legia Warszawa

Zapomniałeś, że Jaga ma w perspektywie jeszcze mecz z Lechem i też raczej o 3 punkty łatwo jej nie będzie. W najbardziej pesymistycznym (a może optymistycznym) dla niej wariancie uda się uniknąć pocałunku śmierci :)

technojezus
FC Sturmabteilung

Problem z Koroną będzie to jest pewne, ale z Lechią nie powinno być bo po prostu Lechia sobie nie radzi w Warszawie.Ostatnie mecze przy łazienkowskiej kończyły się zdecydowanym zwycięstwem Legii.

dario armando

Ostatni tak ,ale z wiosny ubiegłego roku 2-2 szczęśliwe dla legii ,na dodatek w obronie co bardzo żle zagrała przy 0-3 teraz jest zdecydowanie pewniejsza ,więc przy Kuciaku absolutnie wszystko możliwe.

Habanero
Las Palmas

Horst Mahseli zaciekawiło mnie to nazwisko i wszedłem na wikipedię ciekawa historia moglibyście zrobić z tego fajny artykuł

Frenk

hooy z tą 7egłą !!!!!!!!!!!!!!!!

krysiapawlowicz

i vice versa………..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.

No jak nic. Sam się podłożyłeś….

PhoenixLk

a mimo to kliknęłaś w link, co dla wszystkich jest równoznaczne z zainteresowaniem tematem… zatem klikaj więcej w linki na temat Legii… a dostaniesz jeszcze więcej o tym klubie tekstów…

krysiapawlowicz

ostatni raz, obiecuję, ale drażni mnie taka ortografia…………

Urkides
Legia Warszawa

Tak czytałem te rozważania i miałem wrażenie że coś mi przypominają. I znalazłem w otchłani pamięci.

Gdyby ze wszystkich na świecie drzew
Zrobić jedno olbrzymie drzewo,
Jedno drzewo pod same niebo,
A ze wszystkich na świecie rzek
Taką rzekę, że jeden brzeg
Byłby o milion mil od drugiego,
A głęboką – że coś strasznego!

I gdyby ze wszystkich na świecie małp
Zrobić jedną małpę nad małpy,
Taką małpę, że ten, co chciałby
Spojrzeć na nią choć jeden raz,
Musiałby patrzyć przez cały czas.
Całe zycie musiałby patrzyć
I co najmniej tysiąc lat żyć!

I gdyby ta małpa aż spod nieba
Zeskoczyła z tego drzewa
Do tej rzeki – tej największej
I najszerszej, i najgłębszej,
Takiej wielkiej, że jej nigdy
Nie obejmie ludzki mózg –
Jaki to byłby –
Jaki to byłby –
Jaki to byłby PLUSK!

Quotsa

Gdyby siedem miliardów ludzi na Ziemi podskoczyłoby dokładnie w tym samym momencie, Ziemia przemieściłaby się o… jedną setną promienia jednego atomu. Gdy ludzie opadliby z powrotem, Ziemia wróciłaby na swoje miejsce jak sprężyna…

zdyrman

chichot losy – Rzezniczak. W obecnym sezonie jego wplyw na ew. mistrzostwo to babole takie jak z Jaga

Bartek BAchorski

Żeby oddać obraz dominacji przez te 5 lat należy przypomnieć, że nikt przez ten okres nie potrafił lepiej od Legii w poszczególnych sezonach punktować. Nawet jak Lech zdobył mistrza to w 37 kolejkach zdobył tyle samo pkt.(założenia reformy sprawiły, że w tabeli miał więcej poza tym bilans miał lepszy od Legii).
Szkoda tego jednego sezonu. Do dziś pamiętam jak wtedy w ostatniej minucie meczu z Lechem Gui po jakimś absurdalnym rajdzie Kuchego z 5 metra przed bramką załadował piłkę w krzaki. Tabela za ostatnie 5 lat to już w ogóle absurd. 50 pkt więcej od Lecha i 98 więcej od Jagi. Chociaż 360 pkt w 176 meczach to nie jest jakiś niesamowity wynik(całkiem przeciętny jak na standardy czołówek lig europy) i dający do zrozumienia, że Legia po części jest silna słabością innych.

Miszcz Joda

Punkty per mecz to tak przeciętnie. Np.w Bundeslidze poza Bayernem i Borussią za 5 sezonów nikt średnio 2 pkt na mecz nie wykręcił.

Natomiast faktycznie poziom Eklapy ostatnimi czasy wcale się nie podniósł a chyba wręcz opadł.

Bartek BAchorski

No ale drużyna która regularnie przez kilka lat zdobywa trofeum powinna tak z 2,2 zdobyć w tym okresie. To byłaby bezwzględna dominacja. A tak możemy mówić o dominacji względem potykających się non stop przeciwników.

Miszcz Joda

Pełna zgoda.

Jak mawiają: w kraju ślepych jednooki jest królem 😉

Buncol

Najlepsze jest to że do końca dekady jeszcze trzy sezony.
Może sie okazać że to będzie dekada nawiększej dominacji jednego klubu w historii.

Na razie jednak nie ma co dzielić skóry na niedźwiedziu. Przed Legią dwa ciężkie mecze.

Filip Piotr Skóra

Panie Sadomski, a może zamiast „o dwa kroki od…” zajmie się Pan faktycznym i dokonanym wyczynem Juventusu, który nie miał precedensu, hm?

krysiapawlowicz

a kogo na poważnie obchodzi Juventus ??? Jeśli bedzie chciał o tym napisac to napisze… teraz pisze o czymś zupełnie innym, o kosmosie…………..

thementalist
Legia Warszawa

Teraz wróćmy do faktów: Legia ma przed sobą dwa ciężkie mecze:
-Z Koroną, która się nie podkłada i walczy w fazie finałowej jak lew
-Z Lechią, z którą brak zwycięstw w dwóch sezonach pogrzebał Mistrzostwo Polski na korzyść Śląska Wrocław i Lecha Poznań.

Jeśli zdobędziemy 6 oczek to możemy się cieszyć, na razie jest wielka praca do zrobienia przed piłkarzami i całym sztabem.

Voitcus

Zgadza się. Korona postawi się Legii, stawiałbym jednak na remis. Tak samo Lechowi postawi się Wisła. Jeśli nawet Wisła przegra, to Lech będzie mocno osłabiony (kartki, wysiłek) i przegra z Jagą. Jaga z Brukbetem wygra, jak i Lechia z Pogonią. Wtedy Jagiellonia zostaje mistrzem, bo Lechia zamuruje bramkę w Warszawie – im wystarczy punkt, żeby wyprzedzić Lecha.
Jeśli Legia wygra jednak z Koroną (np. szybko strzeli gola), to Jaga już psychicznie Lecha nie da rady ograć, w ostatniej kolejce dwa remisy i Legia mistrzem, w Lidze Europy Lech i Jaga.
Moim zdaniem mecz w Kielcach jest znacznie ważniejszy od meczu z Lechią.

PhoenixLk

Ostatnie zdanie najważniejsze… od wyniku tego meczu tak naprawdę może zależeć wynik meczu w Warszawie (Legia wygrywa w Kielcach… i może się okazać, że oba zespoły potrzebują punktu do osiągnięcia celu…)

Z drugiej strony – jeśli Lech przegra z Wisłą, to nie wierzę, by walczył z Jagiellonią… ot tak przegrać na złość Legii…

krysiapawlowicz

wisła da ciała… i pięknie się wypnie … tak czuję…

Znaffca

+1Voitcus…dokładnie, mecz z Koroną decydujący.

dario armando

Mocne przeinaczenie ,bo Legia nie jedzie do grającej już o nic Korony,tylko najlepszego zespołu ligi w rundzie mistrzowskiej ,tak świetnie prezentuje się zespół z Kielc ,a zważywszy ,że na Łazienkowskiej podejmie drużynę ,która nie straciła w rundzie mistrzowskiej bramki ,a golkiperem jest wyprzedzający mocno resztę bramkarzy Kuciak to ta historia George R .R Martin na polskich boiskach.

Buncol

Miałeś nie komentować polskiej ligii, ale i tak ci dałem plusa bo napisałeś z sensem

dario armando

Nie komentuję ,po niedzielnych hitach lub raczej pseudohitach a ni słóweczka pod artykułami nie napisałem .Ale ,że uwielbiam gdybologię ,to ten arytykuł przepuścić płazem nie mogłem .Ps odnośnie mojej gdybologii- Chelsea jest mistrzem Anglii ,co w pażdzierniku 2016 przewidziałem ,Real Madryt też co po listopadowym El Clasico napisałem ,a szczególnie Chelsea nie należy do moich ulubionych drużyn tamtej ligi ,zaś w Hiszpanii to od dekady jestem za Barceloną ,więc życzeniowo nie myślałem ,jak bardzo możliwe w przypadku Lechii w naszej cholernie nielogicznej lidze.

Buncol

Jak wiesz polska liga to specyficzny materiał do analiz i tu żadne przewidywania sie nie sprawdzą.
Przykładowo nikt nie mógł przewidzieć że piłkarzy Legii w nocy będą kibole bombardować petardami a sam Góralski popełni na Vadicie bodajże 14 fauli bez jednej chocby żółtej kartki.
Co do twojej Lechii to bardziej piszesz co dyktuje ci serce a nie rozum.
I to jest zrozumiałe

dario armando

Nielogiczność polega na jednym -12 pkt przewagi nad Legią w jakimkolwiek momencie sezonu przy takim składzie powinno oznaczać-POZAMIATANE,a MAMY CO MAMY.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dario armando

Aha i jeszcze jedno -praktycznie nie wyobrażam sobie ,żeby Vadis po tym z czym ma do czynienia w naszej lidze pozostał na przyszły sezon w Legii.Pazdan Guilherme też odejdą ,no to szczególnie 2 pierwsi wiele wnoszą , więc perspektywy pucharowe niezbyt korzystne ,więc choć realnie szanse mają niewielkie ,ale dla polskiej piłki chyba jednak Lechia na mistrza byłoby najlepiej.ale na teraz to Jaga mi wychodzi na głównego faworyta.

M9 COMEBACK KID

Pojebało cie z taka gra Lechia? Bo skład to oni mają, ale jednego perfekcyjnego meczu jeszcze nie mieli jak Legia

dario armando

Ja ciebie też parę razy zalajkowałem -Justice for all.

krysiapawlowicz

Ale musisz pamiętać że z golkiperem, którego prawie wszyscy w Legii znają i co nieco wiedzą o jego możliwościach… nie twierdzę że od razu musi być łatwiej, ale …???

dario armando

Oczywiście,ale jak mnie pamięć nie myli ,to Kuciak szczególnie w ważnych meczach potrafił w Legii bronić właściwie fenomenalnie ,no to w przyszłą niedzielę zapewne może być skrojony na jego miarę ,co może dla Lechii nie oznaczać niczego ,ale przy wyrażnie poprawionej grze defensywnej w rundzie mistrzowskiej Haraslinie i Peszce na skrzydłach to chyba będą cholernie grożni.

krysiapawlowicz

nie zapominaj o stadionie w Warszawie i kibicach na nim. Oni też pamiętają Kuciakowi kilka ciekawych momentów. więc jeśli się zacznie wygłupiać pewnie dostanie szybka informację zwrotną. A z psychą u niego akurat ….tak sobie jak wiesz.
Ok. jeszcze nikogo nie

dario armando

Czyli na troje babka wróżyła.

krysiapawlowicz

nie zapominaj o stadionie w Warszawie i kibicach na nim. Oni też pamiętają Kuciakowi kilka ciekawych momentów. więc jeśli się zacznie wygłupiać pewnie dostanie szybka informację zwrotną. A z psychą u niego akurat ….tak sobie jak wiesz.

Urban

Największym osiągnięciem będzie zdobycie mistrzostwa Polski bez napastnikow. Nawet Kucharczyk, od biedy grający w ataku, zrobił się szklany. Osłabienie sie w obronie i kompletne wymazanie 9tki ze schematów taktycznych. Nic dziwnego, że wyłączenie jednego gościa wystarcza, skoro z przodu nie ma kogo kryć, a potencjalny, szybki napastnik się rozsypał. Ja się dziwię, że w Warszawie będą jakiekolwiek puchary.

piotreq

Jak będą grać tak jak w białymstoku to chuja będą mieli a nie mistrzostwo.

Buncol

Weź pod uwagę że Legioniści nie będą spali w Kielcach i do meczu będą mogli się lepiej przygotować. Podbiałowieska dzicz swoje zrobiła a i przychylność sędziego jadze pomogła.

Korona to bez wątpienia najlepsza drużyna spoza top4, ale w optymalnych warunkach raczej do Legii nie mają startu.

zduneq

Świat się kończy, czas umierać.Kucharczyk, chłopak który ma problemy z przyjęciem piłki, ma problemy z kopnięciem piłki w miarę prosto, chłopak który jest postrachem trybun będzie miał więcej osiągnięć niż ludzie którzy faktycznie umieli grać w piłkę.
Trzeba było rzucić szkołę i iść na piłkarza, skoro Kucharczyk dał radę w Legii to ja bym soobie poradził w takim Ruchu czy Piaście.

PhoenixLk

tak to już z tymi drużynowymi sukcesami jest…

Ot – tak pomyślałem o jednym piłkarzu i postanowiłem Go sprawdzić…

Paweł Strąk…

2 razy MP, 2 razy PP, 1 raz SP

Dla porównania:

Jacek Zieliński

3 razy MP, 3 razy PP…

jak widzisz – Zieliński ma tylko jeden tytuł więcej… A porównywanie obu piłkarzy? Cóż…

Innowierca
RKS Radomsko

Kuchy to w ogóle fenomen, niby koślawy i drewniany, ale liczb jakie wykręcił zazdrościć mu powinno z 80-90% kopaczy z Eklapy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

N.

Ważne, że pomógł twemu ojcu. Spłodzić ciebie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

podgor5

Syn Fujarczyka 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

szysiek83

Hmm.. Statystyki z dupy, ale w sumie kto komu zabroni :)
Pewne jest to ze liga szyta jest pod Ległą więc nie ma się co dziwić że to wygląda tak a nie inaczej – sami sprawdźcie które znamienite miejsce zajmuje Legła w waszej „ustawionej” tabeli…a zaraz to nie wasza tabela, to przecież realny stan rzeczy xD

PhoenixLk

kto robi ligę pod twoją starą?

strus

Bo obecnie tylko Legia ma wszystko w swoich nogach, i tylko Legia samodzielnie może postawić kropkę nad i.
I tylko Legia potrafi coś takiego spieprzyć. W sezonie 2011/12 Legia też była pierwsza na dwie kolejki przed końcem. Pojechała do Gdańska i przed ostatnią kolejką była już czwarta. I jeśli teraz przegra w Kielcach to scenariusz się powtórzy.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Mysle ze z Korona bedzie ciezko, chocby dlatego, ze Maciej Bartoszek jako przyszly trener Jagi bedzie chcial, by Jaga wygrala lige.

emigrant

Ja Wam mowie, ze w Warszawie bedzie mecz o mistrza i bedzie zajebiste meczycho. Mysle, ze Lechia nie odpusci walki o MP, kosztem np. nie przegrania, aby tylko w pucharach zagrac, chociaz chuj wie z tym Nowakiem. W Poznaniu cel nr. 1 to bylo nieprzegranie i w sumie chyba dobrze zrobili. No, ale pozyjemy, zobaczymy, najpierw trzeba pogonic Pogon. Szkoda glupio straconych punktow.

M.

Szkoda… Z Ruchem, z Arką, z Łęczną…
Meczycho będzie.

baran

Artykuł z cyklu co by bylo gdyby. 4 zespoly mają realną szansę na mistrza. Także to jeszcze nie jest czas na lizanie się po przyrodzeniach.

podgor5

Nikt nie zastanowił sie czemu nikt nie chce wykupić najbardziej utytułowanego „obrońcy stulecia”? Za milion euro np do niemieckiego średniaka chociażby…. co, nie ma chętnych?

M.

Są, ale on nie jest na sprzedaż.

podgor5

Jak nie jest, każdy jest. Wiadomo ze nie do Ruchu tylko dla kogoś kogo stać na mineralke dla piłkarzy po treningu.

M.

Nie jest. On jest LEGENDĄ. Uwaga podpowiedź tym razem: ;).

M.

Gdyby nie Hasi….

Raskolnikov74

Niech już ta Legia będzie mistrzem, bo Jaga, Lech tak się ostatnio pokazywali w pucharach, że wstyd być polskim kibicem. Nie lubię Legii, ale życzę im mistrzostwa

Ulisses

Zielek i Kowal zdobyli cztery Mistrzostwa Polski, proszę poprawić (w 93′ również, chyba że autor należy do głąbów, którzy wierzą w słowa tamtejszych skompromitowanych działaczy, a nie w domniemanie niewinności, w tym wypadku przejawiające się w uczciwości rozgrywek sportowych).

Ja, Felek

Ja p…
Legia to naprawdę Klub Specjalnej Troski. Nie ma startu do Zabrza, Ruchu i Wisły w ilości zdobytych mistrzostw, więc startuje w wyimaginowanych warsiawskich zawodach w stylu „Legia Sucker Club”.
A to sumują ilość punktów we wszystkich sezonach w pierwszej lidze, robią wydumaną „tabelę” nieistniejących rozgrywek i wychodzi im, że Legia jednak najlepsza (może jeszcze tabelę wszystkich bramek zdobytych od zarania dziejów?).
A to bęcki z Realem uznają za „najfajniejsze 1-5 w historii naszej piłki”.
A teraz jakieś „najlepsze klubowe pięciolecia w historii naszej piłki” wymyślają.
…lol…
No kabaret. Zakompleksienie Ległej i Warsiawki widać jak na dłoni. Legia chciałaby być największa, ale ciągle jej tak dużo brakuje do najlepszych.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY