Image and video hosting by TinyPic
Ruszajcie na miasto, to wieczór cudów. Lechia wygrała na wyjeździe!
Weszło

Ruszajcie na miasto, to wieczór cudów. Lechia wygrała na wyjeździe!

Końcówka października 2017. Lechia Gdańsk przygotowuje się do meczu wyjazdowego z Sandecją Nowy Sącz, a prasa przez tydzień pisze tylko o jednym – czy w pierwszą rocznicę ostatniego zwycięstwa poza własnym stadionem ekipa z Wybrzeża pokona beniaminka Ekstraklasy? Gdyby dziś ekipa Piotra Nowaka nie ograła na wyjeździe Wisły Kraków, chyba potrafilibyśmy uwierzyć w powyższy, dość absurdalny scenariusz. 

No bo wszelkie okoliczności sprzyjały dziś przełamaniu po 8 spotkaniach bez zwycięstwa na obcych boiska.

Po pierwsze: to zdecydowanie nie był dzień zazwyczaj mocnej u siebie Białej Gwiazdy.
Po drugie: już na samym początku drugiej połowy występ w tym meczu znudził się Cywce, wyleciał z boiska po dwóch żółtkach.
Po trzecie: pomógł sędzia, który nie zagwizdał ewidentnego faulu Malocy na Gonzalezie w polu karnym.

Można do tej listy doliczyć jeszcze błąd Załuski przy bramce, ale trzeba przyznać, że wcześniej golkiper Białej Gwiazdy zrobił wiele, by lechistów zatrzymać. Ujmijmy to tak – przed Lechią został rozwinięty czerwony dywan, Lechii dano cycatą blondynkę pod bok jako podpórkę i drinka z palemką w łapę, tak na odwagę – wystarczyło się tylko przespacerować. Tymczasem gdańszczanie chwiali się nogach, byli bardzo blisko spektakularnej wywrotki, do mety dotarli wymęczeni jak po ultramaratonie.

Przesadzamy? No to wyobraźcie sobie, że Wisła pierwszy strzał na bramkę Kuciaka oddała w 69. minucie. Pierwszy strzał! Oczywiście można się czarować, że Małecki i spółka czuli tak wielki respekt przed potencjałem Lechii, że specjalnie skupili się bardziej na rozbijaniu ataków niż kreowaniu, ale bądźmy poważni – niby na jakiej podstawie? Przecież Wisła u siebie nie kłaniała się nikomu, po prostu grała w piłkę. A dziś to bardzo długo nijak nie wychodziło.

A poza tym Lechii i tak udawało się mijać zasieki i tworzyć okazje. Było kilka ciekawych strzałów z dalszej odległości, z którymi radził sobie Załuska, a w najlepszej sytuacji po dograniu Wolskiego fatalnie pomylił się Marco Paixao. Już wtedy wydawało się, że Lechia po prostu musi to wygrać. Później były dwie błyskawiczne żółte kartki dla Cywki. No i w końcu bramka. Haraslin po dograniu Peszki walnął w bramkarza, ale na tyle szczęśliwie, że piłka odbiła się od niego i jakimś cudem znalazła drogę do bramki.

Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że Lechia po tym golu tylko dopełni formalności. Nowak zrobił ofensywną zmianę, wprowadził drugiego napastnika, a Ramirez szybko zdjął Małeckiego, Boguskiego i Brożka, wpuszczając Bartkowskiego, Bartosza i Zacharę – raczej nie powiedzielibyśmy, że to zmiany będące jasnym sygnałem, że gra o punkt jest jeszcze otwarta.

Tymczasem chwilę po wejściu na boisku Bartosz stanął oko w oko z Kuciakiem, oddając wspominany pierwszy strzał. Słowak musiał odbić jeszcze dobitkę Zachary, a po rzucie rożnym chwilę później należał się Wiśle karny. I od tego momentu to grający w „10” gospodarze byli po prostu lepsi. Niebywałe, nielogiczne, zaskakujące jak ślub na końcu filmu porno. Okazje do wyrównaniu mieli po stałych fragmentach Zachara i Gonzalez, ale obaj przestrzelili.

Oczywiście za dwa tygodnie nikt nie będzie pamiętał o stylu, w którym udało się odnieść to bardzo cenne zwycięstwo, ale po takim meczu musi zapalić czerwona lampka w obozie Lechii. W spotkaniach z najlepszymi to nie przejdzie.

YF7hpDK

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (83)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Jak Co Sobotę: Moshe Ohayon - To Ja Pobiłem Pasquato Na Parkingu
Legia Warszawa

Nie oglądałem to tak z ciekawości zapytam: Był klasyczny szpagat czy Wisła powalczyła? (bez bóldupkowania piszę)

Marold

Wałczyła. Wejscie Bartosza i Zachary coś dało. Ale tylko przez jakis moment.

Juri

nie walczyła. nie była sobą , Wisłą na Reymonta. cofnęła się, i czekała co zrobi Lechia. nie wiadomo po jakiego huja, mając dużą siłę ofensywną i mogąc spokojnie dyktować warunki skoro Lechia była jak sparaliżowana , zwłaszcza na początku swoją serią bez zwycięstwa na wyjeździe.

Antonio S

Do straty bramki Wisła nie oddała strzału (żadnego!). Wejście ​Bartosza i Zachary odmieniło grę Krakowian. Cisnęli Lechię do końca i Gdańszczanie mają kupę szczęścia że dowieźli wynik do końca.

Orw14
CWKS Legia, RMCF, CFC

Ostatnie 25 minut to był ogień ze strony Wisły, bez patrzenia na tyły. Do tego wraz z tym gra się bardzo zaostrzyła, gdyby „brutalny Radović” zagrał tak, jak na koniec grali Głowa i , to by Weszło żądało dla niego 3 czerwonych i 2 żółtych kartek. Generalnie Lechia zrobiła wszystko aby passę podtrzymać i nie wygrać, bo po golu stanęli, lecz tym razem „nie wyszło”. Ogólnie sędziowanie w miarę, poza tym, że karny dla Wisły się należał za faul, czerwo dla Cywki zasłużone.

PhoenixLk

w skrócie – wyglądało to tak, jakby Lechia zgłupiała, że przeciwnik może grać w dychę… i do końca meczu nie poradziła sobie z tym szokiem… a Wisła próbowała to wykorzystać…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szalony Azjata

Oj, boli dupa, boli…

fatih

Skoro jest zadowolony, to właśnie go nie boli.

Szalony Azjata

zależy od orientacji

M.

Boli po poznański pewnie (wstydzi się własnego klubu – pisze o naszym). Chórzysci tak mają.

technojezus
FC Sturmabteilung

No Legia wypada z podium bo jeszcze nie grała Scherloku…

mati6901

Lechia rozpoczęła runde finałową z grubej rury dwie wygrane.Powtarzam do znudzenia Lechia w tym sezonie zgarnie majstra.

Zacofany Stefan
Legia Warszawa

Przecież majstra zdobyła już Jagiellonia…
Kibice z Gdańska niech ochłoną, bo byli już tu tacy co szykowali szampany w lutym.

Mariusz Szewczyk

Muszę Ci powiedzieć, że ja jako kibic Legii, też od początku sezonu powtarzam, że Lechia powinna zdobyć mistrza. Jedyny klub od lata, który raczej nie pozbywa się najlepszych, a stara się sprowadzić jeszcze lepszych. Reszta stawki co chwilę kogoś sprzedaje i od nowa buduje.

wertico

Lechia potrzebuje 12 zawodnika do zwycięstwa. Przy meczach domowych to kibice, przy dzisiejszym Cywka.

kops_15

12 zawodnikiem dla Lechii był dziś raczej sędzie Gil, który nie podyktował karnego ewidentnego… ale to prawda Cywka dziś też zagrał bardzo lekkomyślnie i Lechii sprawę ułatwił.

Krzysztof.Reperowicz

1. Niech Lechia zatrudni w kocu trenera bo nie da sie na to patrzeć. Grają w przewadze 1 i nie potriafią kilkoma podaniami wyjśc ze swojej połowy. Przy lekkim pressingu kompletnie gubią się.
2. Nie wiem kto wymyslił jakies wybloki ale zastanawiam się po co to, skoro i tak teraz jest problem z oceną ciągnięcia za koszulkę na faul. Jak dla mnie był karny.
3. W tej sytuacji gdzie powinien być karny Głowacki powinien dostać bezpośrednio czerwoną za kopnięcie zawodnika leżącego na boisku, sorry ale piłka w innym miejscu i było to z pełną premedytacją, w dodatku nie pierwszy raz tak się zachowuje i sedziowie i komisja udają że nie widzą.
4. Głowacki w sytuacji gdy przepychał się z Kuświkiem to sam pierszy wpadł w niego gdy piłka jeszcze była w górze, potem Kuświk mu się zrewanżował, nie powinno być faulu
5. Nie powinno być 2. żółtej dla Cywki bo takie muśniecie reką nie powoduje upadku, aktorstwo Peszki.
6. Pan sedzia Gil może niech zmieni zawód bo nie wie co dzieje się na boisku.

Orw14
CWKS Legia, RMCF, CFC

1. Zgoda
2. Zgoda
3. Głowa zatrzymał w tamtej sytuacji nogę i nie kopnął, choć zamiar był ewidentny, ale jak na moje jeszcze do odpuszczenia. Za to co potem odwalał, to owszem, „out”.
4. Inaczej to widziałem, ale mniejsza.
5. Powinna być, faul taktyczny, czysta głupota Wiślaka.
6. Parodysta, choć ostatnio nawet w LM były gorzej sędziowane mecze.

Zacofany Stefan
Legia Warszawa

5 Jaki faul taktyczny XD

Piłka nożna to sport kontaktowy, nie każde dotknięcie DOTKNIĘCIE (!!!!!!!) = faul

Zacofany Stefan
Legia Warszawa

Czerwona kartka dla Cywki to jaja. Tu się należała żółta dla Peszki za padolino. Brak karnego dla Wisły to też jaja. Mam nadzieję, że za takie wielbłądy pan Gil odpocznie od sędziowania w eklapie do końca sezonu i pojezdzi po okręgówce nabierać doświadczenia

legenda

Na powtórkach widać wyraźnie, że Cywka taktycznie faulował Peszkę. Jest faul, jest kartka. Sławek to zbyt stary wyjadacz, żeby nie skorzystać z takiego prezentu. Cywka może mieć tylko do siebie pretensje za swoją głupotę. Czerwoną kartkę powinien jeszcze dostać Głowacki z kopnięcie chyba Malocy i za całokształt zachowań na boisku.

DerbyMakinka

i powinien być karny dla Wisły, bądź obiektywny do końca.

Zacofany Stefan
Legia Warszawa

Ja tam widzę dotknięcie które nie spowodowało upadku

Juri

Miała Wisła walczyć, i cco z tego wyszło. zagrali defensywnie, bojaźliwie, i przegrali. tyle w temacie pucharów dla nich

Buncol

Dokładnie, gdyby wygrali z Lechią mieliby realne szanse na puchary. Teraz już zostało im dotrwać do końca sezonu. Ich trener coś brzdąkał w ostatnim wywiadzie o marzeniach i podobno jego piłkarze zaczęli marzyć, o zwycięstwach, o pucharach. No to teraz już zostały im tylko marzenia o wakacjach

PolskaMyslSzkoleniowa

Lechia nie pierwszy raz po strzeleniu bramki bezsensownie się cofa, to już standard. Zupełnie tego nie rozumiem, mieli mecz pod kontrolą, strzelili bramkę, Wisła jeszcze dostała czerwoną kartkę, a ci idioci się cofnęli…

ako

tym razem bez Sławczewa gra w środku totalnie siadła. Często jak gra Krasic, to po 60 minucie nie ma już siły i efekt jest podobny. Brakuje gościa co pod presją poprowadzi grę. Stłamszona Lechia kopie już wtedy tylko długie piłki na napastnika.

baran

Bracia Paixao to jednak slabizna. Niby jakaś technika i szybkość jest, niby wielce samolubni tez nie są, ale czegoś brakuje. Jak w sam raz na Wisłę Plock. Takie czlapaki jak Furman.

Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

Gil pomógł Lechii ( ale ogólnie sędziował słabo )
– druga żółta dla Cywki to powinna być żółta dla Peszki za padolino
– brak bezpośredniej czerwonej dla Peszki za stempel na ręce Bartkowskiego
– brak karnego dla wisły za faul na Gonzalezie
– brak czerwonej dla Głowackiego za kopnięcie
3 do 1 w sytuacjach = wisła skrzywdzona

Bartek Baran
Wisła Kraków

Dziękuję, dobranoc. Choć wiadomo, Wisła mogła zacząć grać wcześniej, niż od 70 minuty.

baran

Zgoda, poza czerwkiej dla Peszki. Przecież przelozyl noge nad Bartkowskim i nie musial przewidziec ze akurat w tym miejscu jest jego reka. Ale każdy z nas może miec inne zdanie.

pejsbuk

No co ty?
Przeciez Peszko tutaj i w TV zostal zawodnikiem spotkania!
To jakis skandal to co tutaj wypisujesz!
===
Ja to mam w sumie w dupie razem z panem pilkarzem Peszką (ktorego po jakiego chuja Nawalka bierze do kadry co spotkanie miedzynarodowe to ja nie wiem?)
— ale breszczaty na oczy tez nie jestem.
Nie wiem co tu dodac ale im wiecej ogladam i czytam to stwierdzam, ze Dziwny Jest Ten Swiat w tej …stolycy.
Moim skromnym zdaniem zawodnikiem spotkania powinien zostac pan Gil ktoremu bezczelne weszlo dalo tylko 2 gwiazdki usprawiedliwiajac (morda w kubel) jednoczesnie z czegokolwiek pana pilkarza Peszke ktoren niedawno byl zawieszony.
Co za transforma panie Peszko!

Quotsa

Wisła – Lechia

Bramki: 0-1 (0-0)
Posiadanie (w %): 43-57 (43-57)
Strzały: 6-12 (0-9)
Strzały celne: 3-5 (0-4)
Strzały niecelne: 3-3 (0-2)
Strzały zablokowane: 0-4 (0-3)
Rzuty rożne: 4-3 (0-3)
Faule: 19-10 (9-4)
Spalone: 2-3 (1-1)
Żółte kartki: 5-3 (0-0)
Czerwone kartki: 1-0

W oparach absurdu

trzeba powiedzieć, że Cywce naprawdę chyba prąd odcięło od mózgu i na początku chciał sfaulować Peszkę. Później się zreflektował i w ostatniej chwili z tym zamiarem zastopował, efektem tego było DOTKNIĘCIE Pana Sławomira, który – jako że nie zwykł marnować setek – spektakularnie się wywrócił. Oczywiście, przyznałbym Cywce żółtko za czystą głupotę, ale no ludzie!!! Jak za dotknięcia będziemy przyznawać wolne to te nasze gwiazdki zawsze będą przewracać się przy podmuchu wiatru!!!
I JESZCZE JEDNO CHCĘ POWIEDZIEĆ BARDZO WYRAŹNIE – GIL DO OKRĘGÓWKI, JAKIE TEN FACET MA WTYKI W TEJ LIDZE, ŻE JESZCZE GO TUTAJ TRZYMAJĄ?
Na koniec wypada tylko pogratulować Lechii zwycięstwa bo mocno na nie zapracowali i – koniec końców – zasłużyli.

cpc

Wszystko ok, tylko czy Lechia zasłużyła na zwycięstwo?!

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

cpc: Oh yes, oh yes…

M9 COMEBACK KID

Patrząc na grę czołowej czwórki na mistrzostwo najbardziej zasługuje Górnik Łęczna.

Antonio S

Oglądałem kilka razy powtórkę sytuacji z Malocą i Gonzalezem i chyba karnego nie było. Walka o pozycję jakich wiele, obaj walcząc o lepszą pozycję upadli (jestem kibicem Wisły).
Czerwona dla Cywki zasłużona, dwa razy sfaulował zawodnika wychodzącego na pozycję, z której można oddać strzał lub dośrodkować. Dodatkowo przy drugim żółtku trafił w Peszkę, który potrafi wykorzystać takie zachowanie obrońcy.
Powinna być też czerwona dla Głowackiego. Za całokształt w tym meczu ( sytuacja z Kuswikiem, kopnięcie Lechisty w polu karnym).
Wisła chciała przede wszystkim nie stracić gola. Czerwona kartka Cywki spowodowała, że plan wziął w łeb. Słabszy mecz Brelka i skrzydłowych. Bartosz i Zachara rozruszali trochę Wisłę i w ostatnich 20 minutach wiślacy mogli strzelić bramkę (Bartosz,Gonzalez). Błąd Załuski przy golu i Mączyński w formie ligowej (nie reprezentacyjnej) nie pomogły w uzyskaniu korzystnego wyniku. Na początku Wiśle brakowało chyba motywacji. Na puchary nie ma szans (po awansie do pierwszej ósemki były nie wielkie, a po zdobyciu PP przez Arkę nie ma ich w cale), spaść się już nie da, więc ewentualnie można grać o piąte miejsce (pierwsza czwórka klasa wyżej niż Wisła, o 5 miejsce powalczą Wisła i Pogoń).
Po raz drugi w tym sezonie sędziemu wymyka się spod kontroli mecz z udziałem Lechii – podobnie jak Marciniakowi z Lechem.

W oparach absurdu

Co do czerwonej Cywki to mam bardzo mieszane uczucia, bo czy takie dotknięcie mogło spowodować upadek zawodnika (Peszko padł jak rażony piorunem po magicznym dotknięciu Cywki)? Karny co prawda nie z tych „wszyscy widzieli tylko nie sędzia”, ale raczej był. Nic jednak nie irytuje tak mocno jak nieporadność Gila – to kolejny mecz, który wymknął mu się spod kontroli, naprawdę nie mam ochoty oglądać już tego człowieka, więc powtórzę moje hasło dnia: GIL DO OKRĘGÓWKI!

legenda

Do strzelenia gola Lechia całkowicie zdominowała Wisłę. Po stracie gola Wiślacy rzucili się do gry i nasi się gubili w obronie, ale też nie na tyle aby ten mecz przegrać. Co do decyzji sędziego po obejrzeniu powtórek to zgadzam się z „Antonio S”, że nie było błędów wypaczających wynik, poza tym że sędzia nie był w stanie skutecznie studzić emocji zawodników. Generalnie mecz jest dobrym prognostykiem na kolejne.

Trybuna Ludu

XD więcej szczęścia niż umiejętności a do tego sędzia… Jeśli tak ma wyglądać dobry prognostyk na kolejne mecze to chyba macie tam w Gdańsku niskie wymagania

legenda

Wisła miała szczęście, że nie przegrywała w pierwszej połowie 0-2. Sędzia nie zrobił błędów wypaczających wynik. Oczywiście mecz nie miał wymarzonego przebiegu, ale potrafiła Lechia dowieść wygraną. Na treningach powinna skupić się teraz na obronie i wychodzeniu spod agresywnego presingu.

Trybuna Ludu

W porządku, ja tam się z powodu meczu nie będę kłócił.

Buncol

No jak ktoś wyżej napisał jeśli to jest dobry prognostyk dla kibica Lechii to mi wypada tylko przyklasnąć. Gdyby w Wiślę było ze dwóch wartościowych piłkarzy to by Lechię zmietlii. Zresztą podobny scenariusz miał maecz z Legią. Tyle że właśnie legia miała tych wartościowych piłkarzy i wygrała.
Nie mniej na razie cała czwórka gra fatalnie i nie widać póki co jakiegoś pewniaka do tytułu

legenda

Pisałem wcześniej, że dobrym prognostykiem była gra Lechii przez większość spotkania do strzelenia gola. Przez 60 minut Wisła miała 0 (ZERO) strzałów na bramkę Lechii. Potem Lechia potrafiła dowieźć zwycięstwo pomimo hiperaktywności i fauli Wiślaków.

Quotsa

Dwa zwycięstwa Lechii. Zero straconych bramek. Jeśli to jest fatalna gra, to niech tak grają do końca sezonu…

Buncol

Zdjęcie profilowe Quotsa mylisz wyniki z gra.
Wyniki sa swietne i jesli je utrzymają do będzie mistrz. Ale gra jest fatalna i jeśli ise utrzyma to mistrza nie bedzie?
Proste.
Przeciez nie kazdy mecz będa mogli grać z przewagą jednego zawodnika przeciw słabej Wiśle.
DLatego jak mówicie że grali super to mi jako kibicowi rywala wypada życzyć dalszej gry na tym poziomie

legenda

Zdjęcie profilowe Buncol: zarówno wyniki jak i gra były ok.
Obydwa mecze Lechii w rundzie finałowej były na stosunkowo wysokim poziomie. Dominacja podczas meczu w Gdańsku z Niecieczą, a o meczu w Krakowie pisałem wcześniej (zero strzałów Wisły do 60 minuty i dowiezienie wyniku). Dalsze wyniki Lechii w rundzie finałowej mogą być obiecujące przy poprawieniu przez zespół panowania nad nerwami i wychodzeniu spod wysokiego pressingu. Czas pokaże.

Buncol

PS. Później wielkie zdziwienie kibiców Lechii że ich drużyna jest taka dobra tak fajnie gra ( z ogórasami) a potem znów przegrywa z Legią.
Ale fajnie ze się zgadzamy. Zarówno dla ciebie jak i dla mnie gra Lechii jest ok.
Dla ciebie dlatego ze daje nadzieję na mistrza a dla mnie dlatego że daje nadzieje na mistrza Legii.

legenda

Pożyjemy, zobaczymy.

Sir Benett

Lechia niech się ma na baczności! W spotkaniach z najlepszymi takie granie nie przejdzie. To samo dotyczy Jagiellonii po Koronie, Lecha po Arce i Legii po Wiśle. Tylko, cholera, nie wiadomo kim są ci najlepsi.

Z przewrotki w sam winkiel
Lechia Gdansk

To samo mialem napisać.

Buncol

W tej chwili nie ma żadnej drużyny lepszej. Kazdy traci punkty z kim popadnie. Legia u siebie ze słabiutką Wisłą, Jaga z grającą o nic koroną. Lech nie stracił ale kazdy widział w jakich okolicznościach wygrali. Dziś bez Marciniaka może być cieżko Lechowi o gola. No i Lechia będąca z przewagą jednego piłkarza rozpaczliwie broniąca sie przed słabutką Wisłą.

Nie ma drużyny o której można napisać że zasługuje na tytuł

alfredo40

Według mnie Lechia ma najlepszą pozycję wyjściową w walce o tytuł. Grają teraz dwa mecze u siebie, gdzie czują się doskonale i 6 pkt. jest całkiem możliwe. Później wyjazd do Poznania, Pogoń u siebie (która na 100% odda im 3 punkty za pomoc w awansie do ósemki) i wyjazd do stolicy. Jeśli z Poznania i Warszawy przywiozą chociaż jedno zwycięstwo lub ewentualnie dwa remisy, to przy komplecie punktów u siebie mieliby olbrzymie szanse na końcowy triumf. Tak naprawdę wszystko teraz w ich nogach.

legenda

Amen

pejsbuk

o Jagielloni zapomnieliscie, legendo-bajkopisarze od Peszki.

GeeN

Mamy ją już dwa razy na rozkładzie, za dwa tygodnie znów zapraszamy gości z Białegostoku do Gdańska po zasłużone 3:0 :)

pejsbuk

podzieliles skore na niedzwiedziu?
przygotuj miksture nowakowi

GeeN

Nikt tak dobrze nie dzielił skóry jak Lech w finale Pucharu Polski :)

Dwa zwycięstwa w bezpośrednich meczach (3:0 – 0:1) i bilans Lechii w tym sezonie u siebie 15-1-2. To są logiczne przesłanki by za 2 tygodnie stawiać Lechię w roli faworyta tego meczu. Oczywiście, wszystko zweryfikuje boisko.

Mało smaczny „żart” w stronę Nowaka.
To tylko sport, zdrowia trenerze.

pejsbuk

hahaha
nie takie twierdze padaly na morde. nie z takimi peszkami w skladzie:)
bedzie dobrze.

legenda

Oczywiście, że nie takie twierdze padały, ale na tą chwilę są przesłanki sądzić, że Lechia ma przynajmniej takie same lub większe szanse na wygraną jak inne drużyny w czubie tabeli.

GeeN

Szanowna redakcjo, w jaki sposób chcecie udokumentować „kontrowersję” i rzekomy karny dla Wisły, jeśli gwizdek sędziego powinien się odezwać jeszcze nim piłka dotarła do pola karnego, po niedozwolonym zagraniu i faulu na graczu Lechii? Faul był ale nie ma to znaczenia bo gra powinna być przerwana chwilę wcześniej. My kibice możemy podchodzić do tego emocjonalnie ale wy profesjonaliści?
Bulwersuje mnie też, że nie raczyliście zauważyć co się stało chwilę później. Chamskie kopanie w plecy leżącego przeciwnika gdzie piłka jest jakieś 5 metrów dalej powinno skutkować czerwonym kartonikiem i absencją do końca sezonu, u was ta „kontrowersja” została pominięta.
I mimo naszych emocji, gracz wychodzący do kontry, wyprzedzający obrońcę, i faulowany tzw.”faulem taktycznym” według przepisów z automatu dostaje żółtą kartkę. I tyle.

Co do meczu, ciężko powiedzieć czy Wisła chciała tak zagrać pierwsze 60 minut (tak twierdzi Kiko), czy tylko na tyle Lechia im pozwoliła (skłaniam się do tej drugiej opcji). W tym okresie pełna dominacja graczy z Trójmiasta. Po golu, a właściwie po pierwszym strzale Wiślaków było widać panikę w oczach i ogromną chęć wygrania w końcu meczu na wyjeździe. Wkradł się chaos i cała ta sytuacja „7 miesięcy bez wygranej” mocno odbiła się na psychice graczy z Gdańska. Wierzę, że po przełamaniu tej niechlubnej serii w końcu zejdzie z nich choć trochę tej „niezdrowej” presji.

whooyemooye
Legia

Legia gra piach i mistrzem zapewne nie zostanie, dlatego życzę Lechii aby w końcu zdobyła tytuł. Pomimo kosy, zawsze czułem sentyment do Lechii i Śląska, za ich patriotyczną postawę i antykomunizm. W latach 90- tych często przyjeżdżali do Wawy na ważniejsze mecze. Jeśli nie Legia to niech Gdańsk się w końcu cieszy.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

W całym temacie NIKT nie wspomniał o szansach Lecha.
Szczerze mówiąc, może i słusznie 😉

whooyemooye
Legia

Lech gra najlepszą piłkę i według mnie jest faworytem, ale mistrza Wam nie życzę :)

Buncol

No faktycznie najlepsza piłkę Lecha było widac w ostatnim meczu z Koroną.
Korona była o klase lepsza w każdym aspekcie piłkarskim.
Jedyne co Lechowi trzeba oddać to ze jest mega skuteczny w karnych. Widać że długo przed sezonem trenowali karnę wiedząc co się będzie działo w sezonie

legenda

Ciekawy jestem dzisiejszego meczu Lecha, bo w ostatnim czasie widać u nich zjazd formy. Jak wyżej kolega napisał mieli słabiutki występ u siebie z Koroną (w którym Korona zdominowała Lecha na jego boisku, ale frajersko przegrała), katastrofę w finale PP. Pamiętajmy też ich mecz z Łęczną u siebie. Dzisiaj się okaże czy to były wypadki przy pracy czy mają większy problem.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

legenda: Oj pamiętamy ten mecz z Łęczną u siebie.
Frankowski nie dyktuje ewidentnego (Sławek!) karnego na Kownackim (acz niespektakularnego + Lech traci passę i 2 pkt)
Wczoraj suma szczęścia wyszła lublinowi na zero?

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Bunc: Nawet ćwiczyć nie musiemy…
Każdy sedzia „zna swoja wartość”, a my potrafimy to docenić.
Coś jak ta akcja Leśnego z białoruskim sedzią.
Zauważ, że bramkarze idą zawsze w przeciwny róg. Takie rzeczy ustala sie przed meczem.
Rutynowa sprawa i wieloletnie doświadczenie.
Sprawdziło sie to choćby w 2010 i 2015, kiedy to ukradliśmy miastrzostwo Legii.

whooyemooye
Legia

Nie oglądam wszystkich meczów Lecha, w tych co widziałem gnietli przeciwników, nie oglądałem PP ani meczu z Koroną. Pisałem tylko o mojej sympatii do Gdańska i Lechii, zostało mi od małolata. Z wiekiem nabiera się trochę dystansu, kiedyś nie wyobrażałem sobie żeby usiąść przy jednym stole z kibolem z Poznania czy Łodzi, teraz to norma,tak jak i stwierdzenie faktu że moja ukochana Legia gra padakę. Oby się ogarneli, bo szanse na wkurwienie prawie całej Polski kolejnym mistrzostwem ciągle są :)

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

whoo: A bo ja wiem…. 😉

michalszostak
Premier League

Była mowa o wyścigu ślimaków w 1 lidze, a przepraszam bardzo – jak nazwać sytuację, gdy drużyna po 7 miesiacach wygrywa mecz wyjazdowy… i jest na 2 miejscu w tabeli… :( wiem, podział pkt itp ale tutaj też mamy wyścig, tylko że żółwi.

Miszcz Joda

Pewnie chłopaki chcą uciec przed koniecznością gry tych dodatkowych dwu meczy w eliminacjach LE 😉

legenda

To są inne sytuacje, bo w 1. lidze zespoły z czołówki przegrywają lub remisują ostatnie spotkania dlatego zdobywają po 0 lub 1 punkcie, dlatego to nazwano wyścig ślimaków. W eklasie są 4 zespoły, które stosunkowo dobrze punktują dlatego nie ma takich różnic. Nie przyrównywałbym tego do sytuacji w 1. lidze.

szemrany
Legia

Akcja meczu, Głowacki zamiata Kuświkiem jak szmacianą lalką.

Quotsa

Jak na MMA to ok. Tylko szkoda, że nie zablokował strzału, który dał Lechii zwycięstwo

szemrany
Legia

No tak, Załuska tam tylko przechodził.

Miszcz Joda

Ale skąd te wieszanie psów na Nowaku?
Przecież taktyka jak u Nawałki na Euro. Strzelamy brameczkę i obrona Częstochowy.

PhoenixLk

Popcorn gotowy – rzucam temat do dyskusji…

Drodzy wielbiciele teorii spiskowej – jak brak karnego dla Wisły wytłumaczycie spiskiem wspierającym Legię?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk

nie piszę o twojej starej…

mówisz o komunistycznych tworach? masz na myśli GTS, czy BKS? W ekstraklasie jest jeszcze choćby WKS…

Ale dobrze wiedzieć – jak piszesz o Legii w komentarzu na temat innego meczu – to jesteś psychopatą… zapamiętam i nie omieszkam wypomnieć

FC Bazuka Bolencin

Pisałem jakiś czas temu że Wisła (pomimo tego jak ją świetnie poukładał Kiko Ramirez + stosunkowo udane zimowe transfery) jest za słaba na puchary i ten mecz jest idealnym potwierdzeniem tego.
Jak ktoś wcześniej słusznie zauważył – „Wisła na Reymonta cofnęła się i czekała co zrobi Lechia nie wiadomo po jakiego huja”. I nie sposób się z tym nie zgodzić. Kiko na mecz z Lechem w marcu też zdecydował się na ultra bezpieczną taktykę, a szkoda bo jakby od początku „siąść na rywalu” to i tu i tu była szansa na 3 punkty – bo rywale tak naprawdę w tych meczach nic specjalnego nie grali.
Korona że się nie bała grać na Legii czy z Jagiellonią w piątek to zdobyła po punkcie.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY