Image and video hosting by TinyPic
Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Blogi i felietony

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Klik. Co tam w polskiej prasie przed meczem z Czarnogórą? Emocji niewiele, wiadomo, bo rywal raczej niespecjalnie elektryzujący. Sytuacja w tabeli komfortowa, na horyzoncie nie widać zbliżającego się huraganu. Ale czasami tak bywa, że największe katastrofy nadchodzą wówczas, gdy niczego się nie spodziewając leżysz w hamaku i pijesz drinka z parasolką.

No więc czytam i czego się dowiaduję?

Łukasz Fabiański? Nigdy w kadrze nie zawiódł, więc nie ma sensu go zmieniać. Forma w klubie jest w tym momencie bez znaczenia, Nawałka powinien mu wciąż ufać.

Grzegorz Krychowiak? Nie gra w klubie, ale to wciąż – no wiecie – Grzegorz Krychowiak – więc musi grać. Wprawdzie nikt nie ma pojęcia, w jakiej jest formie, ale z całą pewnością w wystarczającej.

Arkadiusz Milik? Wprawdzie jeszcze nie strzelił gola dla Napoli po powrocie po kontuzji i nie zaczął grać w pierwszym składzie, ale w kadrze wiele razy udowadniał swoją przydatność.

Dochodzę do wniosku, że tak naprawdę nic nie ma znaczenia – ani forma (Krychowiak), ani klasa konkurenta do miejsca w składzie (Fabiański), ani etap dochodzenia do siebie po urazie (Milik). Liczą się wyłącznie nasze miłe wspomnienia związane z tymi zawodnikami. Mówiąc krótko – liczy się przeszłość, a nie teraźniejszość. Trochę tak jakbyś przez kolejne pięć lat mieli wciąż i wciąż rozgrywać mecz, który już się odbył.

Czy nawołuję do rewolucji lub niewystawienia któregoś z tych trzech zawodników? Absolutnie nie. Decyzję podejmie Adam Nawałka i jak go znam – będzie to decyzja rozsądna. Chodzi mi natomiast o to, jak my w ogóle rozmawiamy na temat futbolu. Jakie argumenty podnosimy? Co głoszą eksperci? Mamy rok 2017, a cała warstwa merytoryczna (albo raczej sentymentalna) – kto ma grać i dlaczego – jest jeszcze z roku 2016.

Konsekwentne wystawianie tych samych zawodników, bez względu na ich aktualną dyspozycję lub też możliwość wystawienia lepszych, jest chyba dość krótkowzroczne. To znaczy można w ten sposób wygrać kolejny mecz, albo nawet cztery kolejne mecze, aż nagle przyjdzie łomot. Oby nie w spotkaniu, które jest w jakikolwiek sposób kluczowe. Wydaje mi się, że norma powinna być trochę inna – zawodnicy przyjeżdżają na zgrupowanie, wyselekcjonowani na podstawie przydatności dla tej konkretnie drużyny (i wtedy zasługi również mają znaczenie) oraz aktualnej formy i wtedy – podczas zgrupowania – należy możliwie najlepiej wybrać jedenastkę. Taką jedenastkę, która minimalizuje ryzyko wpadki.

Nie wiem, czy Wojciech Szczęsny jest w lepszej formie od Łukasza Fabiańskiego, ponieważ na co dzień nie oglądam ani meczów Wojciecha Szczęsnego, ani meczów Łukasza Fabiańskiego. Natomiast to, że Fabiański do tej pory niczego nie zawalił nie powinno mieć znaczenia. Liczy się wyłączenie to, który z nich w większym stopniu gwarantuje uniknięcie babola w najbliższym spotkaniu. I wcale nie chodzi mi o to, że jeden broni się przed spadkiem z Premier League, a drugi walczy o czołowe lokaty w Serie A – to akurat bez znaczenia, wyobrażam sobie sytuację, w której obaj zamieniają się miejscami i świat futbolu wcale z tego powodu nie wygląda inaczej, nikt nie debatuje o tym w telewizji, nie porusza tego tematu madrycka „Marca” czy niemieckim „Kicker”. Po prostu wydaje mi się, że rywalizacja o skład powinna być trochę bardziej otwarta. Być może w tej otwartej rywalizacji Fabiański wciąż byłby numerem jeden.

Jeszcze bardziej widać to w kwestii Krychowiaka. Dariusz Dziekanowski nie wyobraża sobie drużyny bez niego – twierdzi, że to himalaista, a my pytamy, czy zdoła wejść na Mount Blanc. W porządku, ale czy w takim razie jest moment, kiedy himalaista przestaje być himalaistą, czy też jest to tytuł nadawany dożywotnio? Czy zdobycie szczytu Mount Everest w 2015 roku wciąż ma znaczenie podczas wyprawy dwa lata później? Jeśli wczytamy się w słowa Dziekanowskiego – lubię go jako eksperta, jest wyrazisty i z reguły bardzo rozsądny – to dojdziemy do wniosku, że jakiś tam Góralski, Dąbrowski czy Mączyński nie będzie stanowił alternatywy dla Krychowiaka nigdy i w żadnych okolicznościach. Nawet gdyby Krychowiak na ławce spędził następne trzy lata. Nie przeczę – może to i prawda. Tylko że w ten sposób możemy zebetonować kadrę na lata, na podstawie dawnych zasług. Zastanawiam się, czy właśnie z tego powodu młodemu Dziekanowskiemu nie przeszły koło nosa mistrzostwa świata w 1982 roku? I czy wtedy podobnie postrzegał znaczenie przeszłości i zasług?

Widziałem już drużyny zebetonowane – np. tę z 2002 roku, która jechała na mundial do Japonii i Korei. Rzutem na taśmę starano się tam zasiać trochę ożywczego fermentu poprzez zamianę Iwana na Sibika. Zabetonowane drużyny rodzą się zawsze po jakimś sukcesie lub sukcesiku, który stanowi spoiwo. Wtedy nowi zawodnicy nie są specjalnie miło widziani – traktuje się ich jako tych, którzy przyszli na gotowe i co najwyżej mogą coś popsuć. A przecież w piłce nie ma czegoś takiego jak „gotowe” – w piłce jest po prostu kolejny mecz do wygrania.

Zabetowane bywają też głowy trenerów – oni także ulegają złudzeniu, że raz wybrana grupa osób, z którą udało się osiągnąć cel, zasługuje na nieograniczone zaufanie. Selekcjonerzy – co ludzkie – przywiązują się do nazwisk, z sentymentem wspominają dawne zwycięstwa, zaczynają traktować niektórych piłkarzy jak członków rodziny. A także – co też ludzkie – zaczynają się zastanawiać, czy wprowadzenie świeżej krwi nie zaburzy funkcjonowania organizmu, odczuwają swego rodzaju strach przed zepsuciem czegoś, co funkcjonowało. Wydaje mi się, że właśnie mówimy między innymi o tym, dlaczego reprezentacja Hiszpanii tak źle wypadła podczas ostatnich dwóch wielkich turniejów.

– Nikt nie powinien grać za zasługi – mawiają eksperci.

Zadzwońcie do pięćdziesięciu z nich i zadajcie jedno, proste pytanie: – Czy ktoś powinien grać za zasługi?
– Nie – ta odpowiedź padnie 50 razy.

Ale potem zbliża się zgrupowanie reprezentacji Polski i okazuje się, że „nie” oznacza raczej „a dlaczego nie?”, albo nawet „zdecydowanie tak”.

Niech Krychowiak gra – śmiało. Ale najpierw niech podczas treningów udowodni, że właśnie teraz – pod koniec marca 2017 roku – jest lepszy od każdego z konkurentów do wyjściowej jedenastki.

KRZYSZTOF STANOWSKI

KOMENTARZE (80)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Hansa

Tak, tytul himalaisty jest dozywotni. Jesli sie wspinales bedziesz do konca mogl mowic ze jestes himalaista. Jesli Pan nie wierzy, prosze zapytac znajomych – na pewno ma Pan kogos z tego kregu. Po drugie, wspiecie sie na Mt. Everest w 2015 roku ma gigantyczne znaczenie przy wspinaniu sie w 2017 roku. Chodzi o doswiadczenie.

Cenie Pana ogromnie i Pana teksty, ale te dwa porownania to tak od czapy niemniej przyznaje Panu racje w zagadnieniu tego felietonu.

wojsal

Oprócz doświadczenia liczy się też aktualna forma. Bez formy – doświadczenie niewiele znaczy.

Damiano_L

No to można powiedzieć, że nieudana analogia. Argument jednak pozostaje słuszny.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Tomas Necid

nic o legii i szamotulskim?

Filip Piotr Skóra

Otóż to – w sprawności „temat zastępczy” poziom: ekspert.

Naprawdę tak ciężko odnieść się do spraw, w których – zapewne – jest się doskonale rozeznanym?

mejson80

Tekst napisałeś ale nic konkretnego z niego nie wynika tylko jakieś dyrdymały . Ligi włoskiej nie oglądasz tak samo jak ang. Pewnie francuskiej tez nie . To co Pan panie Stanowski ogląda i na jakiej podstawie pisze teksty o formie piłkarzy ? Informatorzy ? Czytanie social mediów i dzienników sportowych tj wystarczające Jebac to.

szaser

Bzdura. W kazdej odnoszacej sukcesy druzynie jest hierarchia, a nie wymiana polowy kadry reprezentacyjnej co pol roku, bo ktos ma dobry/ zly okres. ‚Kuchy ostatnio super zagral, wiec do kadry go’, jak to bylo na jesieni z Maleckim. Zwlaszcza w polskim przypadku, gdy ma sie wybor jak miedzy rezerwowym PSG, a graczem podstawowym w jalies tam Cracovii, o krorej istnienu nikt poza Polska nie ma pojecia. Zreszta Blaszczykowski prezed Euro tez grzal lawe…

Janusz Ekspert

Taki ma się wybór, jakich zawodników się powoła. Odnoszę wrażenie, że Nawałka powołując rezerwowych w ogóle nie bierze na poważnie możliwości wystawienia ich w meczu o punkty, co było widać choćby na Euro. Gdyby było inaczej, powinien wziąć nawet starawego już Gola, który jednak na jakimś poziomie gra i utrzymuje równą formę, czy Klicha – zawodników gotowych na już. On jednak woli nabrać Dąbrowskich i Góralskich bo to „melodia przyszłości”, natomiast w momencie gdy np. Krychowiak miałby kontuzję, Nawałka miałby kupę w gaciach i pewnie i tak zastąpiłby go Mączyński. Nigdy nie zrozumiem jego asekuranckiej postawy, choć niestety ciężko sobie wyobrazić jakiegoś innego polskiego trenera gotowego do bycia selekcjonerem kadry.

Amber Mozart

Szczerze mówiąc pana felietony ostatnio obniżyły loty. Kiedyś pisał pan z zębem i nie brał jeńców, ale wszystko co pan pisał było dobrze uargumentowane i poruszał pan istotne sprawy. Teraz, coraz częście, czepia się pan tylko po to by się czepiać. Ma pan swoje zdanie na ten temat, nawet słuszne, a pan Dziekanowski swoje. I w porządku, nawet można o tym napisać felieton. Tylko tym razem brzmi pan tak, jakby koniecznie, za wszelką cenę chciał pan zdyskredytować drugą stronę. Specjalnie przeczytałem tekst pana Dziekanowskiego. Nie twierdzi on, ze Krychowiak musi grać zawsze i wszędzie. Wyraża swoja opinię, że Krychowiak jest najlepszym defensywnym pomocnikiem jakiego mamy. I to jest fakt. Moze nie być najlepszym wyborem w danym momencie ze względu na formę czy rywala (bo przecież zależnie od rywala można inaczej wybrac skład), ale tak ogólnie, jako całosc, to na ten moment JEST lepszy od konkurencji. I to wszystko co pisza pan Dziekanowski. Nawet porównanie z himalaistą ma sens. Owszem, to, ze ktoś wszedł na górę dwa lata temu nie oznacza, ze wejdzie teraz. Ale jeśli weźmiemy gościa który w 2015 wszedł na Mount Everest i gości, którzy zdobyli co najwyżej Śnieżkę i każemy im się wspiac na Mount Blanc to, niech pan będzie szczery, na kogo by pan postawił, że wejdzie pierwszy w powiedzmy 9 przypadkach na 10? Tak, na ten moment w kadrze mozemy mieć tę dziesiąta sytuację, w której himalaista dostaje zadyszki, albo osuwa mu sie stopa i wygra ktoś inny. O tym zdecyduje Nawałka. Ale w dłuższej perspektywie, o cyzm pize Dziekanowski, to himalaista będzie lepszy.

gryf01

Felieton jak felieton, nawet niezły – a teza na pewno słuszna. Czarnogóra to być może najgroźniejszy rywal w grupie. Gramy na wyjeździe. Po tym meczu z komfortowej przewagi mogą być nici i znowu będziemy grali z nożem na gardle. Tego nie można spieprzyć, dlatego grać muszą ci, którzy są najlepsi w danym momencie.
Niestety każdy trener ma tendencję do faworyzowania piłkarzy których zna. Na szczęście Nawałka już udowodnił, że zasługuje na kredyt zaufania. Miejmy nadzieję, że wybierze najlepszych.

Roman Kolton

Matti to znaczy ja powiem tak . Nie rozumiem tego calego zamieszania wokol Krychowiaka skoro rowniez Grosicki ,Zielinski i Milik grzeja lawe wiec rozmowy o sens wystawienia Krychy sa po prostu nie na miejscu a jak znam Nawalke to bardziej go nurtuje pytanie czy zagramy dwojka napastnikow czy z jednym gdyz jestem przekonany ze Krychowiak wyjdzie w pierwszym skladzie co Nawalka praktycznie potwierdzil na niedzielnej konferencjii mowiac ze ma bardzo duze zaufanie do Grzeska pomimo iz ten nie gra . Dlatego Panowie zaufajmy naszemu selekcjonerowi i wierzmy ze wybierzez optymalny sklad ktory sprawi ze Podgoricy nie bedze kabaretu

Mateusz Borek

Romeczku kochany, w pełni się z Tobą zgadzam.

Wojciech Kowalczyk

Romku ujmę to w następujący sposób. W sprawie Krychy bardziej niż sprawy sportowe martwi mnie, to co wyrabia się w tym śmiesznym klubiku PSG (puścili u buków mecz rewanżowy z Barcą – kursy dochodziły do 600 do 1!!!). I te szmaciane piłkarzyki „przyczepiły się” do Krychy jakoby to przez niego stracili 6 bramkę. Oni chcą trenera i Krychowiaka „odpalić” po sezonie z Paryża, a ten mecz miałby im dać pretekst! Przecież to kabaret 😀 Nie zastanawiałeś się skąd ma zakaz udzielania wypowiedzi o sytuacji w klubie. Bardziej martwi mnie czy będzie miał czucie piłki.
Prawda jest taka na dzień dzisiejszy smutna o piłkarzach technicznych jak Leszek Pisz możemy pomarzyć w pomocy, ale 4 „Krychowiaków” w kadrze jestem w stanie sobie wyobrazić! Inne pytanie czy każdemu z dzisiejszych kadrowiczów będzie chciało się harować na treningach min. wybiegać formę oraz wyrzeźbić na siłce sylwetkę? Niby nic trudnego, ale jednak mamy mało piłkarskich atletów w kadrze. Z innej strony spójrz na Lewandowskiego – niby technicznie średnio zaawansowany, ale poprzez świadomy trening, żywienie – przygotował ciało na to dzieje się w Bundeslidze! I dzięki temu kontuzje omijają go z daleka i jeszcze poprawia swoje osiągnięcia – ponad potencjał talentu!

No ale dosyć o piłkarzach kto gra lub nie gra i jak gra (od tego przypominam jest trener to on decyduje i to on ponosi odpowiedzialność – bo to jest wg mnie temat zastępczy dla pismaków jak nie potrafią nic ciekawego od siebie napisać!

Odnośnie samego meczu to intuicja mówi mi, iż w Czarnogórze będzie jeszcze „weselej” niż w Bukareszcie 😉 Aby nie było wątpliwości chodzi o wydarzenia na trybunach! Mam pytanie co musi stać się podczas meczu żeby BARANY z FIFA powiedziały STOP KIBOLOM? Piłkarz lub sędzia ma stracić wzrok, słuch a może zostać kaleką??? Naprawdę rozbawiły mnie kary nałożone na federację Rumunii, a jeszcze bardziej na PZPN!!! Nie rozumiem to PZPN „usadowił” Polaków pomiędzy kochającymi się „inaczej” kibolami bukaresztańskich klubików??? Przecież to wyraźnie była prowokacja, ślepy by to zauważył!!! A petarda wybuchająca to powinno być liczone jako kryminał. Mecz przerwany 0-3 dla gości i w dodatku gra przy pustym stadionie w kolejnych eliminacjach do następnego Mundialu (ponieważ ME a MŚ to organizują dwie różne federacje). Może w końcu związki zrobiłyby porządek z kibolami, których media nazywają niesłusznie kibicami, a tych co nie robią zadymy to „Januszami” czy jak tam było 😉 Kara zakazu często obejmuje dany obiekt to błąd jesteś gospodarzem grasz za karę całkowicie bez kiboli, kibiców etc. Jakoś UEFA umiała ukarać Legię skutecznie, a FIFA tylko umie kompromitować się!!! A jak to by nie poskutkowało to wykluczenie z całych kolejnych eliminacji – za recydywę!

Tak więc może być kabaret choć zapewne nie o „taki” jego rodzaj Tobie Romku chodziło 😉

Lejek

Błąd Panie Wojciechu. „Januszami” nie nazywa się wszystkich kibiców, co nie robią na stadionie zadymy. „Janusze” to kibice, powiedzmy, kolorowi. Obwieszają się flagami, cylindrami, chorągiewkami, robią dużo hałasu i zdjęć. Na stadionie siedzą i głównie dla nich przygotowywana jest obsługa gastronomiczna. Często bywają tzw. „kibicami sukcesu” porzucając stadion gdy zwyczajnie nie idzie. Faktycznie – nie robią zadymy.
Wioskę częściej…

walgierz

Poziom prezentowany przez większość ekspertów jest dramatyczny. Mam wrażenie, że przykładowy 13-letni Kuba, dla którego piłka nożna to główne hobby i godzinami wertuje internet ma większe pojęcie o tym temacie niż gadające głowy z TV. Smutno mi się robi gdy słucham Żurawskiego (którego bardzo lubiłem za jego piłkarskich czasów) opowiadającego pierdoły i nie mającego zielonego pojęcia nawet o tym co się dzieje w Wiśle Kraków. Lubię sposób, w jaki C+ opakowuje polską ligę, ale dawno już zauważyłem, że sympatyczni panowie robiący tam za ekspertów nic odkrywczego nie mówią.
Dziennikarze też potrafią w pogoni za sensacją podać niesprawdzone informacje albo wyolbrzymiać pierdoły, byle tylko kliki się zgadzały. Jak się trafi jakaś naprawdę poważna sprawa, to ludzie podchodzą do tego jak pies do jeża. Inni bazują na hejcie, jak Paweł Zarzeczny, którego postrzegam jako mądrego faceta, który jednak celowo będzie mówił wszystko na opak, żeby tylko wyróżnić się z tłumu. Raz na 30 podejść powie coś mądrego, ale kto go będzie wtedy traktował poważnie?

dario armando

Jest takie powiedzenie -lepsze jest wrogiem dobrego,więc poszukiwanie zupełnie nowego ustawienia drużyny ,gdy jesteśmy liderem grupy ,a przeciwnicy nie powalają klasą eufemistycznie mówiąc ,miałoby znamiona właśnie poprawiania czegoś szczególnie co działa,a już szczególnie jest to niewskazane na pozycjach defensywnych ,gdzie zgranie i wypracowane automatyzmy to priorytety .Wiec w tej sytuacji nożna jedynie podywagować-Milik czy Teodorczyk,z tym ,że o ile znamy Nawałkę ,to prawdopodobnie napastnik Napoli musiałby być w katastrofalnej dyspozycji ,żeby nie wyjść w podstawie na stadion w Podgoricy.

gryf01

Dario, jak dla mnie to lekceważenie Czarnogóry jest błędem. Wyczuwam to lekceważenie w tekstach gazet, kibiców i samego Nawałki.
Obym się mylił, ale mam przeczucie, że to się źle skończy. A wtedy wszyscy będą zadawać pytania – dlaczego grali rezerwowi.

dario armando

Nie lekceważę ,bo zespół który ma Joveticia w składzie jest grożny ,ale przeceniać też nie ma kogo .To jest futbol ,wiadomo ,że można przegrać ,natomiast raczej nie ma co zmieniać jedenastki która się sprawdziła,przecież my tam wygrać nie musimy ,mamy grupę pod kontrolą ,oczywiście trzeba dobrze czytać grę ,bo rezerwowi w klubach w miarę upływającego czasu będą fizycznie słabli.Najlepiej byłoby ich jak najszybciej napocząć ,wtedy będa się wkurwiac jak wszystkie tamte nacje.

Juri

gryf daj spokój proszę Cię. nikt Czarnogóry poważnie nie traktuje bo po prostu jesteśmy dużo lepsi. takich czasów dożyliśmy. oczywiście oni będą walczyć, biegać, przepychać się, gestykulować,machać rękoma, faulować, będzie dużo spin, ale jeżeli nasi zachowają chłodne głowy to piłkarsko ich zjadamy na śniadanie i powinno skończyć się jak w Rumunii. a mamy pokolenie które gra czołowych klubach Europy i niełatwo ich wyprowadzić z równowagi. więc zero stresu generalnie jakieś 3-0 dla nas

gryf01

Juri, obyś miał rację :)

Ale ja ciągle mam przeczucie, że kubeł zimnej wody już się mrozi w lodóweczce.

Juri

nieee……to już nie te czasy:) i tak mieliśmy takich wyjazdów swego czasu aż za dużo…żeby tylko wspomnieć sławetny mecz w Mariborze, wcześniej Bratysława czy inny Bukareszt albo o zgrozo Tbilisi….to już nie te czasy:)

gryf01

Tak, Kazachstan był już dawno temu :)

Ale wiesz co Juri? Takie podejście „chuja grają, opierdolimy ich” jest zdrowsze niż ten fałszywy szacunek dla przeciwnika, podszywany lekceważeniem. Jeśli nasi chłopcy tak rozumują, to o wynik jestem spokojny. Takie podejście to autentyczna pewność siebie, która jest niezbędna.

Gorzej jeśli mówią „to jest futbol, wszystko się może zdarzyć” a po cichu już planują najbliższe wakacje bo „grupa jest pod kontrolą”. Tego się obawiam.

Juventino

Moze wystawienie Krychowiaka i Milika byloby wyciagnieciem pomocnej dloni przez Adama Nawalke? Oboje nie graja w swoich klubach, z roznych powodow, chociaz ten o braku zaufania do ich aktualnej formy jest przewazajacy. Moze dzieki dobrej postawie w reprezentacji zmieni sie nastawienie trenera klubowego i da im szanse na wskoczenie do 1-szej jedenastki?
A jesli tak by bylo, to reprezentacja na tym by skorzystala w kolejnych miesiacach, kiedy to ograni zawodnicy byliby pewniakami w skladzie.
Co do pozycji na bramce, to mam jednak nadzieje, ze to Szczesny zagra. Ogladam Swansea i ogladam Rome, mimo ze tych drugich nie lubie… Wojtka przy stalych fragmentach slychac na calym stadionie, jak wychodzi do pilki i krzyknie „moja” to mu nikt z obroncow nie wybija pilki w ostatnim momencie jak to ma miejsce w przypadku Bambiego. Najwiecej czystych kont w Serie A, a nie jest to Juventus z najlepsza obrona, a Roma ktora przez swoja ofensywna gre zostawia sporo miejsca z tylu.

michal89a23

Mnie dziwi trochę brak Mateusza Klicha. Gość zbiera dobre recenzje w lidze holenderskiej. Tak naprawdę jak wypadnie nam Zieliński – to nie mamy już w pomocy kreatywnych piłkarzy co jednym podaniem uruchomią napastników/skrzydłowych.

Nawałka nie będzie kombinował – w Podgoricy wyjdziemy ustawieniem 4-5-1 – jak w meczu z Rumunią. Gra wyglądała przyjemnie dla oka (Rumunii niczym nie zaskoczyli) no i wynik (0:3) poszedł w świat.

Krychowiak ? Dostawał szansę w PSG :

– w Ligue 1
– w Lidze Mistrzów
– w Pucharze Francji

i w żadnym meczu, w którym wystąpił nie zebrał przyzwoitych opinii. Grał albo średnio albo fatalnie (jak choćby w meczu z Arsenalem w Lidze Mistrzów). Jaki wpływ na jego dyspozycję ma aklimatyzacja w nowym zespole ? Możemy tylko się domyślać. Być może w reprezentacji czuję się jak ryba w wodzie, aczkolwiek i tutaj zdarzają mu się ostatnio słabe występy (chociażby mecz z Armenią gdzie często spowalniał akcję) . Zdziwię się mocno jak zagra w wyjściowej „11”, ponieważ jeżeli zagra tzn. że prezentował się lepiej od rywali na swojej pozycji. Pytanie brzmi w jakiej formie muszą być jego rywale (m.in. Mączyński) jeżeli przegrywają rywalizację z siedzącym na ławce Krychowiakiem…

Na szczęście to nie nasz problem – a trenera Nawałki 😉

Erich Fromm

krytyk i eunuch z jednej sa parafi obaj wiedza jak lecz zaden nie potrafi. Krychowiak jest w formie dramatycznej , jesli w calej polskiej lidze nie ma goscia lepszego w tej chwili od niego to rozwiazalbym ta i tak juz smieszna lige

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

a dlaczego w polskiej lidze? W polskiej lidze to wymiatal gola dupa Kosecki czy inny Marek Koniarek, czy nawet Zienczuk albo Brozek albo Malecki albo Robak albo tez Glowacki. Reprezentacja to jednak inna poprzeczka i inne wymagania.

michalszostak
Premier League

Przecież od dawna wiadomo, że Nawalek nie robi żadnych zmian. Mamy dobre pokolenie to i niezle gramy, ale nie koniecznie dzięki temu trenerowi.

Janusz Ekspert

święta racja, szkoda że ludzie mają zbyt zamknięte głowy żeby to zrozumieć, bo HISTORYCZNY SUKCES 1/4 ME hurr durr

Wacław Grzdyl

to jest zupełnie zwyczajne pokolenie, z jednym wyjątkiem, który się nazywa Lewandowski, a boom transferowy na Polaków podczas ostatniego letniego okienka w dużej mierze był wywołany właśnie świetnymi występami w reprezentacji

Juri

„zwyczajnie pokolenie” o człowieku pomnij na lata 90te, czy nawet jak graliśmy w tym stuleciu przed przyjściem Nawałki bo wtedy to dopiero mieliśmy tych „zwyczajnych pokoleń ” aż za dużo. prawda jest taka że nikogo nie grzeje Czarnogóra, bo po prostu jesteśmy dużo lepsi i powinniśmy wygrać wysoko

Wacław Grzdyl

lata 90-te – srebrny medal igrzysk,
kadra Strejlaua miała bardzo dobry skład z piłkarzami z dobrych klubów zagranicznych, a wtedy trafić do dobrej ligi było trudniej bo był limit 3 obcokrajowców,
w kadrze Apostela grali tacy piłkarze jak Wałdoch -bundesliga, Kosecki- Atletico Madryt, Kowalczyk – Betis Sevilla, Juskowiak – Sporting Lizbona, Piotr Nowak – budesliga, Świerczewski -(Saint Etiene), Koźmiński (Udinese Calcio), a i w polskiej lidze grali wtedy poważni piłkarze jak np. Łapiński, Zieliński, – to tak jakby dzisiaj Glik grał w polskiej lidze

michalszostak
Premier League

Te wszystkie Koźmińskie, Świerczewskie i Juskowiaki to byli w skali europejskiej – średniaki. Nie ma co porównywać do obecnej kadry.

Laki
Real Madryt

To wymień tych nie średniaków w obecnej kadrze? grosik? mączyński? błaszczu? glik?

michalszostak
Premier League

NIE ŚREDNIAKI- Lewandowski, Milik, Zieliński, Szczęsny, Piszczek. Tyle. To są piłkarze klasy europejskiej. Co nie zmienia faktu, że średniakami nie można „otoczyć” gwiazd, wycigając z nich 110%, jak to robił Górski.

pepe72
Tulismanore
FC Albatros

Akurat Stano z Himalaista trafiles jak kula w plot bo to tytul dozywotni.

Stara zarzecznego

Panie Krzysztofie, taka mała prośba. Pomógł by pan to „rozbujać” ? https://www.siepomaga.pl/maria-knap#sms_popup
Ma pan zdecydowanie większą siłę przebicia od nas wszystkich razem wziętych. Mam też pewien pomysł, ale sam go nie zrealizuję. Jeśli to nie problem to proszę kliknąć na PM. Pzdr. VeB :)

Kilgore Trout
CWKS Legia

Stano, litości. Dziekan jest mniej więcej tak samo wyrazisty, jak Żewłakow u Szpakowskiego.

Voitcus

No dobrze, ale jak nie Krychowiak, to kto? Może z polskiej ligi – kogo tu mamy, Vasiljew, Odzidzia? Moim zdaniem na tę chwilę lepsi od GK, ale mają zasadniczą wadę: grali w innych reprezentacjach. Może Peszko? Kopczyński? Nie, chyba nie… Może Trałka? Starzyński, Mączyński? Chyba też jeszcze nie. Z zagranicy: Linetty? Zieliński? Krychowiak ma nazwisko i lepszy klub i tego się chyba nie. Moim zdaniem Krychowiak powinien wejść na pierwszą połowę i jak sobie nie da rady, to bez żalu go zmienić. Wiem, nie jestem ekspertem, nie znam się itd.

michalszostak
Premier League

Jestem pewien, że będzie najgorszy na boisku. KTOKOLWIEK, byle nie Krychowiak….

Pan Wiesio
(L)egia

Po I połówce zejdzie, a wejdzie jak zawsze Zielu i zacznie się odważna gra ofensywna i jakieś pierwsze rajdy. Wystawianie Krychowiaka to element układanki marketingowej. Jest wielkie parcie i pieniądze z ‚góry’ aby grał – to będzie grał. Nawałka ma niewiele do gadania.

totencham
4senal

Ciekawy tekst w kontekście nadchodzącego meczu repry.

W napadzie mamy 4 zawodników, z czego jeden od pół roku praktycznie nie grał. Kiedyś grał i nawet strzelał trochę bramek. Do systemu z dwoma napastnikami ma dwóch konkurentów, ale właśnie pytanie, czy ta konkurencja jest uczciwa i czy pan Nawałka jest w stanie wznieść się ponad swoje umiłowanie do Arkadiusza i postawić na napad Lewandowkski-Teodorczyk (dwie najlepsze polskie strzelby tego sezonu) lub Lewandowski-Wilczek (Wilczek troche strzela, sporo asystuje, nie boi się cisnąć do konca, zeby strzelic bramke, chocby najbrzydszą).

Pytanie też, czy ostatnie powołania nie pokazują jednoznacznie: Nie mamy ochoty na eksperymenty. Jeśli kandydujesz do Rep. Polski pokaż coś genialnego. Jak Sławek Peszko.

Pozdrav.

Marcin Sz

Lubię merytoryczne artykuły, a ten takim jest. Lubię Krychowiaka i szacun za poprzednie eliminacje i turniej. Jednak jeśli w wyższej formie jest Linetty albo Zieliński to uważam, że Krycha powinien ten mecz obejrzeć z ławki. Znamy Nawałkę i wiemy, że w środku na 100% zagra Mączyński, który jest w stanie zabezpieczyć i wspomóc defensywę. Myślę, że każdy inny trener rozważał by jako drugiego pomocnika dziś tylko Zielińskiego i Linettego.

pepe72

Krycha chyba właśnie pogruchotał żebra. Ale co do bramkarza to zgoda. Problem w tym, że pan trener Nawałka jest bardzo bojaźliwy jeśli chodzi o zmiany.

pomber

czemu nie było nic o tym co sie działo w niecieczy?? Przecież zmiana trenera Termaliki to całkiem spory news, zwłaszcza w takim momencie w sezonie:D

adam1x

Michniewicz poleciał i te info było dopiero wczoraj

pomber

dobrze sie stało bo Termalika może teraz powalczyć o wyższe miejsce w tabeli

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY