post Avatar

Opublikowane 24.05.2016 11:38 przez

admin

Zdradzę wam pewną zawodową tajemnicę – najłatwiej pisze się teksty pod „lajki”. Rany, jakie to jest proste. Przeglądasz opinie czytelników, wybierasz te, które powtarzają się najczęściej, mielisz to na sześć sposobów i przepisujesz swoimi słowami. Na koniec jakoś zgrabnie puentujesz i wszyscy są zadowoleni. Masz wtedy gwarancję sukcesu – ludzie napiszą, że jesteś mądry, tylko dlatego, że napisałeś dokładnie to, co sami uważają. Bo jeśli napiszesz coś, z czym się nie zgadzają, to wtedy jesteś głupi. Wiadomo, świat jest taki prosty.

Dzisiaj nie napiszę tekstu pod „lajki”, wręcz przeciwnie. Dzisiaj napiszę, że mnie wkurwiacie.

Nie ty, nie gap się zdziwiony w ten monitor. I nie ty, gościu w za ciasnej koszulce, wyluzuj. Nie piszę o nikim konkretnie, ale o ogromnej części internautów jako takich – o masie, która potrafi irytować krótkowzrocznością i głupotą.

Jakiś czas temu na portalu wykop.pl natknąłem się na tekst o nowym, jeszcze skuteczniejszym i w zasadzie niezawodnym sposobie blokowania reklam w internecie. Napisał na ten temat tweeta, krytycznego wobec tej mody, który oczywiście spotkał się z powszechnym oburzeniem. OK, w porządku, nie jest to temat, który spędza mi sen z powiek, odpuściłem. Ale za moment znów na portalu wykop.pl zobaczyłem, jak ludzie narzekają na znakomitą reklamę piwa „Żubr”, która się tam pojawiła. Bo za duża! Bo przyciąga wzrok! Wyłączyć ją jak najszybciej albo bojkot! Zaraz będziecie mieć całą stronę o tym, że „Żubr” to szczyny! Zdejmować banner jak najszybciej.

Ktoś najwyraźniej wyszedł ze swojej roli i zdało mu się, że przejął biznes.

Czy w internecie da się robić pieniądze? Oczywiście, że sią da. I to duże. Ale czy jest to łatwe? Nie, jest to zajebiście trudne. O ile z kiosku ruchu nikt nie zabiera gazet bez płacenia, o tyle jakakolwiek forma płatności za treści w internecie spotyka się z olbrzymim oporem. Między bajki można włożyć opowieści, że dobrą treść czytelnik doceni i chętnie coś dorzuci od siebie, w formie nieobowiązkowego napiwku. Nie, czytelnik nie dorzuci. Przeczyta, wyjdzie, jak da „lajka” to już dużo – wtedy czuje, że zaszczycił autora. Był taki portal – Kulisy24.pl, kojarzycie? Był i nie ma. Nie mieli reklam, liczyli na dobrowolne wpłaty. Przesłałem 50 złotych, bo uznałem, że właśnie tyle wydałbym na ciekawe artykuły, gdyby ukazały się w formie papierowej, a nie w internecie. Ale skoro projekt upadł to znaczy, że byłem wyjątkiem. Internauci – jako masa – nie wpłacali.

Nie wiem, jak będzie za dziesięć lat. Na dziś – internet żyje z reklam. Blokowanie ich jest głupie, bo działa także na szkodę tego, który je blokuje. Naprawdę. Jeśli macie 10 stron, z których stale korzystacie (myślę, że to rozsądna liczba, gdzie indziej trafiacie przypadkiem, bardzo sporadycznie) i jednocześnie blokujecie reklamy, to szkodzicie sobie. Sprawiacie, że te strony się nie rozwiną, brak im będzie środków zrobienie kolejnego kroku, na nowych ludzi, na nowe pomysły, oryginalne inicjatywy. Aż w końcu w ogóle ktoś machnie ręką i strona zniknie, a wy będziecie narzekać, że wszędzie tylko ten sam mainstreamowy shit.

„Ale ja mam dość tych wyskakujących okienek i gonienia uciekającego X”.

Ja też. Dlatego o ile mogę, nie wchodzę na takie strony. Omijam.

Trzeba zdać sobie sprawę z jednego – internet mimo że w 99 procentach przypadków dla czytelnika jest darmowy, o tyle nigdy nie jest darmowy dla dostarczyciela treści. Opłać serwer, wyceń swój czas, dodaj rachunki za media, za podróże, z czasem opłać ludzi i jeszcze większy serwer, kup sprzęt, wynajmij lokal, dokup kamerę, zatrudnij jeszcze więcej ludzi… Jak chcesz mieć stronę, która jakoś tam funkcjonuje i jest w miarę popularna, licz się z tym, że koszty wyniosą 50 000 złotych miesięcznie, a potem zaczną rosnąć. Dlatego darmowa rozrywka czytelnika darmowa musi być tylko umownie. Musi istnieć jakaś forma zapłaty, aby pokryć wydatki i jeszcze z miesiąca na miesiąc coś dokładać. Dajmy na to – program na youtube, na żywo. Pi razy drzwi – 2000 za odcinek, 8000 miesięcznie.

Teraz napiszę coś, co niesamowicie niektórych oburzy. Jeśli blokujesz reklamy, jesteś na swój sposób złodziejem. Nie w sensie prawnym, ale w takim sensie, w jakim ja to postrzegam. Otóż w internecie mamy cały czas wymianę barterową – ty nic nie płacisz, ale za to obok wyświetlają się reklamy. Są różne modele. Mnóstwo stron pobiera kasę za każde wyświetlenia, inne – za każde kliknięcie w reklamę. Klikać nie masz obowiązku, ale jeśli wyłączasz wyświetlenie reklamy, to omijasz model biznesowy przyjęty przez właściciela portalu. Łamiesz zasady obowiązujące w danym miejscu.

„Ale ja mam dość tych wyskakujących okienek i gonienia uciekającego X”.

Ja też. Dlatego o ile mogę, nie wchodzę na takie strony. Omijam.

Internet jest zawalony źle zrobionymi stronami, przesadnie nachalnymi reklamami, natarczywym marketingiem. Ale wiecie co? W telewizji jest taki kanał, na którym ciągle lecą telezakupy Mango. Nie włączam go. Wiecie dlaczego? Ponieważ ciągle lecą tam telezakupy Mango.

Należy bojkotować te strony, które „robią to źle”. Bojkotować, czyli nie wchodzić. Natomiast blokowanie reklam na takich stronach i jednoczesne korzystnie z nich jest nie w porządku. Przecież nikt nie może zabronić właścicielowi być idiotą, prawda? Dokładnie na tej samej zasadzie może istnieć sklep spożywczy, w którym jest niewygodna forma płacenia za towary. Ale to nie znaczy, że wchodzisz i bierzesz jabłka za darmo, tylko dlatego, że płatności cię irytują. Nie, w normalnym świecie po prostu idziesz do innego sklepu. A w wirtualnym – niestety – wynosisz jabłka za darmo i nie widzisz w tym niczego nagannego. Warto też sobie zdać sprawę, że jeśli naprawdę wkurwiające reklamy nie będą przynosić zysku, to właściciel takiej strony – ciągle cieszącej się popularnością – wymyśli reklamy wkurwiające jeszcze bardziej. To błędne koło.

Wyświetlenie reklamy jest ZAPŁATĄ. W dużej mierze tak działa internet, po prostu. Jeśli nie płacisz, a korzystasz – to dość podłe, przykro mi. Rozumiem, że nie patrzyłeś na to z tej strony, ale warto wytężyć umysł i spojrzeć. Zastanowić się: jak ten biznes ma się rozwijać i jak ja mogę w tym pomóc? Pal licho, gdy faktycznie blokujesz reklamy tylko na stronach, które „robią to źle”. Gorzej, gdy blokujesz wszędzie, bo uważasz, że twoje szlachetne oczy nie zostały stworzone do przeglądania bannerów.

W jaki więc sposób chcesz się rozliczyć z kimś, kto wydał – dajmy na to – 50 000 złotych w tym miesiącu (albo 20 000, 70 000, 100 000?), abyś miał co czytać?

Znam na pamięć te wszystkie zarzuty. Reklama za duża, zbyt kolorowa, zbyt oczojebna, nie daj Boże – wysuwa się i trzeba kliknąć w X.

Reklamy są duże, bo duże lepiej widać niż małe. Są kolorowe, bo takie widać lepiej niż szare. Czasami się wysuwają i trzeba kliknąć X – bo wtedy jeszcze bardziej zwracają uwagę. Boże Święty, każde dziecko umie kliknąć w X, a dla ciebie to problem? Jeśli twoim zdaniem reklama ma być tak dyskretna, byś jej nie zauważył – przykro mi, prawdopodobnie jesteś kretynem. Reklamodawcy nie chcą płacić za miejsca, które czytelnik ignoruje, nie podsyłają też bannerów, które nie przyciągają wzroku – to przecież całkowicie oczywiste. A jednak na Wykopie czytałem, jak kilku geniuszy pisało: „reklama Żubra jest za duża, zajmuje mi jedną trzecią ekranu”! No to weź sobie kliknij trzy razy w strzałkę w dół i po problemie, nie? Myślisz, że gdyby ta reklama była mała, to zarobek z niej byłby identyczny? Efekt ten sam?

„Ale ja mam dość tych wyskakujących okienek i gonienia uciekającego X”.

Ja też. Dlatego o ile mogę, nie wchodzę na takie strony. Omijam. Bo jeśli korzystam z czyichś usług, to muszę zaakceptować zasady, na jakich mi je dostarcza. Nie mogę powiedzieć: – Wiesz co, w sumie skorzystam z twojej pracy, ale akurat forma rozliczenia mi nie odpowiada.

Ktoś mnie zapytał: – A jeśli w czasie reklam w telewizji idę do kuchni to też jestem złodziejem?

Nie, tak jak nie jesteś złodziejem, gdy w internecie nie spoglądasz w stronę banneru, tylko kierujesz wzrok gdzie indziej. Telewizja ma zresztą zupełnie inny sposób rozliczania się z reklamodawcami (każda reklama jest opłacona przed emisją, a jej zasięg oszacowany na podstawie średniej oglądalności danego pasma) i nie ma sensu rzucać co bardziej karkołomnych przykładów.

Wiecie co jest w was najgorsze?

Że nie pasuje wam NIC.

Ej, ale weź zamiast bannerów wymyśl inny sposób reklamowania, jakąś treść z dyskretną reklamą.

(tydzień później)

Ej, dlaczego w tym tekście zaznaczyliście, jakim telefonem zrobiono zdjęcie? Wypierdalać z tym!

Nie pasuje wam NIC. Bannery są złe, bo musicie patrzeć. Jakieś wspomnienie o produkcie czy usłudze w tekście – fatalne, bo niechcący przeczytaliście. Wideo reklamowe – wiadomo, że nie klikniecie, brzydzicie się tym. Cenicie tylko takie reklamy, których w ogóle nie zauważyliście. Ale sęk w tym, że tylko wy je cenicie, a kasy z tego nie ma.

A tak w ogóle to dlaczego nie napisaliście, że to tekst sponsorowany?!

Wiesz dlaczego, geniuszu? Ponieważ reklamodawcy żądają, by tego napisu nie było. A wiesz dlaczego tego żądają, geniuszu? Ponieważ byś w ten tekst nie kliknął, nawet gdyby w środku Robert Lewandowski wyznał, że ze złości przebił opony Adamowi Nawałce i zarysował mu śrubokrętem drzwi.

Jesteście więc – tak to ujmijmy – trudnym przeciwnikiem. Chcecie wszystko, nie dając nic. Czasami mam wrażenie, że po prostu nie zdajecie sobie sprawy, ile to wszystko kosztuje – tak wysiłku, jak pieniędzy. Ja nie tylko nie wyłączam reklam, na ulubionych stronach wręcz w nie klikam. Bo wiem, że te kilka klików dziennie zajmie mi sekundy, a ktoś na tym zarobi (jak na ulubionych stronach zobaczycie reklamy Google – klikajcie w nie).

A to, że cię reklamy denerwują… Jakby ci to powiedzieć? Gówno to kogo obchodzi. Mnie denerwuje cena paliwa, kurs franka szwajcarskiego czy sto innych rzeczy, a to nie znaczy, że cokolwiek biorę za darmo. Nie mówię, że zapłacę, jak będę miał taki kaprys. Denerwuje mnie marża Empiku, ale zdaję sobie sprawę, że nie bierze się znikąd i że wynajęcie powierzchni w centrum handlowym to gigantyczne koszty.

„Ale ja mam dość tych wyskakujących okienek i gonienia uciekającego X”.

Ja też. Dlatego o ile mogę, nie wchodzę na takie strony. Omijam.

Ale wiecie co? Ja się tym desperatom od uciekającego X nie dziwię? Dlaczego? Bo kiedy X nie uciekał to nikt z was nie pomyślał, by w reklamę kliknąć. A tak – przez przypadek czy nie – ktoś jednak klika. Chcesz, człowieku, obejrzeć mecz, ale nie chce ci się ani za niego zapłacić (legalnie, w telewizji), ani nawet nie chce ci się kliknąć w uciekający przez trzy sekundy znaczek… Dlatego związek przyczynowo-skutkowy jest taki: niezbyt pomysłowi, zdesperowani właściciele stron walczą już nawet o wasze zabłąkane kliknięcia w reklamę, całkowicie przypadkowe. Bo na te świadome nigdy nie mogli liczyć. Jest w tym trochę racji, prawda?

Nie wiem, jak ta branża będzie wyglądać w przyszłości. Nie zdziwię się, jak powstanie coś na wzór ZAiKS-u. Na przykład każdy do rachunku za internet miałby doliczane 20 złotych miesięcznie, a ta suma byłaby rozdysponowana między strony, które odwiedzał. Byłoby to całkiem sensowne? Tak, byłoby. Bo czy jesteście w stanie płacić za treść sami z siebie? Zadajcie sobie to pytanie. Na przykład gdyby Weszło miało kosztować 10 złotych miesięcznie – poszedłbyś na to? Większość z was właśnie burknęła pod nosem: „chyba cię popierdoliło, Stano”. No właśnie.

Możecie dalej korzystać z AdBlocków (to dopiero internetowi terroryści – zmuszają wydawców, by „wykupili” się ze szpanów ich oprogramowania, kompletne cyniczne gnidy), ale pamiętajcie – koniec końców kręcicie bat na własną dupę. Bo jak już w ten czy inny sposób okradniecie wszystkich, których lubicie (czytać, oglądać, korzystać), to co będziecie robić w internecie? Przeglądać osiemnasty raz ten sam artykuł? Odświeżać stronę z nadzieją, że może coś się pojawiło? Oglądać gołe cycki? No dobra, to z cyckami brzmi to jak plan. Ale co będziecie robić w pracy? He?

KRZYSZTOF STANOWSKI

Opublikowane 24.05.2016 11:38 przez

admin

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
14.08.2020

Najładniejsza piłka w Polsce przyniesie wreszcie trofea?

Naprawdę nie chce nam się po raz wtóry stosować metafory z Adamem Miauczyńskim. To już nudne, to oklepane. Lech Poznań też jest już znudzony tym, że jest wiecznie drugi. Dlatego wyznaczył sobie nowy cel – chce grać najładniejszą piłkę w kraju. Czy ten cel przyniesie tytuł mistrzowski? Tego nie wiemy. Póki co w rozdaniu przed […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Ekstraklasa, czyli najbardziej łaskawy rynek pracy

Ekstraklasowy piłkarz to ma klawe życie. Nie bardzo musi go interesować wynik jego drużyny, bo on doskonale wie, że miejsc pracy na rynku jest tyle, że wystarczy dwa-trzy razy celnie kopnąć piłkę i ktoś się nabierze. Odbudujemy go! Ma potencjał! Jest względnie tani (czyli zarabia 20 tysięcy)! I tak to się kręci. Gdyby Dariusz „dwa […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Tęskniliśmy za tym: Jerzy Brzęczek ogłosił zagraniczne powołania!

Sytuacja jest wciąż dość trudna. Coraz częstsze odwoływanie spotkań, te które się odbywają cały czas rozgrywane są z bardzo ograniczoną publicznością, do tego co i rusz komunikaty zespołów medycznych, które informują o zakażeniach koronawirusem wśród piłkarzy. Tym większa jest radość, gdy docierają do nas okruchy dawnej normalności. Jednym z takich okruchów jest zapowiadany powrót futbolu […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

„Góry” w Warszawie, czyli nowoczesny trening, który pomoże biegaczom i triathlonistom poprawić wyniki

Chcesz zbudować odpowiednią formę na maraton albo inny, chociażby triathlonowy start, wyjedź w góry. Jeśli potrenujesz kilka tygodni na właściwej wysokości, efekty muszą przyjść. Te dwa zdania to oczywiście nadal prawda, ale… nie do końca. Albowiem świat biegów i triathlonu, podobnie jak chociażby ten piłkarski, ewoluuje. Dlatego wypracowanie wysokiej dyspozycji nie jest już połączone wyłącznie […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Tekst czytelnika. Luis Suarez – osąd bohatera

Kwiecień 2015 roku. Pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów – Barcelona mierzy się na Parc des Princes z Paris Saint-Germain. Oglądam to spotkanie, spędzając Wielkanoc u swojej ówczesnej dziewczyny w Meksyku. Acapulco, żar leje się z nieba, nie pomaga ani leniwie kręcący się pod sufitem baru wiatrak, ani zimna Corona. Pierwszy gwizdek wybrzmiewa o godzinie 13:45 […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Stanowisko: świetne wieści dla polskiej piłki

Prezes dowolnego klubu powinien wejść do szatni i powiedzieć do zawodników: Panowie, nie umiemy grać w piłkę, prawda? No nie umiemy. Ale umiemy siedzieć na dupie? To akurat umiemy. No to najważniejsze zadanie dla nas – siedzimy na dupie. Dziś „Stanowisko” o szansie dla polskich klubów, jaką niesie za sobą… koronawirus.  
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Jóźwiak zaskakuje: do Wisły trafia doświadczony ligowiec z Legią w CV

To już prawdopodobnie ostatni letni transfer Wisły Płock. Zapytacie – skąd niby to wiemy? Jak się tego domyśliliśmy? Przecieki z klubu czy po prostu kadra jest już kompletna? Nie, odpowiedź jest prostsza. Skoro Marek Jóźwiak ściąga do klubu Damiana Zbozienia, oznacza to, że doszedł właśnie do literki „Z” w swoim telefonie. Dalej jest już tylko […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Quiz piłkarski. Kto podnosił z boiska wygraną w Lidze Mistrzów (część II)?

Kilka dni temu zaproponowaliśmy wam zabawę, która polegała na wymienianiu podstawowych jedenastek drużyn, które sięgnęły po Ligę Mistrzów. Poszło wam to na tyle dobrze (średnia 65% poprawnych odpowiedzi), że uznaliśmy, iż należy podnieść poprzeczkę. W tym celu cofnęliśmy się o jeszcze dziesięć edycji. Czy potraficie wymienić składy ekip, które sięgały po wspomniane trofeum w latach […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Plaża, okręgówka, stół rehabilitacyjny. Gdzie są ci, którzy nie znoszą Stokowca?

Wśród byłych piłkarzy Lechii panowała ostatnio narracja, że Piotr Stokowiec to zło wcielone. Idealny kandydat na czarny charakter w Bondzie, postać, którą powinno się straszyć niegrzeczne dzieci, no i oczywiście rasista, jak ktoś jest zły w XXI wieku, to musi być rasistą, nie ma rady. Można się więc zastanawiać, dlaczego plam na charakterze tego okrutnika […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Czas zostać rycerzem wiosny. O fazie pucharowej Lewego w Lidze Mistrzów

Robert Lewandowski osiągnął w karierze klubowej wiele, bardzo wiele. Kolekcjonowanie trofeów w Niemczech z zastraszającą regularnością, wszystko okraszone tytułem w najlepszej lidze świata, Ekstraklasie, nie wspominając o wygraniu III ligi ze Zniczem Pruszków. Ale ta galaktyczna kariera domaga się dopełnienia w Europie jak przystało na jednego z najlepszych napastników w historii tych rozgrywek. Przeanalizujmy jak […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Koronawirus w Śląsku. Jak kończy się kuszenie losu? Właśnie tak

Nikomu tego nie życzyliśmy. Mieliśmy wręcz nadzieję, że skończy się tylko na obciachu związanym z przyłapaniem. No ale niestety. Śląsk Wrocław dołączył do grona klubów, w których pojawił się pozytywny wynik testu na koronawirusa. Komunikat na ten temat został wydany wczoraj wieczorem, a w nim przeczytać możemy zdanie: „od kilku dni [piłkarz] jest także odizolowany […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Mladenović: Lechia wszystko mi wypłaciła. Miałem dobre relacje z prezesem i trenerem

– Wiedziałem, na co się piszę, byłem przekonany, że nawet jeśli będą zaległości, to ostatecznie dostanę swoje pieniądze. Miałem rację. Podpisałem umowę z Legią, na koniec Lechia wszystko mi wypłaciła. Nie było sensu się obrażać, wykłócać – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Filip Mladenović, który bardzo dobrze wspomina Piotra Stokowca i Adama Mandziarę. Co poza tym w prasie? […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Koniec Cruyffa, 7:0 Heynckesa i Pep kontra Luis Enrique. Nudy w meczach Barcy z Bayernem nie ma

Potrafimy sobie wyobrazić większe klasyki europejskiej piłki. Rywalizacji o większej historii też znajdziemy multum. Ale choć Barcelona z Bayernem pierwszy raz zmierzyły się dopiero w 1996, tak KAŻDY ich dwumecz był napakowany po brzegi intrygującymi kontekstami. To taka rywalizacja kończyła erę Cruyffa w Barcelonie. Była brzytwą, którą tonący Bayern złapał, a potem wykorzystał by dokonać […]
14.08.2020
Weszło Extra
14.08.2020

Mogłem podpisać kontrakt za granicą. Śląsk to mój wybór

– Mogłem podpisać kontrakt za granicą. Nie ma co ukrywać, nie jestem najmłodszym zawodnikiem, więc to nie były już topowe drużyny. Kluby, które grają w solidnych ligach europejskich, ale nie walczą o mistrza. Raczej druga połowa tabeli. Najbliżej było mi do Holandii. Gdy jeszcze nie podpisałem kontraktu, ale był już temat, dostawałem mnóstwo wiadomości od […]
14.08.2020
Weszło
13.08.2020

Padłeś, powstań, RB Lipsk. To nie ta firma, ale rezultat się zgadza!

Pierwsza z ekip w pewnym momencie łapie zadyszkę, nie jest już tak groźna, jak wcześniej, brakuje kontr, raczej zaczyna to wyglądać jak czekanie na nieuniknione. Druga z kolei wypracowuje sobie przewagę, można nawet powiedzieć, że ciśnie przeciwnika i chce rozstrzygnąć spotkanie przed zbliżającą się dogrywką. Brzmi jak scenariusz, w którym Atletico odgrywa rolę tego umęczonego, […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Jeśli to miał być przedsmak ligi, to cieszyć się mogą tylko w Zabrzu

Pamiętacie jeszcze kibica Liverpoolu śpiewającego o tercecie Mane, Salah, Firmino? Ta trójka sprawiała, że kibiców „The Reds” niezbyt ruszała strata Coutinho. Po dzisiejszym meczu kibice z Zabrza mogą zacząć układać przyśpiewkę w podobnym stylu, tyle że o Nowaku, Mannehu i Jimenezie, którzy pozwolą zapomnieć o Angulo. Dziś ten tercet, chociaż nie tylko on, bez problemu […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Samuel Mraz w Zagłębiu Lubin. Jest oferta za Bartosza Białka

Mraz w polskiej piłce to nie jest nazwisko anonimowe. Ale gdyby Zagłębie Lubin ściągnęło teraz Patrika, to bylibyśmy lekko skonfundowani. „Miedziowi” ściągają jednak Samuela Mraza – byłego króla strzelców ligi słowackiej, trzykrotnego reprezentanta Słowacji, ostatnio grającego w Broendby. Na papierze ten ruch wygląda obiecująco – mobilna „dziewiątka” do odbudowania, w umowie wypożyczenia go z Empoli […]
13.08.2020
Kanał Sportowy
13.08.2020

Robert Makłowicz w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 19:00

Wiemy, że wszyscy czekaliście na takiego gościa! Lepszej przystawki przed Ligą Mistrzów niż Robert Makłowicz w Hejt Parku nie można sobie wyobrazić. To musi być wyjątkowy odcinek! Zapraszamy od 19:00 widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM, prowadzi Michał Pol.  Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim. 
13.08.2020