post Avatar

Opublikowane 13.04.2016 07:37 przez

redakcja

Czwarty stycznia 2015. Barcelonę trawi kryzys. Luis Enrique przed chwilą posprzeczał się na treningu z Leo Messim. Trener wcielił się w rolę sędziego, a jego decyzje nie przypadły do gustu Argentyńczykowi. Messi za karę siada na ławce, dopiero w 45. minucie zastępuje Munira, ale nie odmienia losów meczu. Barca przegrywa z Sociedad po samobóju Alby, a Messi, oficjalnie z powodu problemów żołądkowych, nie pojawia się na kolejnym treningu. Następnie rzekomo udaje się do prezydenta Bartomeu, by przekazać mu swoją decyzję – jeśli Lucho pozostanie trenerem, on odejdzie. Kapitanowie starają się go uspokoić. Sytuację udaje się załagodzić i… rozpoczyna się marsz po tytuły.

Dziewiąty kwietnia 2016. Barcelona żyje euforią. Mimo przegranej w klasyku przewaga nad Atletico wynosi sześć punktów, a nad Realem – siedem. To już colchón, czyli – jak to określają Hiszpanie – materac, na którym można się wygodnie rozłożyć i jakoś dociągnąć do tytułu. Katalońskie media piszą wprost – jeśli wygramy na Anoeta, mistrzostwo jest nasze. Sam Luis Enrique jednak ostrzega: to najtrudniejszy wyjazd w sezonie. Na tym stadionie polegli przecież Guardiola, Vilanova, Martino i sam Lucho. Od 2007 Barcelonie nie udało się tam wygrać. Ot, średniak ligowy, bez większych gwiazd znalazł u siebie patent na Dumę Katalonii. I to się znów potwierdza. Piąta minuta. Prieto pokazuje się na skrzydle. Wrzutka. Najwyżej w polu karnym wyskakuje Oyarzabal i idealnie strzela w kierunku dalszego słupka. Pique odpowiadający za krycie 18-latka kompletnie o nim zapomniał. Jak określiłby to Unai Emery – stoper Barcy właśnie robił sobie selfie. Tak jak w El Clasico. 1:0. Sociedad wygrywa.

Zrzut ekranu 2016-04-12 o 13.15.59

Źródło: Sport.

Estadio Anoeta. Tam rozpoczęło się wszystko w poprzednim sezonie i tu może wszystko się zakończyć w obecnych rozgrywkach. Punkt zwrotny w 2014/15, ale czy też w 2015/16? „Kryzys” to najbardziej wyświechtane słowo w piłkarskim słowniku. Wyświechtane i nadużywane. W przypadku takich kolosów jak Barcelona słowo „kryzys” ma jednak inny wymiar. Bo jeżeli Blaugrana dopiero po raz pierwszy za kadencji Luisa Enrique zaliczyła trzy mecze bez zwycięstwa, to – sami przyznacie – chyba coś tu nie gra. Może to jeszcze nie kryzys. Może to leciutki dołek, zadyszka lub zredukowanie biegów. Jak zwał, tak zwał. Fakty są jednak takie, że Barcelonie ktoś ewidentnie włożył kij w szprychy. I to w kluczowym momencie sezonu. I to w tym okresie, przy którym Neymar i spółka mieli najbardziej imponować formą. Mieli być maszynami nie do zajechania. W końcu sam Luis Enrique zapewniał, że tercet MSN jest w perfekcyjnej dyspozycji.

Czy rzeczywiście?

Susana Guasch, dziennikarka telewizyjna podchodzi przed pierwszym meczem z Atletico do szkoleniowca.

– Zaczynacie powoli odczuwać sezon w nogach czy El Clasico to po prostu był zły dzień? Głowa, nogi, wszystko?
– Powtarzam. Wasze analizy są tanie, powierzchowne i nie mają nic wspólnego z profesjonalnymi analizami. Rozegraliśmy bardzo dobre 60 minut, ale te 10-15 minut… Nasz przeciwnik to bardzo wysoka półka (…).

– Czyli porażka z Realem nie wzbudza żadnych wątpliwości?
– Powtarzam: mów sobie, co chcesz, a ja odpowiadam tak, jak mam ochotę.

– Z jakim nastawieniem wyjdzie na was Atletico? Rzuci się – jak w lidze – od pierwszej minuty czy jak Real – cofnie się i będzie czyhało na błędy?
– Zapytaj Simeone.

Simeone dał odpowiedź – to był mecz toczony na nieprawdopodobnej intensywności. O ile ostatnie starcia Atletico z Barceloną zapewniły maestrię taktyczną, o tyle ta konfrontacja z góry narzuciła takie tempo, przy którym piłkarz Ekstraklasy wylądowałby na intensywnej terapii. Dowód? Prosta statystyka. Los Colchoneros dostali w tym spotkaniu więcej kartek (8) niż we wszystkich poprzednich meczach Ligi Mistrzów razem wziętych (7). To oczywiście podsyciło dyskusję o rzekomym chronieniu Barcelony przez arbitrów. Przodował w niej Filipe Luis, który niedawno dopuścił się zamachu na nogi Leo Messiego (poniższe wideo) i który coraz częściej krzyczy, że Blaugrana cieszy się wyjątkową protekcją. Simeone stwierdził natomiast, że nie powie wszystkiego, co chciałby powiedzieć, a prezydent Atleti, Enrique Cerezo dorzucił, że druga kartka dla Torresa nie była konieczna. To akurat mocno naciągane tłumaczenie, bo co prawda Felix Brych nie stanął na wysokości zadania (brak kary dla Busquetsa), to jednak El Nino mocno (i głupio) zapracował na wcześniejszy prysznic. To już jednak temat na osobną dyskusję.

Naparzanka z Atletico – bo nazywanie tego meczu „spotkaniem” to wyjątkowe niedoszacowanie – musiała odbić się na zdrowiu barcelończyków. Z Sociedad zdecydowali się na „luksusową” ławkę rezerwowych z Albą, Iniestą i Rakiticiem. Przy tym z powodu kartek nie mógł wystąpić Suarez. Zmiennicy nawalili na całej linii. Rafinhii, który pauzował przez pół roku, brakowało rytmu i przeciążył mięsień, Munir miotał się jak junior pomiędzy obrońcami, a Arda pokazał taki poziom, że większość kibiców sama odwiozłaby go na samolot do Chin, skąd rzekomo ma wpłynąć obrzydliwie lukratywna oferta dla Turka. Wśród rezerwowych zabrakło alternatywy nawet na średniaka La Liga, a – co najgorsze – zawiedli też ci najlepsi.

Zrzut ekranu 2016-04-12 o 12.23.10Cztery mecze z rzędu bez gola i asysty. To ostatnie dokonania Leo Messiego, który zaciął się na 499 oficjalnych bramkach w karierze. Przez Hiszpanię przetacza się właśnie debata na temat roli Argentyńczyka w dzisiejszej Barcelonie. Heatmapy (patrz obok) z ostatnich spotkań pokazują, że Leo praktycznie przestał być napastnikiem. Z Sociedad zaliczył co prawda komplet udanych dryblingów (6), ale nie dawał tak wielu filtrujących podań przez dwie formacje, ilu od niego oczekiwano. Mówiąc wprost – Messi na naszych oczach staje się Xavim, ale – kiedy na boisku brakuje Suareza – nieobecność Argentyńczyka w ofensywie aż razi po oczach. W trzech ostatnich meczach Leo częściej ma kontakt z piłką, ale liczba jego strzałów spadła niemal o połowę. Nadal oczywiście stwarza zagrożenie, lecz po pierwsze – nie takie jak wcześniej, po drugie – zbyt daleko od bramki.

Liczby nie kłamią – to już 362 minuty bez gola. Powód? Być może właśnie ta ewolucja w kierunku Xaviego, a być może też mecze w kadrze. Te – w przypadku Barcelony – faktycznie stają się „wirusem” FIFA. Ze statystyk wynika bowiem, że właśnie po terminach reprezentacyjnych Barca nie jest tak skuteczna przy odbiorach czy pojedynkach. Wyhamował też przecież Neymar, który kończył rok z 16 golami i 12 asystami w 19 meczach. W ostatnich 17 spotkaniach ma „zaledwie” 8 bramek i 7 otwierających podań. To wciąż nadzwyczajne osiągnięcia, ale – takie są fakty – dużo gorsze niż wcześniej. Z wyliczeń „El Pais” wynika też, że w ostatnich trzech spotkaniach o połowę posypała się także skuteczność dryblingu u „Neya”. Osiem ostatnich strzałów nie przyniosło również gola.

Trudno nie odnieść wrażenia, że Neymar w ostatnich dniach generuje więcej zamieszania poza boiskiem niż na murawie. Afery podatkowe – temat przewałkowany przez wszystkich i rozłożony na czynniki pierwsze – to jedno. Debata na temat tego, jak będzie wyglądało lato u skrzydłowego, to druga, istotniejsza w tym momencie sprawa. Neymar ma bowiem do rozegrania dwa turnieje – Copa America Centenario i Igrzyska Olimpijskie – i wprost zapowiedział, że zamierza wystąpić w obu. – Jeżeli nie zrobię tego teraz, kiedy jestem młody, to nie wiem, kiedy będę mógł to zrobić – postawa godna pochwały u rodaków, ale otwierająca noże w kieszeni działaczy Barcelony. Ci dają zielone światło – jako że impreza odbędzie się w jego ojczyźnie – by Neymar poleciał na igrzyska do Rio, ale na Copa America zgodzić się nie chcą. Ostatnio powstał więc kuriozalny pomysł, by skrzydłowy wziął udział w tym turnieju, ale… od ćwierćfinałów. Absurd goni absurd, ale na pierwszy rzut oka widać, że samego Neymara ten temat zwyczajnie drażni.

d0fc8fbfd1e12e60bb94fc42834f94de-31228-1460268813Zrzut ekranu 2016-04-12 o 13.19.10

Okładki po Sociedad. „Keep calm i… obudźcie się” oraz „Liga odżyła”.

– Z każdym kolejnym dniem widzimy, jak trudno jest nam wygrywać, ale spodziewaliśmy się tego od początku sezonu. Coraz większe jest zmęczenie i wymagania wynikające z gry na tak wysokim poziomie. Z naszych informacji wynika jednak, że drużyna na tym etapie rozgrywek czuje większą świeżość niż w poprzednim. Czy gramy lepiej, czy gorzej to już inna sprawa – ocenia Luis Enrique, któremu po Sociedad wypadł jeden – kto wie, może nawet kluczowy? – argument pod kątem końcówki sezonu. Nie może już rotować. Nie ma na to czasu. Muszą grać najlepsi. Busquets jest zajechany? Bez niego nie funkcjonuje środek pola. Iniesta ledwo biega? Arda nawet nie wchodzi w jego buty. Rakitić potrzebuje odpoczynku? Sergi Roberto – przy całym szacunku za doskonały sezon – to nie ten poziom. Atak? Tu już w ogóle nikt z ławki nie ma podjazdu. Tym bardziej można zrozumieć, dlaczego Lucho zimą tak naciskał na ściągnięcie Nolito. Organizmu nie oszukasz, a Barca na tym etapie sezonu rozegrała już 54 mecze. Atletico – dla porównania – 47, a Real 42.

I przy takim właśnie krajobrazie – po trzech wpadkach i przy koszmarnym zmęczeniu – Barcelona przystępuje do meczu z Atletico. Do starcia z drużyną, która we krwi ma zajeżdżanie rywali aż do granic ich możliwości. Na Estadio Vicente Calderón, gdzie kibice planują zgotować taki kocioł, że nawet otrzaskany z tureckim piekłem Arda ma się zdziwić. Klucz do zwycięstwa? Wysunąć obronę kilka metrów do przodu, unikać rzutów rożnych i nie wchodzić w twardą, ostrą, momentami chamską grę ze strony Los Colchoneros. I już bez euforii. Bez uśmieszków, instagramowych wygłupów Alvesa zjeżdżającego po poręczy na schodach czy peryskopowych żartów Pique wytykającego publicznie błędy ortograficzne z Arbeloi.

Bo to już moment, w którym można przerżnąć cały sezon. Wtedy nikt nie będzie pamiętał o serii 39 meczów bez porażki. Argument Luisa Enrique pt. „to tylko ludzie” też nikogo nie przekona.

TOMASZ ĆWIĄKAŁA

Opublikowane 13.04.2016 07:37 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło
26.02.2021

Kurzawa i Kosecki, czyli kupowanie wspomnień

Ostatnim dniem okienka w poważnych ligach można się ekscytować, bo tam są naprawdę duże pieniądze i często dochodzi do hitów, ale u nas sytuacja jest inna. To znaczy są transfery, natomiast mam wrażenie, że wtedy wpada tutaj największy szrot. Jak ktoś nie ma gdzie się zahaczyć, to już wpadnie do Polski, nawet na pół roku, […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

EGZAMIN DOJRZAŁOŚCI: Czy Pyrdoł i Lewandowski wiedzą, ile goli ma Tuszyński?

W drugim odcinku nowej serii, zatytułowanej Egzamin Dojrzałości i powstałej przy współpracy z PKO Bankiem Polski, w której testujemy wiedzę ekstraklasowych młodzieżowców na temat polskiej i światowej piłki, wystąpili Mateusz Lewandowski i Piotr Pyrdoł z Wisły Płock. Zapraszamy.
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Tylko u nas: epilog książki „Spalony”

W nowym wydaniu książki „Spalony” znaleźć można jeden nowy rozdział. A przynajmniej takie były obietnice – oczywiście jak to w życiu, nic z tych obietnic nie wyszło, bo… jednak będą dwa nowe rozdziały. Jeden z nich, króciutki, napisany dzisiaj i obejmujący to, co wydarzyło się już po zamknięciu książki, postanowiliśmy zamieścić już teraz. Będzie on […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Filip Szymczak: „Moja obunożność została zakodowana w Warcie Poznań”

Gdzie nauczył się tak dobrze grać obiema nogami? Czym po kilku tygodniach zaimponował mu Johansson? Kiedy zapuści brodę taką jak Michael Ishak? Czego nauczył się w Warcie Poznań? Co łączy go z Jamalem Musialą? W czym pomogły mu kontuzje? Czy myślał o wypożyczeniu? Dlaczego Lech grał tak słabo na początku tego roku? Na te pytania […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Mgnienia z życia Łukasza Trałki

Łukasz Trałka mówił u nas: –  Chętnie klikniesz w tekst, że Trałka zwolnił trenera. A w ten, że Trałka to fajny chłopak, nikt nie wejdzie. No to sprawdźmy, bo przed derbami Poznania wybraliśmy kilka mgnień z życia Łukasza Trałki, które były i są kluczowe w jego karierze, ale też pokazują go w pozytywnym świetle. Zapraszamy. […]
26.02.2021
Anglia
26.02.2021

Euro 2021 tylko w Anglii? Dlaczego nie?

Chyba trzeba powoli pożegnać się z dziwaczną wizją rozgrywania Euro w aż dwunastu krajach. Pandemia koronawirusa nie ustępuje, więc UEFA rozważa nowe rozwiązania. Chociaż póki co to tylko nieoficjalne pogłoski, pojawiła się informacja – którą podał włoski dziennikarz, Tancredi Palmeri. Możliwe jest przeniesienie całego turnieju do Anglii. Uwaga, uwaga – z kibicami na trybunach.  Oczywiście […]
26.02.2021
Inne sporty
26.02.2021

Komu złoto, kto zawiedzie? 10 rzeczy, które mogą się wydarzyć na MŚ w Oberstdorfie

Mistrzostwa świata w Oberstdorfie już ruszyły, ale to, co interesuje nas najbardziej, dopiero się wydarzy. Dziś kwalifikacje, a jutro konkurs skoczków na normalnej skoczni. To tam w pierwszej kolejności Polacy mają walczyć o medale. Ale nie tylko oni. Kandydatów do zwycięstwa jest, oczywiście, więcej. Czy więc złoto zdobędzie Kamil Stoch? A może obroni je Dawid […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Znak czasów – AC Milan kontra Manchester United w 1/8 finału Ligi Europy

Znamy pary 1/8 finału Ligi Europy. Trzeba przyznać, że niektóre dwumecze zapowiadają się naprawdę ekscytująco. Przede wszystkim ostrzymy sobie zęby na konfrontację Manchesteru United z Milanem. Dla „Czerwonych Diabłów” oraz Rossonerich sezon 2020/21 jest generalnie najlepszym od dawna, jeżeli chodzi o rezultaty osiągane w rozgrywkach ligowych. Istnieje zatem pewna szansa, że także i na europejskiej […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Inauguracja wiosny w Łodzi, derby w Poznaniu

Start wiosny w pierwszej lidze i derby Poznania w Ekstraklasie? Przecież to plan na idealną randkę. Pierwsze danie i deser z bitą śmietaną i wisienką. Przed nami konkretny piątek dla fanów polskiej piłki, więc warto rzucić okiem na kilka typów, które serwujemy wam na dziś. Można zarobić, można się dobrze bawić, więc najlepiej połączyć obydwie […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

PowerPlay. Jóźwiak nad kreską i pierwszoligowe boje!

33% skuteczności, ale za to po dość wysokich, przekraczających 2,20 kursach. Taki dorobek nas jednak nie zadowala, więc tym chętniej ruszamy z kolejnym odcinkiem naszego PowerPlaya. Dzisiaj zaglądamy m.in. do Kamila Jóźwiaka, który razem ze swoim Derby już na dobre wymiksował się z walki w strefie spadkowej i do Łodzi, gdzie ŁKS po kapitalnej serii […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Łukasz Sierpinia – największy przegrany metamorfozy Podbeskidzia

Podbeskidzie Bielsko-Biała w czterech wiosennych meczach zdobyło osiem punktów, czyli raptem o jeden mniej niż przez całą jesień. To chyba największa metamorfoza ostatnich tygodni w Ekstraklasie, a skoro tak, siłą rzeczy są też jej ofiary. Tydzień temu pisaliśmy, że nowi zawodnicy już sporo dają „Góralom”, teraz warto wspomnieć o tym, który przy obecnym układzie traci […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Hoffenheim i Bayer kontynuują passę niemieckich sukcesów w Lidze Europy

Największy przegryw tego sezonu w Lidze Europy? Niekoniecznie Leicester City, który dostał w trąbę od Czechów. Nawet nie PSV Eindhoven, które przegrało awans na dwie minuty przed końcowym gwizdkiem. Otóż najbardziej ciała dało Hoffenheim. Historia tego, w jaki sposób niemiecka drużyna pożegnała się z rozgrywkami to materiał na sequel przygód Adasia Miauczyńskiego. Naprawdę, rzadko zdarza […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

PRASA. Tworek: Zwracam uwagę na to, by zespół był jedną rodziną

– Na tym polega piękno sportu, że nie faworyci, kluby z wysokim budżetem, nie te, które mają gwiazdy, ale zespół, który jest kolektywem i ma ducha walki, odnosi zwycięstwa. Ogromną uwagę zwracam na team spirit, żeby być jedną rodziną. To daje nam dodatkowe procenty szans. Kiedyś Dania z biletem od losu wygrała Euro – mówi […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Jaki będzie dzisiaj Poznań? Zielony, niebieski, a może czerwony?

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że różne grupy kibicowskie w Polsce lubią dowalić do pieca. Zrobić jakąś głupotę, przekroczyć granicę dobrego smaku. Rozumiemy, że małe wojenki są dla fanów po dwóch stronach barykady chlebem powszednim, ale kilku chłopa w Poznaniu trochę się zagalopowało. Derby derbami, będzie ciekawie, bo obie ekipy żyją w tabeli niemal po sąsiedzku. […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Bruk-Bet pewniakiem, Rygaard hitem transferowym. Ankieta trenerów przed wiosną w 1. lidze

Kto lepiej zna realia zaplecza Ekstraklasy niż trenerzy, którzy jeszcze przed chwilą na tym poziomie pracowali? Chyba nikt, więc to do nich zwróciliśmy się z kilkoma pytaniami przed startem ligowej wiosny. Krzysztof Dębek, Szymon Grabowski, Tomasz Kafarski, Ireneusz Mamrot oraz Dominik Nowak typują dla nas potencjalnych wygranych drugiej rundy rozgrywek. Kto jest pewniakiem do awansu, […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Dwaj zgryźliwi tetrycy. Dlaczego Warta nie nadaje się na film, a Hyballa dąży do perfekcji

Dwaj zgryźliwi tetrycy, czyli Leszek Milewski i Jakub Olkiewicz, witają wiosnę uśmiechem, więc zamiast tradycyjnego narzekania – tym razem chwalą. W ich objęcia wpadli między innymi przesympatyczni zawodnicy Warty Poznań wraz z równie sympatycznym trenerem Tworkiem, ale dość dużo ciepłych słów padło również pod adresem trenera Hyballi. Jeśli jesteście ciekawi, jakie warzywa sortował w Anglii […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

„W Warcie nie ma liderów. Każdy buduje naszą swojską bandę”

– Na pewno teraz mam spokojniejszą głowę. Mogłem bronić bardzo dobrze i tylko dlatego, że nasz nominalny młodzieżowiec Aleks Ławniczak złapał uraz, to musiałem usiąść na ławce, bo Daniel Bielica – bramkarz – był drugim młodzieżowcem do gry. Nie chciałem robić zgrzytów w szatni, nie chciałem chodzić i marudzić. Więc zacisnąłem zęby i co mi […]
26.02.2021
Weszło
25.02.2021

Ogromne męki Milanu, Slavia wykopała Leicester, fart Olympiakosu

Kiedy wicelider Serie A do awansu w dwumeczu z Crveną Zvezdą Belgrad potrzebował rzutu karnego i fury szczęścia, to mamy prawo mówić o kompromitacji. Co więcej, Rossoneri w obydwu spotkaniach przez długi czas grali w przewadze jednego zawodnika. I co? I mimo to nie potrafili Serbom zagrozić. W rewanżu na San Siro o wynik drżeli dosłownie […]
25.02.2021