Kolejny gol Żukowskiego. Oddał hołd Jackowi Magierze [WIDEO]

Mikołaj Duda

12 kwietnia 2026, 14:55 • 2 min czytania 4

Reklama
Kolejny gol Żukowskiego. Oddał hołd Jackowi Magierze [WIDEO]

Zaczynamy się przyzwyczajać do faktu, że Mateusz Żukowski strzela kolejne gole na niemieckich boiskach. Tym razem były piłkarz Śląska Wrocław poza bramką popisał się także asystą. Co ciekawe, po jego podaniu do siatki trafił inny zawodnik z przeszłością w barwach WKS-u. Polak po swoim golu był wyraźnie poruszony i zadedykował go zmarłemu Jackowi Magierze.

Reklama

Mateusz Żukowski wyrasta na największą gwiazdę na zapleczu niemieckiej Bundesligi. Odkąd wrócił do gry po kontuzji stopy, to praktycznie w każdym meczu znajduje sposób na pokonanie bramkarza rywala. W poprzedniej kolejce nawet wskoczył na pierwsze miejsce w ligowej klasyfikacji strzelców, jednak on się nie zatrzymuje. Trafił także i teraz, a dodatkowo dorzucił do swojego dorobku asystę.

Żukowski nie przestaje strzelać. Dorzucił też asystę przy golu innego byłego piłkarza Śląska

Po nieco ponad 20 minutach gry w spotkaniu Magdeburga z Padebornem, Żukowski bardzo ładnie ruszył skrzydłem, po czym oddał piłkę do Lubambo Musondy. Drugi z byłych graczy Śląska sprytnie się odwrócił i pokonał bramkarza rywali. Już po bramce można było jednak zauważyć, że Żukowski zbytnio jej razem z kolegami nie celebruje.

Reklama

Polak niedługo później sam wpisał się na listę strzelców. Jego bardzo mocny, płaski strzał sprzed pola karnego był niezwykle trudny do interwencji. 24-latek uklęknął na murawie, skierował ręce ku górze i wyraźnie poruszony ukrył twarz w dłoniach. Widać było, jak ciężkim przeżyciem dla niego jest tragiczna śmierć Jacka Magiery. Żukowski doskonale znał się z trenerem. Razem współpracowali nie tylko w Śląsku Wrocław, ale wcześniej także w młodzieżowej reprezentacji Polski. Dla 24-letniego napastnika Magdeburga Magiera był kimś więcej niż tylko kolejnym szkoleniowcem.

Żukowski ma już na koncie 16 goli i trzy asysty w 18 meczach w barwach Magdeburga.

Reklama

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix
4 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Paweł Zatorski kończy karierę w kadrze! „Zawsze było warto”

Jakub Radomski
1
Paweł Zatorski kończy karierę w kadrze! „Zawsze było warto”

Inne ligi zagraniczne

Reklama