Zieliński broni swojego piłkarza. „To lekka przesada”

Mikołaj Duda

20 marca 2026, 18:51 • 3 min czytania 1

Reklama
Zieliński broni swojego piłkarza. „To lekka przesada”

Ze sporymi oczekiwaniami wiązało się pozyskanie przez Koronę Kielce Simona Gustafsona ze szwedzkiego Hacken. Póki co 31-latek jednak nie notuje udanego wejścia do drużyny i sporo kibiców krytykuje jego postawę na boisku. Teraz w obronę wziął go Jacek Zieliński, który uważa, że robi się z tego zawodnika kozła ofiarnego, a ma on możliwości, by wkrótce notować znacznie lepsze występy.

Simon Gustafsson był jednym z wątków poruszonych przez Jacka Zielińskiego na konferencji prasowej przed domowym spotkaniem z Arką Gdynia. Trener Korony Kielce przyznał, że czyta te negatywne opinie i nie jest zadowolony, że uważa się Szweda za główny powód słabszej dyspozycji jego zespołu.

– Niektóre głosy to szukanie winnych w jego osobie. Czytam, co dzieje się dookoła. Wszyscy przez różne przypadki odmieniają jego temat. Z jakiego powodu? Wiadomo, nie daje jeszcze takiego poziomu, jaki byśmy chcieli. Wiem o tym. Nie róbmy z niego kozła ofiarnego. To, że słabiej wyglądamy i punktujemy to kwestia dyspozycji całego zespołu. W rundzie jesiennej po stałych fragmentach straciliśmy dwie bramki. Z Pogonią i Zagłębiem aż cztery. Gustafson jest podany na tacy. Zapalmy stos i go spalmy. Myślę, że to lekka przesada – stwierdził Zieliński, cytowany przez Damiana Wysockiego z portalu wKielcach.info.

Zieliński: Wolę więcej punktów w punkcie, niż piłki w piłce

Reklama

Jacek Zieliński stanął w obronie swojego zawodnika. „Na treningach wygląda naprawdę dobrze”

Simon Gustafson do Korony trafiał jako jeden z najbardziej istotnych zawodników szwedzkiego Hacken, które jeszcze w rundzie jesiennej z 31-latkiem w składzie występowało w fazie ligowej Ligi Konferencji. Z jego transferem były wiązane spore nadzieje i wróżono mu, że z miejsca może się stać kluczowym elementem środka pola ekipy Jacka Zielińskiego. Tymczasem dwukrotny reprezentant Szwecji notuje nieudane pierwsze miesiące po przenosinach do Ekstraklasy.

– On na treningach wygląda naprawdę dobrze. Jeśli przełoży to na mecze, to uważam, że będzie okej. W spotkaniach jeszcze tego nie daje. Martwi nas to. On też zdaje sobie z tego sprawę. To ambitny chłopak. Dużo z nim pracujemy również poza treningami, podczas analiz. Jestem przekonany, że niebawem będzie bardzo mocnym punktem drużyny, ale musimy do tego dotrzeć – dodał Jacek Zieliński.

Gustafson po transferze do Korony nie zagrał tylko w jednym meczu. W sześciu pozostałych trzykrotnie znalazł się w podstawowym składzie i trzy razy na plac gry wszedł z ławki rezerwowych. Łącznie uzbierał nieco ponad 300 minut.

Zespół Jacka Zielińskiego po 25 ligowych kolejkach plasuje się na dwunastym miejscu w tabeli Ekstraklasy z przewagą czterech punktów nad strefą spadkową. Trzy lokaty niżej plasuje się Arka Gdynia, która jest najbliższym rywalem Kielczan. W przypadku zwycięstwa podopiecznych Dawida Szwargi, oba zespoły zrównają się ze sobą punktami.

Reklama

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix
1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa