Choć główne skupienie polskiej widowni poszło na to, co działo się w Warszawie, europejski futbol reprezentacyjny nie był w żadnym wypadku w fazie snu. Za nami także inne piątkowe mecze pierwszej kolejki Ligi Narodów 2026/27. Widowisko na Stadionie Narodowym nie porywało, tak jak i liczba bramek w Izmirze w meczu Francji z Turcją czy gra Włochów z Belgami.
W debiucie Zinedine’a Zidane’a piłka zatrzepotała w sieci tylko raz. Francja dopisała trzy punkty. Niewykluczone, że Zizou będzie miał spory ból głowy. Kontuzji doznał Kylian Mbappe. Ponowny debiut Roberto Manciniego we włoskiej kadrze wypadł za to znacznie gorzej. Belgowie powinni wygrać wyżej, ale rywale mieli w bramce Donnarummę.
Zidane zwycięski. Może mieć jednak spory problem
25 września 2026 roku to dzień, który na zawsze zostanie w pamięci kibiców nad Sekwaną. To właśnie wtedy po raz pierwszy Zinedine Zidane poprowadził w roli selekcjonera reprezentację Francji. Na ten moment czekano od dawna, w nadziei, że będzie kontynuował udaną pracę Didiera Deschampsa, autora mistrzostwa i wicemistrzostwa świata, a także wicemistrzostwa Europy podczas długoletniej, 14-letniej kadencji.
Oczekiwania są równie wysokie, jak i potencjał kadry Trójkolorowych. Nie od razu jednak Kraków zbudowano. W pierwszej połowie Francuzi popełniali sporo błędów i byli zagrożeniem dla rywala dopiero w końcowych minutach.
⚽️ BUUUUUUT DE MBAPPÉ ! 🇫🇷🔥
Le capitaine des Bleus ouvre le score et délivre la France ! 🤩
🇹🇷 Turquie 0-1 France 🇫🇷 pic.twitter.com/QU1KfUv345
— TF1 (@TF1) September 25, 2026
Przełamanie nastąpiło po przerwie. Michael Olise przejął piłkę na połowie rywala i znalazł podaniem Kyliana Mbappe. Gwiazda Realu Madryt zrobiła to, co potrafi najlepiej. Uderzenie prawą nogą przy słupku bramki i było 1:0 dla gości na tureckiej ziemi. Niestety. Mbappe doznał w tej sytuacji kontuzji kolana. Niewykluczone, że to dla niego koniec zgrupowania.
Zidane tym samym stał się pierwszym od 32 lat selekcjonerem, który wygrał w debiucie. Poprzednim był Aime Jacquet, który wygrał z Włochami – także stosunkiem 1:0.
Mancini po raz drugi. Zaczęło się od klapy
Włosi po burzliwych miesiącach w krajowej federacji wrócili do gry po trzecich z rzędu nieudanych eliminacjach MŚ. Misję odbudowy Squadra Azzurra powierzono ponownie Roberto Manciniemu, który finalnie nie może zaliczyć piątku 25 września 2026 roku do udanych.
Wcześniej jego dawny pracodawca (Manchester City) został uznany za winnego w przypadku 114 przestępstw w słynnej sprawie na Wyspach Brytyjskich. Na wieczór przyszedł zimny prysznic na Stadio Olimpico.
⏱️ 𝐑𝐈𝐒𝐔𝐋𝐓𝐀𝐓𝐎 𝐅𝐈𝐍𝐀𝐋𝐄
🇮🇹🇧🇪 #ItaliaBelgio 0️⃣-2️⃣
20’ Godts; 69’ Lukebakio#NationsLeague#Nazionale #Azzurri #VivoAzzurro pic.twitter.com/11v9cyyBta— Nazionale Italiana ⭐️⭐️⭐️⭐️ (@Azzurri) September 25, 2026
Belgowie zdominowali gospodarzy i pewnie wygrali 2:0. Obrazkiem meczu było to, jak zabawił się z Diego Coppolą oraz Gianlucą Mancinim piłkarz Paris Saint-Germain, Mika Godts. Włosi schodząc do szatni po 45 minutach zostali wygwizdani.
Sporo dobrego robił Gianluigi Donnarumma, który wielokrotnie ratował kolegów z opresji. Ożywienie wniósł Nicolo Cambiaghi, ale to wszystko na co było stać Azzurrich. Bardzo chwalony za mecz był Kevin De Bruyne. Włochów dobił Dodi Lukebakio, który tydzień po tygodniu trafił na włoskiej ziemi (parę dni temu z Milanem na San Siro).
W pozostałych spotkaniach Ligi Narodów:
- Gruzja przegrała z Irlandią Północną 0:1,
- Węgrzy przegrali z Ukrainą 0:1,
- Armenia pokonała Łotwę 2:0,
- Czarnogóra wygrała z Cyprem 2:1
O reszcie przeczytacie w dedykowanych relacjach. Znajdziecie je w polecanych treściach na dole strony.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix