Zalewski zagrał, ale tym razem bez błysku. Cenny remis Atalanty

Marcin Długosz

04 marca 2026, 23:06 • 2 min czytania 0

Reklama
Zalewski zagrał, ale tym razem bez błysku. Cenny remis Atalanty

Kolejne 90 minut w barwach Atalanty Bergamo zanotował Nicola Zalewski, na ktorego mocno stawia trener Raffaele Palladino. Polak tym razem świata nie podbił, ale jego drużyna wyjechała z cennym remisem 2:2 w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Włoch z Lazio w Rzymie.

Kibice oglądający to spotkanie w telewizji mogli się poczuć jak w sezonie 2020/2021, kiedy z powodu pandemii mecze były rozgrywane bez udziału publiczności. Na trybunach rzymskiego Stadio Olimpico pojawiło się raptem około pięciu tysięcy osób. Fani Lazio kontynuują protest przeciw właścicielowi klubu, Claudio Lotito, nakłaniając go do sprzedaży.

To Atalanta w tym sezonie prezentuje się lepiej i widać to było na murawie. Goście szybko mogli objąć prowadzenie po golu głową Nikoli Krstovicia, ale asystujący mu Davide Zappacosta znajdował się na spalonym. VAR to trafienie anulował. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.

Drugą odsłonę doskonale rozpoczęli gospodarze. Daniel Maldini wypuścił sam na sam Fisayo Dele-Bashiru, a ten pokonał Marco Carnesecchiego. Radość Lazio nie trwało jednak długo, gdyż już w 51. minucie po interwencji Ivana Provedela piłkę do siatki wbił Mario Pasalić.

Reklama

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem 1:1, zespoły wymieniły po kolejnych ciosach. Najpierw Boulaye Dia wykorzystał fatalne przyjęcie Pasalicia we własnym polu karnym i dał gospodarzom prowadzenie. Jeszcze krótsze niż poprzednio, gdyż już po dwóch minutach Yunus Musah strzałem z okolicy linii pola karnego trafił na 2:2.

Nicola Zalewski spędził na boisku całe spotkanie grając tak jak najczęściej w ostatnim czasie na pozycji ofensywnego pomocnika. Tym razem jednak nie przerodziło się to na zapadający w uwagę występ reprezentanta Polski, który nie był szczególnie widoczny.

Reklama

Rewanż decydujący o o awansie do finału Pucharu Włoch zaplanowano na drugą połowę kwietnia w Bergamo.

CZYTAJ NA WESZŁO:

0 komentarzy
Marcin Długosz

Serie A, Serie B, Włosi w europejskich pucharach - kocha wszystko, co spod znaku calcio. Za Milanem przemierzył sporo kilometrów, kocha zapach San Siro i będzie płakał przy wyburzeniu (które jest konieczne). Nie zapomina o starej, dobrej Ekstraklasie. Na weszlo.com i w WeszłoTV opowiada głównie o piłce włoskiej i polskiej.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna