Włochy jak Polska. Mają swoją aferę premiową

Mikołaj Duda

04 kwietnia 2026, 15:24 • 2 min czytania 5

Reklama
Włochy jak Polska. Mają swoją aferę premiową

Doskonale pamiętamy, gdy w Polsce po mistrzostwach świata w Katarze wybuchła afera premiowa. Teraz dokładnie to samo przeżywają we Włoszech, gdzie trwa żałoba narodowa po tym, jak po raz trzeci z rzędu nie pojadą na mistrzostwa świata. Nowe informacje jeszcze bardziej pogrążają reprezentację kraju z Półwyspu Apenińskiego.

Reklama

Wręcz sensacyjne wieści na swoich łamach przekazał tamtejszy portal La Repubblica, na którym czytamy o premiach, jakie jeszcze przed spotkaniem za potencjalny awans oczekiwali podopieczni Gennaro Gattuso. Cała awantura rozegrała się o kwotę rzędu 300 tysięcy euro.

Afera premiowa we Włoszech. Piłkarze domagali się pieniędzy za awans jeszcze przed meczem

Piłkarze reprezentacji Włoch jeszcze przed meczem z Bośnią i Hercegowiną rozpoczęli wewnętrzne dyskusje o premii za potencjalny awans. Wysnuli żądanie o 300 tysięcy euro, co dawałoby po podziale około 10 tysięcy na jednego zawodnika. – Najpierw wywalczmy awans na boisku, potem będziemy o tym rozmawiać – miał skwitować w rozmowie z drużyną selekcjoner Gennaro Gattuso. We włoskich mediach pojawiają się opinie, że wyjazd na mundial dla ich kraju był obowiązkiem, więc nie powinny być za to przyznawane dodatkowe bonusy.

Reklama

Gdyby Włosi wywalczyli awans na tegoroczny turniej w Ameryce Północnej, sprawa zapewne przeszłaby bez większego echa. Pech chciał, że w Zenicy z wręcz sensacyjnego triumfu cieszyli się gospodarze. Bośniacy okazali się lepsi po serii rzutów karnych. W tych okolicznościach rewelacje o żądaniach premii reprezentantów kraju można przyrównać do wlania benzyny do wielkiego pożaru.

Wygląda na to, że kolejna klęska Włochów w eliminacjach do mundialu spowoduje gruntowne zmiany w tamtejszym futbolu. Jednym z nich jest zmiana selekcjonera. Gennaro Gattuso sam podał się do dymisji, mimo że piłkarze mieli zwrócić się do niego z prośbą, by pozostał na stanowisku.

Włosi ostatni raz na mundialu wystąpili w 2014 roku. Wtedy swoje zmagania zakończyli na fazie grupowej. Z awansu niespodziewanie cieszyły się reprezentacje Kostaryki oraz Urugwaju. Piłkarze z Półwyspu Apenińskiego na kolejną okazję do gry na mistrzostwach świata muszą poczekać przynajmniej do 2030 roku.

Czytaj więcej o reprezentacji Włoch na Weszło:

Fot. Newspix
Reklama
5 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama