Na start swojej kadencji Liam Rosenior nie może narzekać na brak wyzwań. Nowy szkoleniowiec Chelsea, zamiast skupiać się wyłącznie na taktyce przed kolejnymi meczami, musiał zorganizować spotkanie na temat znaczenia mycia rąk. Powód? Wirus, który rozprzestrzenia się w szatni The Blues.
Rosenior i Chelsea walczą z zarazkami
To był intensywny pierwszy tydzień dla angielskiego trenera, który niedawno zastąpił Enzo Mareskę. Po efektownym zwycięstwie 5:1 nad Charltonem w Pucharze Anglii jego drużyna uległa Arsenalowi 2:3 w pierwszym meczu Carabao Cup. Jednak większym zmartwieniem niż wynik, jest wydłużająca się lista nieobecnych.
W meczu z Kanonierami zabrakło Caicedo, Colwilla, Gusto, Jamesa, Lavii, Palmera, Delapa czy Gittensa. Dwaj ostatni zmagają się z chorobą – mają wysoką gorączkę i otrzymali nakaz pozostania w domach.
Sytuacja stała się na tyle poważna, że wirus zaczął atakować również członków sztabu szkoleniowego. W reakcji na kryzys w czwartkowy poranek Rosenior zarządził nietypowe spotkanie.
– Nasi lekarze robią wszystko, co w ich mocy, aby powstrzymać to, co wygląda na wirusa. Niektórzy członkowie naszego personelu również zachorowali. Miałem dziś spotkanie z zawodnikami na temat mycia rąk. To podstawy, które są jednak naprawdę ważne i mam nadzieję, że uda nam się to opanować – mówił trener Chelsea na czwartkowej konferencji prasowej.
🗣️ Liam Rosenior o sytuacji kadrowej:
„Reece i Cole: obaj dziś trenują, więc musimy ich jeszcze ocenić po sesji i upewnić się, że przejdą wszystkie wymagane protokoły. Świetnie byłoby mieć ich z powrotem w kadrze na weekend. W tej chwili wygląda na to, że mogą być brani pod… pic.twitter.com/LCtEhcfuBr
— ChelseaPoland.com (@chelsea_poland) January 15, 2026
Wirus zaatakował w najgorszym możliwym momencie. Chelsea ma przed sobą niezwykle trudny terminarz. W sobotę zagra z rozpędzonym Brentfordem, a do walentynek The Blues będą rozgrywać mecze co trzy lub cztery dni. W tym czasie zmierzą się z Pafos i Napoli w Lidze Mistrzów, Crystal Palace, West Hamem, Wolves i Leeds w Premier League, Arsenalem w rewanżu w Carabao Cup i na dokładkę z Hull City w FA Cup.
Rosenior podkreśla, że w tym okresie potrzebuje wszystkich piłkarzy zdrowych i gotowych do gry.
Są też jednak pozytywne wieści dla kibiców Chelsea. Do treningów wrócili Cole Palmer oraz Reece James, którzy opuścili ostatni mecz z powodu drobnych urazów. Decyzja o ich występie w sobotnim spotkaniu zostanie podjęta po ocenie sztabu medycznego.
Rosenior przekazał również aktualizację w sprawie Romeo Lavii. Pomocnik, który od dwóch miesięcy pauzuje, wznowił treningi na boisku, choć wciąż ćwiczy indywidualnie. Trener zaznaczył, że nie zamierza go pospieszać, by uniknąć odnowienia urazu.
Chelsea zajmuje ósme miejsce w tabeli Premier League z dorobkiem 31 punktów po 21 spotkaniach.
Fot. Newspix