W Jagiellonii był niewypałem. Jest o krok od nowego klubu

Mikołaj Duda

04 sierpnia 2026, 17:20 • 3 min czytania 0

Reklama
W Jagiellonii był niewypałem. Jest o krok od nowego klubu

Wszystko wskazuje na to, że właśnie zakończyła się nieco przedłużająca się saga transferowa z zawodnikiem, który w ostatnim czasie występował w barwach Jagiellonii. W Polsce raczej furory nie zrobił, co nie zmienia faktu, że nie brakowało chętnych na jego pozyskanie. Obecnie przebywa w Belgii, gdzie po przejściu testów medycznych podpisze wieloletni kontrakt z nowym klubem.

Reklama

Samed Bazdar w ostatnim czasie żył w małym zawieszeniu. Po powrocie z wypożyczenia wiedział, że nie będzie wiązał swojej przyszłości z obecnym klubem i czekał na rozwiązanie tej sytuacji. To się przedłużało, ale wygląda na to, że w końcu będzie mógł zacząć przygodę w nowym miejscu. Według hiszpańskich mediów wszystko jest już dogadane i do dopięcia pozostały praktycznie same formalności.

Samed Bazdar o krok od zmiany barw klubowych. Wydawało się, że może pomóc Rakowowi

Hiszpański El Periodico de Aragon przekazuje, że reprezentant Bośni i Hercegowiny, który wystąpił nawet na ostatnich mistrzostwach świata w Ameryce Północnej, właśnie przechodzi testy medyczne przed oficjalnym dołączeniem do nowego zespołu. Samed Bazdar już pożegnał się z kolegami z Realu Saragossa i kwestią najbliższych godzin ma być ogłoszenie go jako nowego gracza St. Truiden.

Klub, który w ostatnim sezonie zajął trzecie miejsce w belgijskiej ekstraklasie, zapłaci za 22-letniego napastnika półtora miliona euro, a dodatkowo w umowie znajdą się bonusy wynoszące 250 tysięcy euro. Wychowanek serbskiego Partizana Belgrad podpisze kontrakt aż do końca czerwca 2030 roku.

Choć dyrektor sportowy Lalo Arantegui i trener Ibai Gómez chętnie widzieliby Baždara jako lidera ofensywy nowego projektu, jego przyszłość nie wiązała się już z trzecioligowym poziomem rozgrywek w Hiszpanii. Napastnik trenował z drużyną podczas zgrupowania w Boltañi, jednak nie zagrał w sparingach z Utebo i Barbastro – czytamy w hiszpańskich mediach.

Reklama

Co ciekawe, w ostatnim czasie Bośniak był elementem dość ciekawiej układanki transferowej. Był on jednym z kandydatów na nowego napastnika AIK Sztokholm, jednak Szwedzi nie zdołali się dogadać z Realem Saragossa i zwrócili się w stronę Linusa Carlstranda, o którego mocno zabiegał także Raków. AIK jednak szybko dopięło temat, więc przy Limanowskiego musieli obejść się smakiem i poszukać innego snajpera.

Zresztą, 22-latek po przygodzie na mundialu zdecydowanie nie mógł narzekać na brak zainteresowania. Poza wspomnianym klubem ze Sztokholmu, ofertę złożyło także szwajcarskie Sankt Gallen. W przestrzeni medialnej pojawiało się zainteresowanie także ze strony Sturmu Graz, Rubina Kazań, Arouki, RAAL La Louvière czy Gil Vicente.

Przypomnijmy, Bazdar ostatnie pół roku spędził na wypożyczeniu w Jagiellonii i raczej nie podbił serc białostockich kibiców. Nie był w stanie nawiązać walki o miejsce w składzie z Afimico Pululu, a nawet gdy dostawał swoje szanse, to specjalnie nie błyszczał. Jego bilans zatrzymał się na trzech bramkach w 17 występach.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama