Niegdyś na temat Dennisa Bergkampa mówiło się, że jest „Nielatającym Holendrem”, bo bał się lotów samolotami.W Eredivisie, spora grupa rodaków zobaczyła z kolei jego przeciwieństwo. Przed spotkaniem z udziałem Go Ahead Eagles oraz Willem II Tilburg doszło bowiem do kuriozalnej sytuacji. To po prostu trzeba zobaczyć!
Eredivisie: Jeden ze spadochroniarzy przeliczył się
Go Ahead Eagles oraz Willem II byli rywalami w pierwszej kolejce sezonu 2026/27 w ramach rozgrywek Eredivisie. Klub z Deventer zaplanował nietypową ceremonię, związaną z dostarczeniem na plac gry piłki meczowej. Grupa spadochroniarzy na kilka minut przed początkiem spotkania miała umieścić ją na środku boiska, w sposób dosyć spektakularny. Wtem….
Wyświetl ten post na Instagramie
Na arenie zmagań sobotniego spotkania doszło do niecodziennej sytuacji. Jeden ze spadochroniarzy źle sobie wszystko wycyrklował. Nieoczekiwanie… nie tylko wylądował więc na płycie boiska, ale zakończył swój lot na bandzie reklamowej. Nowy orzeł z Deventer zdecydowanie poszedł do przodu, tak jak i zespół gospodarzy w kolejnych minutach, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło, a świat piłki otrzymał nowy viral do kolekcji.
Jeden z komentatorów meczu w ESPN miał nawet zażartować, że mamy już w Holandii pierwszą kontuzję w tym sezonie. Wspomniany spadochroniarz po wszystkim dał znać publiczności, że wszystko jest w porządku i otrzymał gromkie brawa.
Jeśli chodzi o sam mecz Eredivisie, Go Ahead pokonało ligowego beniaminka aż 4:1. Jedną z bramek dla trzynastej drużyny poprzedniego sezonu zdobył Melle Meulensteen. To syn byłego asystenta sir Alexa Fergusona z lat pracy w Manchesterze United, Rene.
W Polsce też byli spadochroniarze
Od razu nam się przypomniało, jak witano Cracovię, gdy ta wróciła do Ekstraklasy ponad 20 lat temu. Wtedy to na boisku wylądowali spadochroniarze z flagami Cracovii, a tuż przed spotkaniem odegrano jeszcze przy tym Hejnał Mariacki. Od tego czasu Pasy raz opuściły elitę (sezon 2011/12), ale błyskawicznie – już po roku – do niej wróciły.

W Polsce była jeszcze inna, głośniejsza sytuacja związana ze spadochroniarzem. Podczas meczu IV ligi pomiędzy ZKS Olimpią Elbląg a Pisą Primavera Barczewo, w 66. minucie gry na samym środku boiska niespodziewanie wylądował skoczek spadochronowy. Przymusowe lądowanie było wynikiem jego problemów technicznych w powietrzu. Nikomu na szczęście nic się nie stało, a sędzia prowadzący tamte zawody dość humorystycznie podszedł do spadochroniarza i w ramach żartu ukarał go żółtą kartką.
🛬 Awaryjne lądowanie w Elblągu, podczas spotkania rezerw @ZKSOlimpia z Pisą Primavera Barczewo. Takie rzeczy tylko na boiskach forBET IV Ligi! @iforbetpl #KursNaforBETIVLigę pic.twitter.com/ib0dZpbvRq
— WMZPN (@wmzpn) June 8, 2021
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix