Vinicius nie chciał dalej grać! Został nazwany „małpą”?

Jakub Radomski

Opracowanie:Jakub Radomski

17 lutego 2026, 22:35 • 2 min czytania 21

Vinicius nie chciał dalej grać! Został nazwany „małpą”?

Mecz Benfiki z Realem to najciekawiej zapowiadające się spotkanie fazy play-off Ligi Mistrzów. Ale takich emocji się nie spodziewaliśmy. W 50. minucie Vinicius Junior zdobył bramkę na 1:0 dla gości, a później dostał żółtą kartkę. Brazylijczyk został sprowokowany, a następnie prawdopodobnie usłyszał coś od rywala, Gianluci Prestianniego. Vinicius był wściekły i długo nie chciał dalej grać. Zachodzą podejrzenia, że mogło chodzić o rasizm. Znany dziennikarz nawet napisał, jakie prawdopodobnie padło słowo. 

Reklama

Na początku drugiej połowy Vinicius zdobył bramkę. I to przepiękną: po jego uderzeniu w górny róg bramkarz nie miał nic do powiedzenia.

Reklama

Później najwidoczniej gospodarze postanowili go sprowokować. Brazylijczyk wdał się w awanturę, zarobił żółtą kartkę. Koledzy, wiedząc, że Vinicius jest podatny na takie sytuacje, zaczęli go odciągać.

Vinicius był wściekły, chciał opuścić boisko. Rywal nazwał go „małpą”?

A potem? Na powtórkach widać, że Brazylijczyk wdał się w sprzeczkę z Prestiannim. Argentyńczyk coś do niego powiedział, ale zakrywał twarz. Vinicius wtedy się wściekł: powiedział coś sędziemu, zaczął opuszczać boisko. Zszedł z niego, przez jakiś czas rozmawiał z trenerem Benfiki, Jose Mourinho. Na boisku nastąpiło spore zamieszanie z różnymi zawodnikami w rolach głównych.

Ostatecznie spotkanie wznowiono, ale przerwa trwała około 10 minut. Hiszpańscy dziennikarze są przekonani, że Brazylijczyk usłyszał jakieś rasistowskie słowa od piłkarza z Argentyny. Albert Ortega, dziennikarz „El Confidential”, zasugerował na podstawie ruchu warg, że mogło paść słowo „mono”, czyli „małpa”.

Ta sprawa na pewno wróci po zakończeniu spotkania.

Fot. Newspix.pl 

WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:

 

 

 

 

21 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama
Reklama