Kolejny kłopot Rakowa. Podstawowy zawodnik nie zagra z Rapidem

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

27 listopada 2025, 13:57 • 3 min czytania 3

Kolejny kłopot Rakowa. Podstawowy zawodnik nie zagra z Rapidem

Raków Częstochowa zmierzy się w czwartej kolejce Ligi Konferencji z Rapidem Wiedeń. Po przedmeczowej konferencji prasowej media zdominował jeden temat – stanowisko Marka Papszuna dotyczące chęci odejścia do Legii Warszawa. Umknął temat sytuacji kadrowej na starcie z Austriakami. (Jeszcze) trener Medalików poinformował, że nie będzie mógł skorzystać z piłkarza, który w ostatnim czasie grał u niego w podstawowym składzie. 

Reklama

Trudno skupić się na meczu Rakowa, kiedy rozgrywa się „transfer” Marka Papszuna do Legii Warszawa. Trener Medalików nie komentował doniesień, ale dzień przed meczem, na konferencji poprzedzającej mecz z Rapidem wydał jasny komunikat i dołożył solidnie do pieca:

– Legia chce mnie jako trenera. Ja chcę być trenerem Legii. No i to tyle, jeżeli chodzi o komentarz do tej sprawy. Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia, tak się stanie i nie będę musiał więcej tego komentować. Prośba do szeroko pojętej opinii publicznej, żeby nie wyrokować, nie wydawać ocen, nie mając pełnej wiedzy na temat tej sprawy – mówił Papszun.

Reklama

Podstawowy zawodnik niedostępny

Dla dobra polskiego futbolu dobrze jednak byłoby skupić się na meczu z Rapidem. Raków zajmuje obecnie 12. miejsce w tabeli Ligi Konferencji z pięcioma punktami na koncie. Ich rywal jest w niej ostatni. Przegrał do tej pory wszystkie mecze. Strzelił w nich jednego gola, a stracił siedem. W pierwszej kolejce rozbił go Lech Poznań, wygrywając przy Bułgarskiej 4:1. Jest to więc doskonała okazja na zapunktowanie.

W natłoku informacji o komunikacie Marka Papszuna zniknęła wiadomość, że nie będzie mógł on skorzystać z podstawowego, w ostatnim czasie, zawodnika. Mowa o Karolu Struskim.

– Niestety wypadł Karol Struski i jego jutro nie będziemy mieli do dyspozycji – mówił trener Rakowa.

Struski wyszedł na każdy z trzech ostatnich meczów w podstawowym składzie. Zagrał po 90 minut ze Spartą Praga i Koroną Kielce, a także 64 minuty w przegranym 1:3 spotkaniu z Piastem Gliwice. W ostatnim czasie 24-latek wrócił do łask Papszuna. Warto wspomnieć, że początkowo nie został on zgłoszony do Ligi Konferencji, gdyż w tle rozgrywało się jego wypożyczenie z klubu. Dopisanie go do listy umożliwiła jednak poważna kontuzja Zorana Arsenicia.

Był nawet w tym sezonie taki moment, że Struski na dziewięć kolejnych spotkań… osiem przesiedział na ławce (od sierpnia do prawie końca września), a zagrał jedynie minutę z Maccabi Hajfa. Mogło to dziwić, ponieważ Medaliki bardzo „napaliły” się na ten transfer i chciały Struskiego jeszcze wcześniej. Ten zły czas jednak za pomocnikiem. Papszun wreszcie zaczął dawać mu szanse. Przypomnijmy, że do Polski przychodził jako jeden z najlepszych piłkarzy ligi cypryjskiej, został tam nawet wybrany do jedenastki sezonu.

Forma zawodnika dostarczony przez Superscore

 

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

3 komentarze

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Liga Konferencji

Reklama
Reklama