Żółta Łódź Podwodna okazała się czerwoną latarnią fazy ligowej Ligi Mistrzów. Villarreal prowadzony przez Marcelino zdobył w ośmiu meczach zaledwie jeden punkt. W ostatniej kolejce Hiszpanie mierzyli się na wyjeździe z Bayerem Leverkusen i przegrali 0:3. Po meczu trener Villarreal był wściekły i nie szczędził mocnych słów, również pod adresem Thomasa Parteya, który przeniósł się na Półwysep Iberyjski latem i zazwyczaj zawodzi.
Już przed meczem w Leverkusen było wiadomo, że Villarreal pożegna się z Ligą Mistrzów. Podopieczni Marcelino zdobyli tylko jeden punkt, remisując w drugiej kolejce z Juventusem. W pozostałych spotkaniach przegrali z Tottenhamem, Manchesterem City, Pafos, Borussią Dortmund, Kopenhagą, Ajaxem i na sam koniec z Bayerem.
W środowy wieczór na BayArena w piłkę grał jeden zespół – ten gospodarzy, którzy wyszli na prowadzenie już w 12. minucie po golu Malika Tillmana. Holender wykorzystał zawahanie bramkarza Villarreal i doskoczył do niego, blokując podanie, po czym piłka wpadła do bramki. 23-latek podwyższył wynik jeszcze przed przerwą, a po zmianie stron trzecią bramkę zdobył Alejandro Grimaldo.
Marcelino przejechał się po Parteyu
Po meczu niezadowolenia nie krył Marcelino. Trener hiszpańskiej ekipy mówił, że jest bardzo zły, że rywale tak bardzo przeważali nad jego drużyną w każdym aspekcie. Nie omieszkał także skrytykować defensywnego pomocnika, Thomasa Parteya.
– Myślę, że jest ogromna różnica między Thomasem, którego znamy z Arsenalu, a tym. Ogromna różnica. W dzisiejszej piłce nożnej bardzo trudno jest grać w takim tempie. Minęło już sześć miesięcy i myślę, że to wystarczająco dużo czasu, żeby ten zawodnik pokazał nam, do czego jest zdolny, a nie to, co pokazuje nam teraz – mówił Marcelino.
Partey zaliczył kolejny fatalny występ i zakończył go po 45 minutach. Pomocnik trafił do Villarreal latem, kiedy wygasła jego umowa z Arsenalem. Rozegrał do tej pory 21 meczów we wszystkich rozgrywkach. Kibice bardzo sceptycznie podchodzili do jego transferu, głównie z uwagi na zarzuty, jakie na nim ciążą. Jest on bowiem oskarżony o kilka gwałtów na trzech kobietach. Mimo to, klub zdecydował się na podpisanie z nim rocznego kontraktu. Biorąc pod uwagę formę sportową 32-latka, nie zanosi się na jego przedłużenie.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Conte (klasycznie) odpadł z Ligi Mistrzów, ale… jest dumny z zespołu
- Slot uderzył w Kloppa? Nawiązał do występów w Lidze Europy
- Nastolatek strzela w Lidze Mistrzów. Pobił 70-letni rekord!
Fot. Newspix.pl