Trener Interu przemówił po porażce. Wskazał atut rywala

Aleksander Rachwał

25 lutego 2026, 08:26 • 2 min czytania 0

Trener Interu przemówił po porażce. Wskazał atut rywala

Inter Mediolan niespodziewanie odpadł w 1/16 finału Ligi Mistrzów z Bodo/Glimt. Po meczu trener Nerazzurrich, Cristian Chivu, pogratulował niżej notowanemu rywalowi awansu i skomentował błąd Manuela Akanjiego, który kosztował Inter gola na 0:1.

Reklama

Bodo jechało na rewanż do Mediolanu z dwubramkową zaliczką po zwycięstwie 3:1 w pierwszym spotkaniu. W rewanżu Inter zamiast odrobić straty dał sobie wbić kolejne dwie bramki, na co odpowiedział tylko jednym trafieniem Alessandro Bastoniego.

Christian Chivu o porażce z Bodo: Zasłużenie awansowali

Norweska drużyna jest rewelacją trwającej edycji Champions League. Jej cztery ostatnie mecze w tych rozgrywkach to cztery zwycięstwa – z Manchester City, Borussią Dortmund i dwa najświeższe – z Interem. Według trenera włoskiego zespołu, na korzyść Bodo działa fakt, że obecnie trwa przerwa w lidze norweskiej, przez co rywal mógł się w całości skupić na przygotowaniach do Ligi Mistrzów.

Reklama

Wiedzieliśmy, z kim gramy. Wiedzieliśmy, co zrobili ostatnio – remis w Dortmundzie, wygrana u siebie z City, zwycięstwo w Madrycie z Atletico. Tydzień temu przegraliśmy w Norwegii 1:3, więc było jasne, że to zespół w formie, świetnie zorganizowany. Wykorzystali też świeżość, którą mają, bo od dwóch miesięcy grają praktycznie tylko w Lidze Mistrzów. Momentami było to bardzo widoczne. Trzeba im pogratulować, zasłużenie awansowali – mówił po spotkaniu Cristian Chivu w rozmowie z Canal+ Sport.

Rumuński szkoleniowiec zabrał też głos ws. Manuela Akanjiego, który w drugiej połowie doprowadził do utraty gola na 1:0 dla Bodo. Obrońca Interu tuż przed polem karnym podał piłkę rywalowi.  Yann Sommer poradził sobie z uderzeniem Ole Blomberga, ale przy dobitce Jensa Hauge był bez szans.

Błędy są częścią gry. Zdarzają się każdemu. Nie zapominajmy, że chwilę wcześniej dostał mocno w głowę. To nie jest próba usprawiedliwienia, to po prostu fakt. Niestety, tym razem padło na niego i na nas. Nie mamy mu nic do zarzucenia, odkąd tu jest, podniósł poziom całej drużyny. Zrobił mnóstwo dobrych rzeczy, ostatnio w sobotę strzelił ważnego gola z Lecce. Takie sytuacje się zdarzają. Trzeba trzymać głowę wysoko i pracować dalej, bo w sobotę czeka nas kolejny ważny mecz – stwierdził Chivu.

WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama
Reklama