Gasparik po awansie: Wygraliśmy ten mecz w naszych głowach

Aleksander Rachwał

04 marca 2026, 23:52 • 2 min czytania 0

Reklama
Gasparik po awansie: Wygraliśmy ten mecz w naszych głowach

Trener Michal Gasparik skomentował awans Górnika Zabrze do półfinału Pucharu Polski. Szkoleniowiec pochwalił swój zespół za zrealizowanie planu taktycznego na mecz.  

Po zdobyciu gola w pierwszej połowie Górnik przez resztę spotkania ofiarnie odpierał ataki gospodarzy. Pod koniec meczu był bliski utraty gola, gdy sędzia podyktował rzut karny za faul Chłania na Pereirze, jednak zawodnik Lecha nie wykorzystał jedenastki. Chłań za ten faul otrzymał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę, jednak nie przeszkodziło to gościom w dowiezieniu korzystnego rezultatu do końca.

Gasparik: Pokazaliśmy serce i charakter

Myślę, że wygraliśmy ten mecz w naszych głowach. Całą drużyną byliśmy przekonani, że mamy tutaj awansować i że strzelimy pierwsi bramkę, a udało się jeszcze zagrać na zero z tyłu. Chłopaki w pierwszej połowie pokazali piłkarską jakość i dobre ustawienie taktyczne w defensywie. Byliśmy też groźni w ofensywie. Potem w drugiej połowie walczyliśmy więcej bez piłki, pokazaliśmy serce i charakter. Gratulacje też dla Marcela, że obronił rzut karny, bo to było najważniejsze w końcówce – podsumował spotkanie trener Górnika.

Szkoleniowiec przyznał, że po ostatnim spotkaniu ligowym z Lechem wyciągnął cenne wnioski, które wcielił w życie.

Reklama

Taktycznie poprawiliśmy kilka detali w defensywie. Patrzyliśmy na nasz domowy mecz z Lechem. Wiedzieliśmy, że nie możemy popełniać błędów. Jakieś popełniliśmy, ale myślę, że taktycznie było bardzo dobrze, zarówno w ofensywie jak i w defensywie – wyjaśnił Gasparik.

Trener przyznał też, że Maksym Chłań miał opuścić boisko zanim obejrzał drugą żółtą kartkę.

Reklama

Mieliśmy przygotowaną zmianę, tylko że najpierw dostał czerwoną kartkę. Myślę, że to nie była taka trudna sytuacja. Zachowanie musi być trochę lepsze, ale to są te boiskowe decyzje. Chłań dużo pracował w defensywie, gdy jest się mocno zmęczonym nie zawsze podejmuje się idealne decyzje. To nie była tak ciężka sytuacja. Myślę, że nie powinno być karnego – ocenił szkoleniowiec.

WIĘCEJ O PUCHARZE POLSKI NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna