Siedem kolejek do końca. Walka o ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej szalonej lidze świata wkracza w decydującą fazę. Komu sprzyja terminarz? Komu zostały już prawie same łatwe mecze, a kto zagra z prawie całą czołówką? Różnice są dość istotne i wskazują, że wbrew przebiegowi tego sezonu, walka o mistrzostwo, puchary i utrzymanie może nie być tak wyrównana, jak by się mogło wydawać.
Trudność terminarza w ostatnich siedmiu kolejkach Ekstraklasy
Czynnikiem, który w największym stopniu różnicuje między sobą kluby pod względem szans na zdobycie punktów do końca sezonu jest liczba meczów u siebie. Przy zaledwie siedmiu pozostałych do rozegrania kolejkach, cztery spotkania domowe i trzy wyjazdowe to znacznie lepsza sytuacja od odwrotnego układu.
Nawet najtrudniejszy zestaw czterech przeciwników podejmowanych u siebie daje większe szanse na punkty niż trzej łatwi rywale. Na podstawie oceny siły drużyn, z jakimi każdy zmierzy się do końca rozgrywek, możemy naszą Ekstraklasę podzielić na sześć grup:
- cztery mecze u siebie, łatwy zestaw rywali
- cztery mecze u siebie, przeciętni rywale
- cztery mecze u siebie, ale trudni rywale
- trzy mecze u siebie, lecz łatwi rywale
- trzy mecze u siebie, przeciętni rywale
- trzy mecze u siebie, a do tego wymagający rywale
Sprawdź, do której grupy należy Twój ulubiony zespół!
Najwięksi szczęściarze
Ze zdecydowanie największymi nadziejami na przyszłość mogą spoglądać kibice Widzewa i Lecha. Taki układ sugeruje, że o ile w walce o mistrzostwo możemy mieć coraz mniejsze emocje, to wyścig o utrzymanie powinien trzymać nas w napięciu do samego końca.
Co czeka Kolejorza?
- GKS Katowice – dom
- Pogoń Szczecin – wyjazd
- Legia Warszawa – dom
- Motor Lublin – wyjazd
- Arka Gdynia – dom
- Radomiak – wyjazd
- Wisła Płock – dom
Lech zagra z czterema z sześciu najniżej notowanych obecnie w tabeli zespołów. Nie musi się już mierzyć z nikim z pierwszej czwórki. Z czołowej szóstki zagra z chyba najsłabszą z tego zestawu Wisłą i to w dodatku u siebie w ostatniej kolejce. Co ważne – jedyną drużyną z TOP 8, z którą Lech ma ujemny bilans meczów bezpośrednich jest Lechia. Trudno znaleźć inny klub niż Lech, który w meczach domowych będzie miał większą szansę na zdobycie nawet dziewięciu punktów.
Jeszcze łatwiejsze mecze czekają Widzew, choć różnica jest minimalna:
- Bruk-Bet Nieciecza – dom
- Radomiak – wyjazd
- Motor – dom
- Legia – wyjazd
- Lechia – dom
- Korona – wyjazd
- Piast – dom
Wszyscy rywale RTS-u zajmują na razie miejsca od ósmego w dół. Łodzianie mają już za sobą mecze z całą czołówki jako jedyni w lidze. Daje to wyraźne światełko w tunelu. Wygląda na to, że z Widzewem nie jest aż tak źle, jak wskazywałaby na to tabela ligowa. Jeżeli nie będzie nieprzemyślanych gwałtownych ruchów, to spokojnie można myśleć o zdobyciu jeszcze dziewięciu punktów.
Problem w tym, że… to raczej nie wystarczy do utrzymania. Radomiak prognozowany jest do skończenia z dorobkiem 43 punktów. Wymaga to od Widzewa urwania w pozostałych siedmiu meczach czterech „ponadstandardowych” oczek. Najlepsza okazja do tego? Za tydzień w Radomiu, bo Radomiak nie wygląda na ten moment zbyt pewnie. Największa szansa na zawalenie sezonu? Z Bruk-Betem, który jeszcze coś tam próbuje zdziałać na spodzie tabeli.

Spokojna szóstka
Największą grupę stanowi szóstka, którą czekają cztery mecze u siebie z rywalami zarówno słabymi, jak i mocnymi.
- Raków: Motor (w), Cracovia, Lechia (w), Jagiellonia, Korona, Piast (w), Arka
- Legia: Górnik, Zagłębie, Lech (w), Widzew, Nieciecza (w), Lechia (w), Motor
- Piast: Pogoń, Lechia (w), Arka, Korona (w), GKS, Raków, Widzew (w)
- Cracovia: Arka, Raków (w), Pogoń, Zagłębie (w), Radomiak, Motor (w), Korona
- Zagłębie: Radomiak, Legia (w), Nieciecza, Cracovia, Górnik (w), Pogoń, Jagiellonia (w)
- Wisła: Lechia, Nieciecza (w), Radomiak, Pogoń (w), Motor, Górnik, Lech (w)
Z tego grona zdecydowanie wyróżnia się Piast, który podejmuje wymagających rywali, a wyjeżdża do słabszych. Odwrotnie jest w przypadku Cracovii, a szczególnie Zagłębia. W ich przypadku nie zdziwi nawet komplet punktów u siebie i okrągłe zero na wyjeździe.
Układ meczów Rakowa wskazuje, że spokojnie może on celować w pierwszą czwórkę, która da mu grę w Europie nawet w przypadku porażki w finale Pucharu Polski na Stadionie Narodowym.
Zestaw spotkań Legii pozwala jej myśleć o trzynastej lokacie. Katastrofalnej, ale wciąż o około cztery punkty nad strefą spadkową. Jednak nawet jedno potknięcie, szczególnie w prestiżowych meczach z Górnikiem, Lechem i Widzewem, może wywołać u kibiców spore emocje. Zresztą Papszun sam mówił, że dwa najbliższe spotkania zdefiniują, o co gra Legia.
Piast i Cracovia wyglądają na w miarę bezpieczne, choć zarówno od pucharów, jak i od spadku w prognozowanej tabeli końcowej dzieli je zaledwie pięć punktów. Wiśle Płock i Zagłębiu skuteczność szczególnie w domowych meczach może być bardzo potrzebna do pozostania w walce o awans do europejskich pucharów. Komplet zdobytych oczek u siebie może oznaczać konieczność wnioskowania o licencję na rozgrywki UEFA.
Korona Schrödingera
Sytuacja Korony jest dwoista. Gra aż cztery mecze u siebie – to plus. Ale co z tego, skoro z wyjazdów trudno będzie przywieźć jakieś punkty?
- Jagiellonia (dom)
- Górnik (wyjazd)
- GKS (dom)
- Piast (dom)
- Raków (wyjazd)
- Widzew (dom)
- Cracovia (wyjazd)
Jacka Zielińskiego czeka cały zestaw bojów z mocnymi w tym sezonie drużynami z województwa śląskiego. W dodatku trudniejszych od Korony rywali wyjazdowych ma tylko jeden zespół (o nim za chwilę). A i mecze w Kielcach wcale do łatwych nie będą należały. Teoretycznie najłatwiejszy z Widzewem może być dla gości spotkaniem o być albo nie być.
W tej sytuacji równie realny, co europejskie puchary, jest w Kielcach spadek. To przypadek, gdzie bardzo trudno wyrokować.
Grają cztery razy na wyjeździe, ale zestaw rywali jest dość mało wymagający
Trzy drużyny, mimo że zagrają więcej spotkań na wyjeździe, mierzą się ze stosunkowo mało wymagającymi przeciwnikami:
- Górnik: Legia (w), Korona, Jagiellonia (w), Arka (w), Zagłębie, Wisła (w), Radomiak
- Lechia: Wisła (w), Piast, Raków, Radomiak (w), Widzew (w), Legia, Nieciecza (w)
- Nieciecza: Widzew (w), Wisła, Zagłębie (w), GKS (w), Legia, Arka (w), Lechia
Lechia ma zdecydowanie najtrudniejszych rywali u siebie w stosunku do tych, których odwiedzi na ich stadionach. Jest jedynym zespołem, który mocno może liczyć na to, że poza domem zdobędzie więcej punktów niż u siebie. Odwiedzi bowiem trzy z sześciu najniżej notowanych obecnie w tabeli zespołów.
Górnik ma chyba najbardziej przeciętny i niewyróżniający się zestaw przeciwników spośród wszystkich ligowców. Ani łatwy, ani trudny.
Może się natomiast okazać, że Nieciecza nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Pod względem średniego rankingu Elo rywali ma bowiem… najłatwiejszych przeciwników w całej lidze! Zagra z wszystkimi trzema drużynami, które bezpośrednio poprzedzają Słoniki w ligowej tabeli. Terminarz zatem daje wciąż jeszcze szansę obecnej czerwonej latarni.
Wyzwanie jest niezwykle trudne. Trener Brosz będzie musiał prawdopodobnie zdobyć aż piętnaście punktów, by myśleć o utrzymaniu. A to już bardzo duże wyzwanie. Prognozowana tabela końcowa wskazuje, że Bruk-Bet Termalica będzie tracić aż siedem punktów do przedostatniego Widzewa mającego przecież wyśmienity terminarz i jedenaście do bezpiecznego Radomiaka. Tu potrzebny jest zatem cud.
Czy Jaga będzie walczyć o mistrzostwo?
Drużyny z przeciętnymi terminarzami, ale trzema meczami na wyjeździe to:
- Radomiak: Zagłębie (w), Widzew, Wisła (w), Lechia, Cracovia (w), Lech, Górnik (w)
- GKS: Lech (w), Motor, Korona (w), Nieciecza, Piast (w), Jagiellonia, Pogoń (w)
- Jagiellonia: Korona (w), Arka (w), Górnik, Raków (w), Pogoń, GKS (w), Zagłębie
GKS ma dość łatwe mecze domowe (poza spotkaniem z Jagiellonią) i całkiem wymagające wyjazdowe. Radomiak i Jagiellonia mają trudnych rywali domowych. Radomianie mogą mieć problem i terminarz nie napawa optymizmem. Zmierzą się z tylko jednym zespołem zajmującym obecnie miejsce dwunaste lub niższe. W dodatku będzie to mający nóż na gardle Widzew. Zespół Bruno Baltazara jest jedynym, który czeka wyjazd do aż trzech zespołów obecnej pierwszej piątki!
Jagiellonia nie grała jeszcze u siebie z dwoma zespołami czołowej czwórki. Wydaje się, że to właśnie mecze z Górnikiem i Zagłębiem oraz w Częstochowie zdecydują, czy walka o mistrzostwo toczyć się będzie do ostatniej kolejki.
Tyle że zanim do nich dojdzie, drużyna Adriana Siemieńca pojedzie do Kielc i Gdyni. Jeżeli tam zaliczy potknięcie, Lech będzie znacznie bliżej tytułu.

Spisani na straty
W zdecydowanie najgorszej sytuacji jest tercet, który nie dość, że więcej razy zagra na wyjeździe niż u siebie, to w dodatku ma najtrudniejszych rywali:
- Pogoń: Piast (w), Lech, Cracovia (w), Wisła, Jagiellonia (w), Zagłębie (w), GKS
- Motor: Raków, GKS (w), Widzew (w), Lech, Wisła (w), Cracovia, Legia (w)
- Arka: Cracovia (w), Jagiellonia, Piast (w), Górnik, Lech (w), Nieciecza, Raków (w)
Pogoń czekają dwa wyjazdy do zespołów plasujących się teraz w pierwszej czwórce. Mało tego, podejmie Lecha, Wisłę Płock i GKS, czyli zestaw z górnej części tabeli. W efekcie jako jedyna zmierzy się jeszcze z aż pięcioma z siedmiu najwyżej obecnie klasyfikowanych zespołów! Czeka ją bardzo ciężka wiosna.
Motor ma zdecydowanie najtrudniejszych domowych przeciwników w całej lidze. Dwa najsilniejsze polskie zespoły w rankingu Elo to dziś Lech i Raków. Lublinianie jako jedyni zmierzą się z oboma u siebie. Delikatnym oddechem powinny być mecze wyjazdowe, ale zanosi się, że w nich Wisła i GKS będą walczyć o zachowanie szans na puchary, a Widzew i Legia – o utrzymanie. Motor ma zatem pod górkę.
W Gdyni łatwo już było. Trudność meczów domowych mocno zaniża spotkanie z Niecieczą, a poza nią nad morze przyjadą Jagiellonia i Górnik. Wyjazdy to już prawdziwa katastrofa. Nikt nie ma gorszych. A przecież Żółto-Niebiescy to najgorsza obecnie ekipa w kraju pod względem punktów zdobytych poza domem.
Przed Arką spotkania z realnie wszystkimi czterema najmocniejszymi dziś ekipami w Polsce. Nawet doliczając trzy punkty za mecz z Bruk-Betem Termaliką (które wcale nie są takie pewne), Dariuszowi Banasikowi brakuje jednego czy dwóch oczek do utrzymania.
Co prawda Arkę czekają mecze z drużynami, które być może pod koniec sezonu będą grały o nic – Cracovią i Piastem, ale zmierzy się z nimi już w najbliższych kolejkach, w których zdecydowanie jeszcze nie odpuszczą.
W tym sezonie nikt nie gra o pietruszkę
Sytuacja Gdynian wygląda zatem nie tylko znacznie gorzej od Widzewa, któremu sprzyja terminarz, ale także od Radomiaka. A to właśnie tę drużynę trzeba pewnie będzie wyprzedzić, by marzyć o utrzymaniu. No chyba, że potknie się Legia albo Pogoń. Terminarz wskazuje, że walka na dole tabeli wcale nie musi być tak wyrównana, jak wskazywał na to przebieg całego tego szalonego sezonu. Arka jest bowiem w bardzo złej sytuacji.
Nie sprzyja jej jeszcze jeden czynnik. Często w prognozach końcówki sezonu wskazuje się, że przecież zespoły środka tabeli nie grają o nic i nie ma sensu zakładanie ich realnej siły na poziomie tej z całego sezonu. W tym roku dzięki niewiarygodnie płaskiej tabeli powszechne granie o pietruszkę nam nie grozi. Zespołami, które mają największe szanse, by choć w ostatniej kolejce nie grać ani o puchary, ani utrzymanie są Korona, Cracovia, Motor i Piast.
Dwa pierwsze kluby zagrają 23 lub 24 maja ze sobą, za to Motor jedzie do Warszawy, a Piast do Łodzi. Oznacza to, że dwaj główni rywale mogą mieć znacznie łatwiejszą ostatnią kolejkę od Gdynian, którzy pojadą do Częstochowy.

Prognozowana tabela końcowa
Jak wygląda zatem prognozowana tabela końcowa na podstawie szans na wygraną poszczególnych drużyn w pozostałych do końca sezonu meczach?
- Lech Poznań 58
- Jagiellonia Białystok 53
- Górnik Zabrze 52
- Raków Częstochowa 52
- Zagłębie Lubin 51
- GKS Katowice 48
- Wisła Płock 48
- Lechia Gdańsk 47
- Motor Lublin 46
- Cracovia 46
- Piast Gliwice 45
- Korona Kielce 45
- Legia Warszawa 44
- Pogoń Szczecin 43
- Radomiak Radom 43
- Arka Gdynia 40
- Widzew Łódź 39
- Bruk-Bet Termalica Nieciecza 32
Wniosek taki, że ze spadkiem o dwa miejsca w stosunku do stanu obecnego muszą liczyć się Wisła, Korona i Radomiak, a na podobny skok mogą mieć nadzieję Raków i Legia.
Różnice na górze i dole tabeli wcale nie są bardzo małe. Ciekawie zapowiada się za to walka o puchary. Niezależnie od tego, kto wygra na Narodowym, w tej sytuacji piąta drużyna w tabeli zagrałaby w Lidze Konferencji. Wygląda na to, że GKS, Wisła i Lechia mogą mieć problem z zajęciem takiej lokaty, a znacznie bliżej tego jest Zagłębie. Raków, Górnik i Jagiellonia powinny zagrać w pucharach.
Zdarza się nam zapomnieć, jak ważne jest w tym roku to, kto będzie drugi. Ten zespół wystąpi bowiem w eliminacjach Ligi Mistrzów. Tu walka zapowiada się na niezwykle interesującą.
Na dole fatalnie, mimo dobrego terminarza, wygląda sytuacja Widzewa. Jego spadek po takiej ofensywie transferowej byłby totalną kompromitacją. Wielu liczy, że dołączy do niego Pogoń lub Legia. To będzie dość trudne. Jeżeli któryś z tych zespołów spadnie, to raczej zamiast Widzewa, niż wraz z nim.
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Komunikat Ekstraklasy. Mecze finalistów Pucharu Polski przełożone
- Powrót Bukariego jak prawdziwa saga. „Nie z jego winy”
- Sześć powodów, dla których Lechia może myśleć o pucharach
- Japońscy sędziowie będą gwizdać w Ekstraklasie. A polscy w Japonii
- Baltazar: Jakość Radomiaka daje mi pewność, że sytuacja się odwróci
Fot. Newspix.pl