Reprezentacja Anglii zremisowała na Wembley 1:1 z Urugwajem w pierwszym meczu towarzyskim podczas trwającego zgrupowania. Choć wynik nie był w pełni satysfakcjonujący, starcie z kadrą z Ameryki Południowej dało „Trzem Lwom” sporo pozytywnych informacji. Jednym z objawień tego meczu był debiutujący w narodowych barwach James Garner, którego po spotkaniu mocno chwalił Thomas Tuchel.
Tuchel o Garnerze: To nasz mini Valverde
Dla 25-letniego wychowanka Manchesteru United, który rozegrał w macierzystym klubie zaledwie siedem meczów, by ostatecznie trafić do Evertonu za jedyne 10 milionów funtów, był to pierwszy występ w seniorskiej reprezentacji. Garner znalazł się w wyjściowym składzie, tworząc duet środkowych pomocników z Jordanem Hendersonem.
Thomas Tuchel wykorzystał mecz z Urugwajem, by przetestować nowych zawodników. Niemiec dokonał aż jedenastu zmian względem ostatniego spotkania eliminacyjnego z Albanią.
Garner przebywał na boisku przez 69 minut, kiedy zmienił go Kobbie Mainoo. Jego liczby mogą imponować. Wykreował aż cztery szanse, zanotował 59 kontaktów z piłką i miał 93% skuteczności podań. Ponadto miał najwięcej zagrań w ofensywnej tercji boiska. Wygrał także sześć z dziewięciu pojedynków oraz zanotował trzy udane odbiory. Ostatecznie został wybrany piłkarzem meczu.
To może robić wrażenie, zważywszy na to, że musiał rywalizować w środku pola m.in. z Federico Valverde. Gwiazda Realu Madryt wykorzystała w samej końcówce rzut karny, dzięki czemu Urugwaj ostatecznie zremisował 1:1. Wcześniej bramkę dla Anglików zdobył powracający do kadry Ben White.
Po spotkaniu Tuchel pochwalił Garnera, nawiązując do pomocnika Królewskich.
– Jestem z niego bardzo zadowolony. To nasz mini Valverde. Zagrał bardzo, bardzo dobrze. Byłem pewien, że tak będzie, ponieważ ma w sobie tę naturalną pewność siebie i świetne warunki fizyczne. Wygrał dla nas mnóstwo piłek – przyznał Niemiec.
Selekcjoner „Trzech Lwów” zauważył jednak, że w niektórych sytuacjach Garner mógł odważniej napędzać ataki środkiem pola. Zwrócił też uwagę na straty z końcówki pierwszej połowy. Ostatecznie podsumował, że jest pod wielkim wrażeniem tego, jak pomocnik Evertonu zachowywał się na boisku.
James Garner on his England debut:
– 59 touches
– 37/40 passes completed
– 4 chances created
– 3 tackles won
– 6 duels wonPlayer of the Match 👏 pic.twitter.com/pBCZKQ36sV
— Football on TNT Sports (@footballontnt) March 28, 2026
Będzie powołanie na mundial?
Zatem na osiem tygodni przed ogłoszeniem kadry na mistrzostwa świata szanse Jamesa Garnera wzrosły. Tuchel zaprosił na zgrupowanie 35 zawodników, a starcie z Urugwajem dało mu odpowiedzi na kilka pytań. Przed Anglikami teraz mecz towarzyski z Japonią, a do gry wróci 11 czołowych piłkarzy – wśród nich będzie m.in. Harry Kane.
Spotkanie z Japonią odbędzie się we wtorek na Wembley.
W bieżącym sezonie Garner rozegrał 34 mecze we wszystkich rozgrywkach w barwach Evertonu. 25-letni pomocnik zdobył w nich trzy bramki i zanotował sześć asyst.
CZYTAJ WIĘCEJ O NA WESZŁO:
- Leśnodorski chwali Urbana. „Nie bał się zaryzykować”
- Szwed, który grał z Grabarą: Uważa się za najlepszego na świecie
- Ukraińcy stracili mundial i pieniądze. Kradzież na zgrupowaniu
Fot. Newspix