Przed finałem Pucharu Narodów Afryki Senegalczycy musieli radzić sobie z wieloma niedogodnościami – przeciskanie się przez tłumy, nieodpowiednie miejsce zakwaterowania, skrajnie nieproporcjonalny podział biletów i tajemniczy wirus na koniec. Spekulowano, że to celowe zagrywki, by po złoto sięgnęli gospodarze turnieju z Maroka. Jeden z dotkniętych chorobą graczy opowiedział o gehennie, jaką musiał przeżywać.
Problemy Senegalu przed finałem PNA
Senegalczycy narzekali na warunki, w jakich musieli przygotowywać się do finału Pucharu Narodów Afryki. Po przybyciu do stolicy Maroka, Rabatu, musieli przeciskać się przez tłumy, aby opuścić dworzec kolejowy. Na miejscu nie było żadnych funkcjonariuszy, którzy oddzieliliby zawodników od otaczającej ich rzeszy kibiców. Lwy Terangi skarżyły się także na miejsce zakwaterowania, przypisany im ośrodek treningowy oraz skrajnie nieproporcjonalny podział biletów.
« Y avait des véhicules de la police » elle est où la police donc ?? https://t.co/s8skwAkjtu pic.twitter.com/tKXIDzazuN
— SAIKOU SEYDI (@Saikouseydi1) January 16, 2026
Trenować mieli w kompleksie im. Króla Muhammada VI, gdzie przez cały turniej przygotowywali się gospodarze turnieju i także w przeddzień finału mieli tam odbyć zajęcia. Z kolei na Stadionie im. Księcia Moulaya Abdellaha, gdzie odbył się mecz, zasiadło aż 66,5 tysiąca kibiców, ale Senegalczycy otrzymali od afrykańskiej federacji tylko 2850 biletów. Jakby tego było mało, w ostatniej chwili wypadł im kluczowy gracz. W finale musieli radzić sobie bez Krepina Diatty, który wcześniej od deski do deski zagrał we wszystkich sześciu meczach.
Dziwna choroba Krepina Diatty
Mimo tych wszystkich niedogodności Senegalczycy zagrali gospodarzom na nosie. W szalonych okolicznościach pokonali faworyzowanych w ich mniemaniu Marokańczyków 1:0. Gola na wagę drugiego w swoich dziejach, a pierwszego od 2022 roku, mistrzostwa Afryki strzelił Pape Gueye. Gdy pomocnik Villarrealu zdobywał historyczną dla Senegalczyków bramkę, nieobecny w wielkim finale Diatta przeżywał prawdziwą gehennę. Wszystko z powodu tajemniczej choroby, która dotknęła zawodnika AS Monaco tuż przed pierwszym gwizdkiem.
That Pape Gueye finish? Still not over it. 👏💫#TotalEnergiesAFCON2025 pic.twitter.com/E8VKEi1i2e
— TotalEnergies AFCON 2025 (@CAF_Online) January 20, 2026
– Wiele się wydarzyło przed meczem. Myślę, że wkrótce wiele wyjdzie na jaw. To nie była tylko ta sytuacja. Wiele rzeczy wydarzyło się również przed meczem. Ale przekonacie się. Wiele wydarzyło się Krepinowi, Ousseynou [Niangowi – przyp. red.] oraz Pape Matarowi Sarrowi w przerwie meczu” – mówił na gorąco Ismaila Jakobs z Galatasaray, który w finale wszedł przed drugą częścią dogrywki.
– Miał [Diatta] wyjść w pierwszym składzie, ale w autokarze źle się poczuł. Nadal nie wiemy, dlaczego. Tuż przed rozpoczęciem meczu Ousseynou Niang, a następnie Pape Matar Sarr również źle się poczuli. Mają podobne objawy, ale czekamy na diagnozę lekarzy – dodał autor jedynego finałowego trafienia w rozmowie z radiem RMC Sport.
Poszkodowany zabrał głos
Kilka dni po finale o wydarzenia z dniu został zapytany sam zainteresowany. Na łamach L’Observateur Diatta opowiedział o szczegółach:
– Jak wiadomo, nie mogłem zagrać w finale. Do meczu dobrze się przygotowaliśmy, tak jak zwykle. Rano w dniu meczu nie czułem się najlepiej, ale powtarzałem sobie, że to normalne, że minie. Problem zaczął się, gdy wychodziliśmy na stadion. Bolało mnie wszystko, głowa, wiele rzeczy. To było bardzo dziwne. Wtedy zdecydowano się mnie zastąpić.
– Prawie nie śledziłem finału, poza kilkoma krótkimi filmikami, zwłaszcza z golem Pape Gueye’a i niewykorzystanym rzutem karnym. Trafiłem do szpitala i przeszedłem kilka badań, ale nic nie wykryto. Potem znowu bardzo źle się poczułem. Około 2 w nocy znów zemdlałem. Potem ponownie, po raz czwarty. W końcu około 10 rano mogłem opuścić szpital.
– Osiągnęliśmy swój cel. Byliśmy zdeterminowani, żeby wygrać Puchar Narodów Afryki dla naszych kibiców i dla naszego kraju. Udało nam się. Senegal jest mistrzem Afryki dlatego, że każdy odegrał w tym triumfie swoją rolę – zakończył.
Krépin Diatta, champion d’Afrique 🏆⭐️ ⭐️ 🇸🇳 pic.twitter.com/CNqAdkmy2X
— Vie-Publique SN (@ViePubliqueSN) January 20, 2026
W finałowym starciu z Marokiem Diattę na prawej obronie awaryjnie zastąpił Antoine Mendy z Nicei. W miejsce 21-latka, dla którego był to jedyny występ w tym turnieju, w 77. minucie wszedł Abdoulaye Seck z Maccabi Hajfa. Niang oraz Sarr, którzy według relacji Jakobsa i Gueye mierzyli się z tymi samymi problemami co Diatta, z kadry meczowej nie wypadli, ale w finale nie pojawili się na placu gry.
CZYTAJ WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Pechowy powrót Bielika na stare śmieci. Znów kontuzja
- Mecz Premier League przerwany z powodu… awantury piłkarza z kibicami
- Ekstraklasa dała klubowi 2. Bundesligi wygraną. Przełamanie Kallmana
fot. Newspix