Podium jest, ale cieszyć się nie ma z czego [KOMENTARZ]
Biorąc pod uwagę temperaturę w Zakopanem – pod koniec konkursu było już ponad 10 stopni na minusie – śmiało można założyć, że duża część publiczności znalazła sposób na rozgrzanie w grzanym winie lub czymś, co miało nawet więcej procentów. Ale wraz z ostatnim skokiem Kacpra Tomasiaka, a potem zepsutą próbą Halvora Egnera Graneruda, upić mogli się i szczęściem, bo Polacy zdobyli podium. Czy jednak na pewno jest się czym upijać? […]