Sprawca ataku na piłkarza ukarany. Nie wejdzie na mecze Radomiaka

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

15 lutego 2026, 22:36 • 2 min czytania 16

Sprawca ataku na piłkarza ukarany. Nie wejdzie na mecze Radomiaka

Po ostatnim meczu Radomiaka z Koroną byliśmy świadkami skandalicznych scen. Dziś już wiemy, że jeden z uczestników bójki – kibic, który popchnął piłkarza ekipy z Kielc, Tamara Svetlina – usłyszał wyrok i nałożono na niego karę grzywny oraz zakaz stadionowy.

Reklama

To ta sam człowiek, którego w odpowiedzi na atak na kolegę z drużyny zaatakował później Marcin Cebula. Jak donosi przedstawiciel Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu, aspirant Marcin Sawicki: – Policjanci wdrożyli tryb przyspieszony i w niedzielę usłyszał on wyrok – informuje w materiale TVP3 Kielce.

Reklama

Grzywna i zakaz stadionowy. Jest kara za wtargnięcie na murawę i atak na piłkarza w Radomiu

Jak dowiadujemy się z materiału, mężczyzna został ukarany grzywną w wysokości czterech tysięcy złotych i trzyletnim zakazem stadionowym obejmującym mecze Radomiaka.

Teraz możemy czekać na kolejne wyroki w związku z całym zdarzeniem – szczególnie dla osoby, która rzuciła butelką w głowę dyrektora marketingu Korony Kielce, Michała Siejaka. O całej sprawie z perspektywy murawy opowiadał w rozmowie z Przemysławem Michalakiem piłkarz kielczan, Wiktor Długosz.

Widziałem, że sytuacja robi się poważna i nie jest to jakieś powierzchowne draśnięcie, którym na spokojnie możemy zająć się w Kielcach. Ratownicy zbywali mnie tekstami typu „nic mu nie będzie”, „jak leży, to niech leży”. Zacząłem się z nimi szarpać, podszedłem do tematu bardziej wolicjonalnie i dopiero wtedy łaskawie poszli do niego i się nim zajęli – relacjonował nam zawodnik.

Długosz: Zabezpieczenie meczu było na żenującym poziomie [WYWIAD]

CZYTAJ WIĘCEJ O WYDARZENIACH W RADOMIU:

Fot. Newspix

16 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama