Starzy znajomi spotkali się w MLS. Finaliści nie mieli litości

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

16 marca 2026, 18:13 • 3 min czytania 1

Reklama
Starzy znajomi spotkali się w MLS. Finaliści nie mieli litości

Finalista poprzedniej edycji MLS, Vancouver Whitecaps, odniósł jedno z najwyższych zwycięstw w swojej historii. Kanadyjczycy przed własną publicznością rozbili 6:0 Minnesotę United. W pewnym momencie pierwszy raz naprzeciw siebie stanęli Thomas Mueller i James Rodriguez. Przez dwa sezony panowie dzielili szatnię w Bayernie Monachium. 

Drużyna Muellera nie miała litości

W przedostatnim meczu czwartej kolejki Major League Soccer Vancouver Whitecaps podejmowało Minnesotę United. Po raz pierwszy od sierpnia ubiegłego roku mecz MLS na ławce rozpoczęła największa gwiazda Vancouver Whitecaps, Thomas Mueller. Legenda niemieckiej piłki na murawie pojawiła się dopiero w 77. minucie. Wszedł zresztą w miejsce wypożyczonego z Jagiellonii AZ Jacksona. Gdy wszedł na murawę, nie było już czego zbierać. Tuż przed jego zmianą Vancouver strzeliło gola na… 6:0. Wynik ten utrzymał się do końca.

To drugie najwyższe zwycięstwo w historii Niebiesko-Białych. Wyżej wygrali jedynie we wrześniu 2025 roku. Aż 7:0 rozbili przed własną publicznością Philadelphię Union. Mueller zresztą w tym meczu ustrzelił hat-tricka i dołożył asystę. Klubowy rekord pobiła za to Minnesota. Jeszcze nigdy w swojej historii tak wysoko nie przegrała. Do tej pory najwyższą porażkę poniosła w marcu 2017 roku. Wówczas przegrała u siebie 1:6 z Atlantą United. Był to zresztą dopiero drugi w jej historii mecz w MLS. Także dla Atlanty ten sezon był debiutanckim w MLS.

Reklama

Spotkanie kolegów z Bayernu

Już na przerwę finaliści zeszłorocznej edycji MLS schodzili z prowadzeniem 4:0. Ledwie kilka minut po wznowieniu gry podwyższyli z rzutu karnego, a w 74. minucie premierowego gola w MLS strzelił sprowadzony zimą z Metz Cheikh Sabaly. Senegalczyk na murawę wszedł raptem 10 minut wcześniej. Wraz z nim na placu gry zameldował się James Rodriguez, którego zimą Minnesota sprowadziła jako wolnego agenta. Wraz z końcem sezonu 2025 wygasła jego umowa z Clubem Leon. W Vancouver 34-latek zaliczył pierwszy występ od czterech miesięcy.

Pierwszy raz w karierze James miał okazję stanąć naprzeciwko Muellera, z którym przez dwa sezony dzielił szatnię w Bayernie. Latem 2017 roku Die Roten za 13 milionów euro wypożyczyli Kolumbijczyka z Realu Madryt. W stolicy Bawarii miał udany okres. Zagrał 67 razy, strzelił 15 goli, zaliczył 20 asyst i zdobył pięć trofeów – po dwa za mistrzostwo i Superpuchar Niemiec oraz jedno za DFB Pokal. Z Muellerem po boisku biegał w 44 meczach, przez średnio 53 minuty. Dwa razy asystował przy golu Niemca i dwukrotnie było na odwrót.

Reklama

Po czterech kolejkach Vancouver Whitecaps z kompletem punktów prowadzi w tabeli Konferencji Zachodniej. Spośród wszystkich 30 klubów MLS komplet punktów zgromadzić udało się jeszcze tylko Los Angeles FC. Ze względu na gorszy bilans bramkowy LAFC musi jednak oglądać plecy Kanadyjczyków. Nikt za to nie ma takiej ofensywy jak Niebiesko-Biali. W czterech meczach zdobyli aż 14 bramek. W następnej kolejce podejmą San Jose Earthquakes, do którego zimą przeniósł się Timo Werner. Quakes prowadzi słynny „trener z fryzurą boczną”, Bruce Arena.

CZYTAJ WIĘCEJ O MLS NA WESZŁO:

fot. screen Major League Soccer / Twitter

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna