Niemiec opuści Wrocław. Śląsk rozmawia o rozwiązaniu umowy

Mikołaj Duda

01 stycznia 2026, 18:48 • 3 min czytania 1

Reklama
Niemiec opuści Wrocław. Śląsk rozmawia o rozwiązaniu umowy

Wciąż niejasna jest sytuacja z przejęciem Śląska przez nowego właściciela. Przez to musiało zostać wstrzymane dokonywanie wzmocnień, a zespół Ante Simundży przygotowania do rundy wiosennej spędzi nie w Turcji, a zostanie w Polsce. Klub funkcjonuje w sporym zawieszeniu, jednak nie przeszkadza to w pożegnaniu jednego z zawodników. Wkrótce ma zostać rozwiązany kontrakt z niemieckim ofensywnym pomocnikiem.

Reklama

Jak przekazał Filip Trokielewicz z portalu Piłka Nożna, jednym z piłkarzy, którzy zimą odejdą z pierwszoligowca będzie Simon Schierack. Prowadzone są rozmowy, dotyczące rozwiązania z Niemcem kontraktu. Dodatkowo jego los w najbliższym czasie mają podzielić inni koledzy.

– Nie powinno być to dla nikogo zaskoczeniem, ale Śląsk Wrocław prowadzi rozmowy z Simonem Schierackiem ws. rozwiązania kontraktu za porozumieniem stron. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że nie będzie to jedyny zawodnik, z którym wrocławianie będą chcieli się w zimowym oknie pożegnać – napisał dziennikarz.

Trener Śląska chce transferów. „Potrzebujemy jakości”

Wychowanek słynnej akademii pożegna się ze Śląskiem

Schierack piłkarskie szlify zbierał w Lipsku w znanej akademii prowadzonej przez koncern Red Bulla. Grał tam w kilku kategoriach wiekowych – nawet w Młodzieżowej Lidze Mistrzów, w której w 14 meczach strzelił dwa gole i zaliczył trzy asysty – jednak nigdy nie dostał szansy na grę wśród seniorów. Zbieranie doświadczenia w profesjonalnym futbolu miało być następnym krokiem w jego karierze i dlatego w letnim okienku transferowym w 2024 roku zdecydował się na przenosiny do Śląska, czyli ówczesnego wicemistrza kraju.

Reklama

20-latek w pierwszej drużynie WKS-u większej kariery nie zrobił. W kadrze meczowej po raz pierwszy znalazł się na wiosnę, jednak z ławki rezerwowych zbyt często się nie podnosił. Na murawie pojawił się na symboliczne momenty w spotkaniach z Widzewem Łódź oraz Zagłębiem Lubin. Pierwszą prawdziwą okazję na pokazanie swoich umiejętności Niemiec dostał w meczu 34. kolejki z Puszczą, gdy już i tak było wiadomo, że oba zespoły spadną z Ekstraklasy. W Niepołomicach Schierack rozegrał pełne 90 minut.

Znacznie lepiej radził sobie w klubowych rezerwach, gdzie dość regularnie dostawał swoje szanse. W poprzednich rozgrywkach rozegrał 24 mecze, podczas których przebił barierę 1500 minut, strzelił osiem goli i zaliczył cztery asysty. Ofensywny pomocnik miał spory wkład w awans do 2. Ligi.

W bieżącym sezonie, już na trzecim szczeblu rozgrywkowym, jest dla trenera cenną opcją na ławce. W 18 spotkaniach tylko czterokrotnie 20-latek znalazł się w podstawowym składzie. Mimo że rozegrał niespełna 700 minut, to zdążył zdobyć cztery bramki i zaliczyć tyle samo asyst. Jak się okazuje, to za mało, by przekonać do siebie Ante Simundżę. Słoweński trener ani razu nie znalazł dla Niemca miejsca nawet w gronie zmienników. Trzymanie takiego piłkarza w samych rezerwach nie ma jednak sensu.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Vuković ma rację. Nie powinno się przekładać meczów za pięć dwunasta

Jakub Białek
19
Vuković ma rację. Nie powinno się przekładać meczów za pięć dwunasta

Betclic 1. Liga

Reklama