W ostatnich tygodniach coraz więcej mówi się o przyszłości Adriana Siemieńca. Trener związał się z agencją menadżerską i zaczynają pojawiać się spekulacje, że wkrótce może spróbować swoich sił w mocnej lidze zagranicznej. Zainteresowania polskim szkoleniowcem nie ukrywa też Lech Poznań. Teraz sam zainteresowany odniósł się do tej kwestii.
Adrian Siemieniec zabrał głos na konferencji prasowej przed starciem z Motorem Lublin. Poza pytaniem o swoją przyszłość odpowiedział też na kwestie dotyczące najnowszych nabytków, czy transferów, jakie Jagiellonia planuje dokonać jeszcze przed końcem okienka w Polsce.
– Póki okienko trwa, to wszystko jest możliwe. Plus jest taki, że jakby chodziło o ruchw drugą stronę, to mamy możliwość reakcji, niezaakceptowania oferty. Monitorujemy sytuację, nowych zawodników, drużynę, patrzymy na potrzeby, jak to wygląda na boisku. Ciągle rozmawiamy z dyrektorem. Dopóki okienko jest otwarte, wszystko może się wydarzyć i na nic się nie zamykamy – stwierdził Siemieniec, cytowany przez Jakuba Seweryna.
#JAGMOT @AdiSiemieniec (@Jagiellonia1920): Zwycięśtwo na początek na pewno bardziej pomaga niż przeszkadza. Atmosfera wokół tego meczu była atmosferą oczekiwań i ciekawości, jak zaprezentuje się Widzew po ruchach transferowych. Miał na początek mecz u siebie z nami, zespołem z… pic.twitter.com/3rBecGWmrq
— Kuba Seweryn (@KubaSeweryn) February 6, 2026
Siemieniec tajemniczo o swojej przyszłości. „Starego misia na sztuczny miód…”
Przed kilkoma dniami Zagłębie Lubin na Jagiellonię zamienił Kajetan Szmyt, który pobił rekord transferowy klubu z Białegostoku – zapłacono za niego 700 tysięcy euro. Adrian Siemieniec nie ukrywa zadowolenia z pozyskania tego zawodnika. Uważa, że widzi elementy, w których może poprawić 23-latka i stworzyć mu odpowiednie środowisko do pokazania pełni potencjału. Szmyt – zdaniem trenera – ma dokładnie takie atuty, jakich szuka u skrzydłowego.
– Zainteresowanie Kajetanem było już dawno, to nie jest żadna tajemnica. Próbowaliśmy go już raz pozyskać, ze względu na profil i charakterystykę tego ruchu. On pasuje do naszej koncepcji i sposobu gry przez inicjatywę z piłką, drybling, grę 1 na 1, szybkość, atakowanie przestrzeni. Kajtek ma wiele elementów, które poszukujemy, ale też wiek, narodowość, potencjał, znajomość ligi, kierunek, który nam przyświeca, inwestowanie w wieku rozwojowym, głodnych do wygrywania i rozwoju. Tutaj dużo się zgadza, dlatego cieszę się, że jest znami. Wierzę, że szybko się wkomponuje i nam pomoże – dodał Siemieniec.
Wielki Siemieniec! Wzór do naśladowania dla Jovićevicia
Coraz więcej zaczyna wskazywać, że to ostatnie miesiące Adriana Siemieńca w Jagiellonii. Ostatnio prezes Lecha, Karol Klimczak w jednej z rozmów przyznawał, że mistrz Polski bardzo chętnie widziałby tego trenera u siebie, po tym jak wraz z końcem sezonu wygaśnie kontrakt Nielsa Frederiksena. Sporo dywagacji pojawia się także w kontekście wyjazdu 34-latka za granicę. O takich ambicjach najlepiej świadczy fakt podpisania umowy z agencją menadżerską SEG, mającej pod skrzydłami m.in. samego Pepa Guardiolę.
– Jestem młodym trenerem, ale starego misia na sztuczny miód… Wszystko co chciałem powiedzieć, powiedziałem ostatnio. Jak będę chciał się odnieść więcej, to się odniosę w odpowiednim momencie. Śmieję się, bo nie robię z siebie mega doświadczonego trenera, ale wiem, że dla was to jest gratka wciągnąć trenera w taką dyskusję, ale nie dzisiaj – powiedział tajemniczo trener Jagi.
Pierwszy gwizdek sędziego w meczu Jagiellonii z Motorem Lublin już o 17:30.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Bramkarz odszedł z Lecha. Najbliższy rok spędzi za granicą
- Piłkarz Motoru o krok od transferu. Ostatnie szczegóły [NEWS]
- Dani Pacheco w „Marce”: Porównują nas do Leicester City
Fot. Newspix