W ostatnim czasie wręcz nie milkną dyskusje wokół przyszłości Adriana Siemieńca, któremu wraz z końcem sezonu wygasa kontrakt z Jagiellonią. Szczególnie mocno łączy się go z objęciem od następnych rozgrywek Lecha Poznań, ale mówiło się także choćby o Widzewie Łódź. Trener jest też obserwowany przez kluby zagraniczne, jednak wygląda na to, że przynajmniej tego lata Podlasia nie opuści.
We wkrótce wygasającym kontrakcie Adriana Siemieńca znajduje się klauzula, która pozwala Jagiellonii przedłużyć umowę z trenerem o kolejne 12 miesięcy. Działacz klubu ze stolicy Podlasia zapowiedział, że wkrótce chce skorzystać z takiej możliwości.
Adrian Siemieniec nie odejdzie z Jagiellonii po sezonie. To efekt klauzuli w kontrakcie
W rozmowie z portalem TVP Sport głos w sprawie przyszłości trenera zabrał przewodniczący Rady Nadzorczej Jagiellonii, Wojciech Strzałkowski. Jasno przyznał, że nie wyobraża sobie, żeby kontrakt z Siemieńcem nie został przedłużony i w najbliższym czasie klub będzie chciał skorzystać z możliwości uruchomienia klauzuli.
– Myślę, że w najbliższym czasie aktywujemy klauzulę przedłużenia kontraktu z trenerem Siemieńcem. Jednak w tej chwili mamy trochę inne problemy. Drużyna złapała lekką zadyszkę. Wydaje mi się, że to jest raczej problem mentalno-psychologiczny związany ze zbyt dużą ilością meczów. Tak mi się wydaje. Może dwa tygodnie przerwy na reprezentację zrobią dobrze i pomogą zresetować się piłkarzom – przyznał Strzałkowski.
Oznacza to, że jeśli jakiś klub chciałby Adriana Siemieńca u siebie, to musiałby dogadać się z Jagiellonią i zwyczajnie go wykupić. W rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą prezes Lecha Poznań, Karol Klimczak otwarcie przyznawał, że widziałby 34-letniego szkoleniowca pracującego przy Bułgarskiej. Nie jest tajemnicą, że w jego kierunku spoglądał także Widzew Łódź oraz że znajduje się pod obserwacją klubów z zagranicy – szczególnie mówi się o Belgii oraz Holandii.
Prezes Lecha Poznań o Siemieńcu: Pasowałby do naszego modelu
Adrian Siemieniec w niedawnym starciu z Piastem Gliwice dobił do granicy 100 meczów jako trener Jagiellonii na poziomie Ekstraklasy, a kilka dni później z GKS-em Katowice ją przekroczył. Łącznie na wszystkich frontach poprowadził swój zespół w 145 spotkaniach, w których zanotował średnią 1,74 punktu per mecz. Jako największe sukcesy jego pracy można uznać ubiegłoroczny ćwierćfinał Ligi Konferencji czy mistrzostwo Polski w 2023 roku.
Jaga, mimo słabszej formy w minionych tygodniach i zaledwie jednego ligowego zwycięstwa w ostatnich siedmiu ligowych spotkaniach, wciąż jest w grze, by po raz drugi pod wodzą 34-latka i ogólnie w całej swojej historii sięgnąć po tytuł dla najlepszej drużyny w kraju. Po 26 kolejkach zajmuje trzecie miejsce w tabeli Ekstraklasy ze stratą trzech punktów do liderującego Lecha.
Czytaj więcej na Weszło:
- Oskar Pietuszewski wyróżniony! Znalazł się w elitarnym gronie
- „Mało ambitne”. Były piłkarz ocenił transfer Wiśniewskiego do Widzewa
- Lech na autostradzie do mistrzostwa. Brak tytułu będzie katastrofą
Fot. Newspix