Rodri nie wyklucza gry dla Realu. „Gra w Atletico w tym nie przeszkadza”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

26 marca 2026, 09:52 • 4 min czytania 1

Reklama
Rodri nie wyklucza gry dla Realu. „Gra w Atletico w tym nie przeszkadza”

Przed sparingiem z Serbią na dobrze znanym Rodriemu stadionie Villarrealu pomocnik Manchesteru City udzielił wywiadu stacji Onda Cero. Powiedział, że chciałby kiedyś wrócić do Hiszpanii i nie wyklucza gry dla Realu Madryt. Stwierdził, że przeszłość w Atletico Madryt nie powinna stanowić w tej kwestii problemu.

Rodri wraca do Villarreal

We wrześniu ubiegłego roku Rodri pierwszy raz od 12 miesięcy pojawił się na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii. W międzyczasie pauzował z powodu kontuzji więzadeł krzyżowych, której nabawił się we wrześniu 2024 roku podczas ligowego meczu z Arsenalem. Była to jednak jego jedyna wizyta na kadrze w 2025 roku. Na październikowe i listopadowe zgrupowanie nie przyjechał przez uraz mięśniowy. Tym razem nic już nie stanęło na przeszkodzie, by zagrał w marcowych sparingach z Serbią i Egiptem. Mistrzowie Europy podejmą Serbię 27 marca w Villarreal, a Egipt cztery dni później w Barcelonie.

Sparing z Serbią zapewne będzie miał dla Rodriego szczególne znaczenie, bo to właśnie w Villarreal wypłynął na szerokie wody. W 2013 roku opuścił po sześciu latach akademię Atletico Madryt – ponoć odrzucono go, bo nie był wystarczająco silny. Przeniósł się do szkółki Villarrealu. W lutym 2015 roku zadebiutował w rezerwach, a w grudniu tego samego roku w seniorskim zespole. Po sezonie 2017/18 Atletico odkupiło swojego byłego zawodnika za 25 milionów euro. Już rok później sprzedało go do Manchesteru City za niemal trzy razy tyle – 70 milionów euro.

Reklama

Nie wyklucza gry dla Realu Madryt

Pomocnik rozgrywa już siódmy sezon na Etihad Stadium. Niewykluczone, że następny będzie ostatnim w barwach The Citizens, bowiem jego kontrakt wygasa w czerwcu 2027 roku. W programie „Radioestadio Noche” dla stacji Onda Cero poruszona została m.in. ta kwestia. 29-latek został zapytany o Real Madryt, z którym łączony jest od dawna. Już w listopadzie 2024 roku, miesiąc po zdobyciu Złotej Piłki, w programie Cadena SER mówił: – To zaszczyt, kiedy dzwoni do ciebie Real Madryt. Zawsze trzeba być uważnym. To oczywiste.

– Został mi rok kontraktu, nadejdzie taki moment, kiedy będziemy musieli usiąść i porozmawiać. Czy kiedykolwiek słyszałem, żeby prezes i dyrektor generalny Realu Madryt się mną interesowali? Nie wiem. Poza tym rozmowy nie odbywają się ze mną, a z moim agentem.

– Czy chciałbym znowu zagrać w Hiszpanii, dla klubu La Liga z Madrytu? Oczywiście, że tak, chciałbym wrócić. Gra w Atletico Madryt nie przeszkadza mi w grze dla Realu Madryt. Są inne zawodnicy, który poszli tą drogą. Nie bezpośrednio, ale z czasem. Nie można odrzucać ofert najlepszych klubów świata.

Reklama

Nie planował gry poza Hiszpanią

Rodri zdementował również krążące od lat informacje, jakoby Atletico go odrzuciło. Twierdzi, że on sam chciał przenieść się do Villarrealu:

– To ja podjąłem decyzję o przejściu z Atletico do Villarreal. Miałem problem natury fizycznej. W wieku 16 lat [gdy odchodził z Atletico] okres intensywnego wzrostu był jeszcze przede mną, ale od razu po przybyciu do Villarreal urosłem. Nie spodziewałem się powrotu do Atlético, złożyli mi ofertę, której nie mogłem odrzucić. Choć powiedziałem im, że mam umowę z Villarreal ws. przedłużenia kontraktu, zwiększenia klauzuli (…) Nie planowałem gry poza Hiszpanią, ale potem pojawiła się propozycja Manchesteru City.

Reklama

W 2024 roku został pierwszym od 16 lat zawodnikiem z Premier League, który zdobył Złotą Piłkę. Świeżo upieczony mistrz Europy wygrał z Vinicusiem Juniorem z Realu Madryt. Wybór ten wywołał ogromną burzę. Rodri twierdzi, że chciano, aby między Hiszpanem a Brazylijczykiem narosła rywalizacja:

– Myślę, że chciano nastawić Viniciusa i mnie przeciwko sobie, ale wcale im się to nie udało. Mam do niego wielki szacunek za wszystko, co zrobił w tamtym roku. Ostatecznie to osoby trzecie decydują, kto wygra Złotą Piłkę. Nic nie przygotowałem na galę, nie spodziewałem, że wygram Złotą Piłkę (…) Ale podczas przemówienia wspominasz najważniejsze chwile z życia. Zdobycie Złotej Piłki zmienia wiele rzeczy, ale staram się nie pozwolić, by to zmieniło mnie. Być może jestem nietypowy, nie mam mediów społecznościowych, nie mam tatuaży.

Reklama

Na koniec rozmowy Rodri powiedział wprost, że Hiszpania powtórzy wyczyn sprzed 16 lat i jako mistrz Europy wygra mundial. Piłkarze Luisa de la Fuente w fazie grupowej zmierzą się z Urugwajem, Arabią Saudyjską oraz debiutującą na turnieju Republiką Zielonego Przylądka. Od czasu złotego medalu z 2010 roku Hiszpania na mistrzostwach świata dwukrotnie odpadała już w 1/8 finału, a jako obrońcy tytułu zmagania zakończyli już w fazie grupowej.

CZYTAJ WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

La Liga