Podoliński: Czy ktoś pojechał z cymbałami, którzy pisali głupoty o Rakowie?

Paweł Paczul

08 stycznia 2026, 13:50 • 2 min czytania 12

Robert Podoliński odniósł się tematu medialnych „newsów”, w których przekonywano, że piłkarze Rakowa grają przeciwko Markowi Papszunowi.

Podoliński: Czy ktoś pojechał z cymbałami, którzy pisali głupoty o Rakowie?
Reklama

W swoim czasie Robertowi Podolińskiemu mocno dostało się za tę wypowiedź, którą przekazał po słynnej konferencji Papszuna, gdy ten stwierdził, że chce iść do Legii: – Dla mnie to było rozładowanie granatu, zamknęło cały temat Papszun – Legia. Ja to uważam za dyplomatycznie trafne i bardzo rozsądne rozwiązanie, bo słuchalibyśmy na tej konferencji przede wszystkim pytania o Legię.

Teraz Podoliński w rozmowie na WeszłoTV odbija piłeczkę: – Brakuje mi rozmowy o piłce. Obaliłem ten mit, że piłkarze protestowali przeciwko Papszunowi. Raków obalił to swoimy wynikami. I zobacz, skrytykowany jest ktoś, kto o tym pisał? Pojechali z kimś? Pojechali z Podolińskim. Nikt nie pojechał z cymbałami, podkreślę – cymbałami, którzy pisali takie głupoty. Ilu dziennikarzy odpowiada za głupoty napisane w sieci? Czym ryzykujecie? Trener ryzykuje posadą, a piłkarz utratą posady. Wszystko po waszych artykułach.

Reklama

I dalej: – To wy, dziennikarze, modelujecie zachowania ludzi. Czy będą lubili klub, czy będą szanowali piłkarzy, czy będą podchodzić do sytuacji trenera ze zrozumieniem, czy nie. Jeśli jest nagonka na piłkarzy, że grają przeciwko trenerowi, to czy jest to rysa na jego wizerunku? Piszecie – ten nieudacznik nie trafił do bramki. Czy to jest szacunek do pracy piłkarza?

Cały wywiad zobaczycie tutaj:

CZYTAJ:

Fot. 400mm.pl

12 komentarzy

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama