Mauricio Pochettino nie daje sobie w kaszę dmuchać, ale tez wprowadził rodzinną atmosferę w reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Na niespełna trzy miesiące przed mistrzostwami świata amerykańscy piłkarze opowiedzieli o współpracy z argentyńskim szkoleniowcem.
Pochettino musiał ratować sytuację
Źle się działo w reprezentacji Stanów Zjednoczonych, która przygotowywała się do mundialu. Selekcjoner nie dogadywał się z Gio Reyną, szantażowali go… rodzice piłkarza, wcześniej jego wieloletni przyjaciele. Szambo wybiło, federacja rozpoczęła śledztwo, a po nim… Berhalter i tak został przywrócony na stanowisko. Dlaczego? Bo stali za nim piłkarze, którzy dobrze się w tej kadrze czuli (np. Pulisic, Adams). Berhalter był dla nich… bardziej kumplem, niż trenerem i to im pasowało.
Amerykanie odpadli w 2024 roku w fazie grupowej Copa America na własnej ziemi, prezentując mizerny styl gry. Wszyscy ze wszystkimi zaczęli się kłócić. Krótko mówiąc – że jak można było zmarnować tyle czasu?
Gregg Berhalter’s record against top-30 opponents, based on Elo ranking at the time of the game: pic.twitter.com/50BZ8X15fk
— Justin Moran (@kickswish) July 2, 2024
Piłkarze o Pochettino: Niektórzy czują strach
Argentyńczyk przejął reprezentację w tej napiętej atmosferze. W tym czasie poprowadził kadrę w 22 spotkaniach – 14 z nich wygrał.
Były szkoleniowiec Chelsea, PSG czy Tottenhamu od razu dał do zrozumienia, że nikt nie ma gwarancji gry w reprezentacji. A to była ważna deklaracja, bo wcześniej znajomości odgrywały dużą rolę. Pomocnik USA Tyler Adams przyznał to w rozmowie z amerykańskimi mediami.
– Nikt nie jest wyjątkowy. Kiedy przyjeżdżasz na obóz, jesteś reprezentantem Stanów Zjednoczonych i zasługujesz, by tu być. Nie nadużywasz zaufania. Nie łamiesz zasad, nie okazujesz braku szacunku innym, albo w ogóle cię tu nie będzie. Ja nie chcę mówić, że zmienił naszą kulturę – powiedziałbym raczej, że wydobył ją z nas – stwierdził.
Obrońca Tim Ream zdradził z kolei, że wraz z przyjściem Pochettino przestała istnieć tzw. rada drużyny.
– To przypominało sytuację, w której więźniowie rządzą zakładem psychiatrycznym. Tworzyła się grupa graczy, która miała dużo do powiedzenia, i druga grupa, która była trochę niepewna i myślała: „Cóż, on ich wybrał. Nie mogę nic powiedzieć” – wyznał Ream, dodając, że obecnie jest inaczej.
Brak „świętych krów” i odsunięcie od składu w poprzednich miesiącach tych, którzy wydawali się istotni, naturalnie wywołuje dodatkową presję.
– Będę bardzo szczery. Myślę, że niektórzy prawdopodobnie czują strach. Myślę, że to prawdziwe uczucie. Twoje miejsce nigdy nie jest zagwarantowane – kontynuował Ream.
🚨 Mauricio Pochettino insists that a 2026 World Cup win is the goal for USMNT.
· Mauricio Pochettino says that the United States men’s national soccer team (USMNT) should aim to win the 2026 FIFA World Cup.
· He argues that because the U.S. is co-hosting the tournament, the… pic.twitter.com/7oAq2JcszL
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) November 28, 2025
„Wymagający, ale kochający”
Obrońca wypowiedział się również na temat treningów z Pochettino.
– To podanie jest najważniejsze. Ten kontakt z piłką jest najważniejszy. Kiedy mówię o tym, jak bardzo jest wymagający, on chce tego wszystkiego naraz. Na każdym treningu, gdy tylko przekraczasz linię boiska, twoja uwaga skupia się wyłącznie na tym. To może być wyczerpujące – mówił.
Bramkarz Matt Turner docenia jednak tę zmianę.
– Myślę, że chłopacy oddaliby teraz życie za tę koszulkę.
Piłkarze zauważyli również to, że trener dba o relacje z nimi.
– Chce prowadzić osobiste rozmowy. Chce wiedzieć o twojej rodzinie, zrozumieć i poznać każdego na znacznie głębszym poziomie – stwierdził Ream.
– Jest bardzo sympatyczny. Przytuli cię. Porozmawia z tobą. Nakrzyczy na ciebie. Ostatecznie jednak ma dobre intencje – dodał Cristian Roldan.
– Pochettino jest wymagającym trenerem, ale i kochającym – wtórował Turner.
Przyniosło to efekty w listopadowych sparingach. Reprezentacja USA pokonała w nich Paragwaj (2:1), a także Urugwaj (5:1). Podczas marcowo-kwietniowej przerwy reprezentacyjnej Stany Zjednoczone zmierzą się w meczach towarzyskich z Belgią i Portugalią. Tuż przed mundialem podejmą Senegal oraz Niemcy.
Na mistrzostwach świata jeden z trzech gospodarzy turnieju zagra z Paragwajem, Australią oraz z kimś z czwórki: Słowacja, Kosowo, Turcja, Rumunia.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO O ELIMINACJACH MISTRZOSTW ŚWIATA:
- Enkeleid Dobi przestrzega. „Albania potrafi cierpieć”
- Lewandowski o powołaniach: Dawno nie było tak dobrze. Ma rację?
- Armand Duka. Nienaruszalny symbol albańskiej betonozy
Fot. Newspix