Real wytrzymał presję! Wyścig o mistrzostwo wciąż trwa

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

22 marca 2026, 23:05 • 5 min czytania 3

Reklama
Real wytrzymał presję! Wyścig o mistrzostwo wciąż trwa

Marca pisała przed meczem, że Madryt to europejska stolica futbolu. Tylko w tym mieście mogliśmy zobaczyć starcie obecnych ćwierćfinalistów Ligi Mistrzów, a ich mecz w 29. kolejce LaLiga zdecydowanie dorównał hucznym zapowiedziom. Były piękne gole, gra cios za cios, czerwona kartka wszędobylskiego Federico Valverde. Podopieczni Alvaro Arbeloi musieli wygrać, by zachować szanse na mistrzostwo Hiszpanii i wytrzymali presję, choć zdecydowanie nie było łatwo.

Niedziela w LaLiga rozpoczęła się od meczu Barcelony z Rayo Vallecano. Blaugrana wygrała 1:0 i na co najmniej kilka godzin wypracowała sobie przewagę siedmiu punktów nad Realem. Atletico pod wodzą Diego Simeone, dla którego było to 50. starcie z Los Blancos w roli trenera, mogło włożyć kij w szprychy rywala zza miedzy.

Real musiał wygrać pod presją

Królewscy mieli świetną okazję na otworzenie wyniku już w trzeciej minucie, kiedy po podaniu Brahima Diaza ze skraju pola karnego huknął nadbiegający Dani Carvajal, a jego strzał w z trudem zbił zastępujący w bramce Atletico Oblaka Juan Musso. Co ciekawe, Carvajal znalazł się w pierwszym składzie tylko dlatego, że na trening spóźnił się Trent Alexander-Arnold. Pokutą dla Anglika było właśnie miejsce na ławce w derbach.

Federico Valverde prezentuje w ostatnim czasie kosmiczny wręcz poziom. Co takiego stało się z pomocnikiem Realu? Z odpowiedzią na to pytanie przyszła niedawno jego partnerka, Mina Bonino, która napisała z przymrużeniem oka w mediach społecznościowych, że jej mąż prezentuje najwyższą formę, kiedy para oczekuje narodzin dziecka. A tak się składa, że Pani Bonino jest w ciąży.

Reklama

Urugwajczyk pakuje gola za golem i miał ku temu świetną okazję także na początku meczu z Atletico. Wystarczyło, że wypuścił sobie piłkę i po prostu obiegł Davida Hancko, który mógł tylko oglądać plecy rywala. Tym razem Valverde zabrakło nieco szczęścia, bo po jego strzale piłka odbiła się od słupka. W futbolu bywa jednak tak, że zazwyczaj suma szczęścia równa się zero i Real przekonał się o tym zaledwie kilkadziesiąt sekund później, kiedy świetną akcję Atletico, w której udział brali praktycznie wszyscy zawodnicy, finalizował Marcos Llorente. Łunin obronił jego strzał, choć piłka prześlizgnęła się przez jego dłoń i niemal nie przekroczyła linii bramkowej.

Gol za golem na Bernabeu. Los Blancos wciąż walczą o mistrzostwo

Real przeważał, naciskał na Atletico, a tymczasem kilka minut po upływie pół godziny gry, na prowadzenie wyszli podopieczni Diego Simeone. Wystarczyła do tego szybka akcja, w której główną rolę odegrał Ademola Lookman. Piłkarze Los Colchoneros wymienili kilka podań, a Ruggeri zagrał w pole karne do Giuliano Simeone. Argentyńczyk idealnie wyłożył Lookmanowi, a sprowadzony z Atalanty zawodnik otworzył wynik spotkania, pokonując z bliska Łunina. W wirtualnej tabeli Real miał już siedem punktów straty do Barcelony.

Reklama

Podopieczni Alvaro Arbeloi byli pod ogromną presją, musieli gonić wynik, by zachować jeszcze jakiekolwiek szanse na mistrzostwo Hiszpanii. Wzięli się do roboty jeszcze przed przerwą – wyrównać mógł Aurelien Tchouameni, ale jego strzał głową po dośrodkowaniu Carvajala minimalnie minął bramkę. Wyrównanie przyszło jednak kilka minut po zmianie stron, kiedy sędzia podyktował rzut karny za faul Hancko na Brahimie Diazie. Do jedenastki podszedł Vinicius Junior, który nie dał Juanowi Musso żadnych szans.

To był zabójczy czas dla Atletico. Wspominaliśmy wcześniej o Federico Valverde, którego forma predestynuje w ostatnim czasie do miana najlepszego piłkarza globu. Wcześniej zabrakło mu szczęścia, natomiast w 55. minucie wykorzystał błąd w rozegraniu obrońców Atleti. Urugwajczyk odebrał piłkę Jose Marii Gimenezowi i wyszedł sam na sam z Musso. Nie pozostało mu nic innego jak skierować piłkę do siatki, co faktycznie uczynił. To był jego szósty gol w ostatnich pięciu meczach.

Reklama

Sielanka Królewskich nie potrwała jednak zbyt długo. Chwilę po drugiej bramce Realu na boisku zameldował się Nahuel Molina, który zmienił Johnny’ego Cardoso. I tutaj znów wzmianka o Valverde. W 66. minucie prawy obrońca Atletico posłał rakietę właśnie w stylu Urugwajczyka i bardzo szybko zrobiło się 2:2. Real znów musiał wzmóc działania w ataku I ZROBIŁ TO W MGNIENIU OKA. Po kilku minutach do akcji wkroczył Vinicius, który był całkowicie niepilnowany na lewym skrzydle. Zagrał do niego wprowadzony Alexander-Arnold, a Brazylijczyk zszedł na prawą nogę i huknął w kierunku dalszego słupka.

Przed meczem Marca pisała, że Madryt to europejska stolica futbolu, i nie pomyliła się w najmniejszym stopniu. To był mecz na najwyższym poziomie, zwłaszcza jego druga połowa, w trakcie której obie ekipy wymieniały się kolejnymi ciosami. Emocje udzieliły się także… wszechobecnemu Valverde, który w końcówce chciał odebrać piłkę zawodnikowi Atletico, ale z impetem trafił go w stopę. Sędzia pokazał mu czerwoną kartkę, z czym nie zgadzał się cały obóz Realu. I, szczerze mówiąc, Królewscy mieli do tego prawo, za dużo brutalniejsze faule arbitrzy pokazują często żółte kartki.

Reklama

Zapowiadała się trudna końcówka dla Los Blancos, o czym mogli przekonać się już po chwili, kiedy Julian Alvarez huknął w słupek. Na kolejne okazje Atletico trzeba było jednak czekać do doliczonego czasu gry. Głową próbował strzelać m.in. Sorloth, ale Real skutecznie się bronił i się wybronił. Ostatecznie wygrał 3:2 i znów traci do Barcelony cztery punkty.

Real – Atletico 3:2 (0:1)

  • 0:1 – Ademola Lookman 33′
  • 1:1 – Vinicius Junior 52′
  • 2:1 – Federico Valverde 55′
  • 2:2 – Nahuel Molina 66′
  • 3:2 – Vinicius Junior 72′

WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

3 komentarze
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

La Liga

La Liga

Atletico przekreśli marzenia Realu? Arcyważne derby Madrytu

Braian Wilma
2
Atletico przekreśli marzenia Realu? Arcyważne derby Madrytu
La Liga

Odbierz 350 zł za gola wybranej drużyny w meczu Real – Atletico (Superbet)

Damian Maniecki
0
Odbierz 350 zł za gola wybranej drużyny w meczu Real – Atletico (Superbet)
La Liga

Lewandowski bez strzału. Bramkarz uratował mizerną Barcelonę

Szymon Janczyk
2
Lewandowski bez strzału. Bramkarz uratował mizerną Barcelonę
La Liga

Trzęsienie ziemi w Bilbao. Valverde odchodzi z Athleticu

Jan Broda
2
Trzęsienie ziemi w Bilbao. Valverde odchodzi z Athleticu