Raphinha ponownie był gwiazdą meczu o Superpuchar Hiszpanii. Brazylijczyk, tak jak rok wcześniej, strzelił dwa gole w finale. Był to kolejny meczem z gatunku rywalizacji w El Clasico, a były zawodnik Leeds United znacznie przyczynił się do wygranej w decydującym starciu o puchar. Po meczu wyraził on wielką wdzięczność wobec Hansiego Flicka. Skrzydłowy przyznał, że głównie dzięki niemu pozostał w stolicy Katalonii, gdy nie był pewny swojej przyszłości w Barcelonie.
Brazylijczyk był MVP finału Superpucharu Hiszpanii
Ofensywny zawodnik Blaugrany ma za sobą znakomity sezon 2024/25, choć bez docenienia przy okazji najważniejszych plebiscytów. Tym razem drugi rok z rzędu okazał się kluczowy w zwycięstwie Barcelony w Superpucharze Hiszpanii rozgrywanym w Arabii Saudyjskiej już po raz siódmy. Zarówno rok temu, jak i w niedzielnym spotkaniu popisał się on dubletem. Real Madryt znów musiał uznać wyższość swojego odwiecznego rywala.
❤️🩹 Raphinha: “If Hansi Flick didn’t come I would have left Barça. He changed everything”.
“He told me I was going to be important. This is what a player needs. Confidence”.@fcbarcelona 🎥 pic.twitter.com/EBqCuHeT9c
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) January 11, 2026
Brazylijski zawodnik po kolejnym znakomitym występie w bardzo szczerych słowach udowodnił, jak ważny dla jego kariery jest niemiecki szkoleniowiec Barcelony:
– Gdyby Hansi Flick nie przyszedł, to opuściłbym Barcelonę. On zmienił wszystko. Powiedział mi, że będę dla niego ważny. To właśnie tego potrzebuje piłkarz – pewności siebie.
Raphinha pod wodzą Hansiego Flicka rozegrał 74 spotkania i ma w nich 45 bramek. Dołożył do tego 30 asyst. U żadnego ze szkoleniowców w swojej karierze nie miał tak dobrych liczb.
Niemiec znalazł doskonały sposób na wykorzystanie zalet 29-latka w swoim autorskim pomyśle na Barcelonę i był kluczowy dla jego rozwoju. W ubiegłym sezonie Raphinha był ex aequo z Serhou Guirassy’m z BVB królem strzelców w Lidze Mistrzów z 13 golami.
Widoczne gołym okiem obopólne zaufanie i podziw
Słowa pełne wdzięczności skierowane do niemieckiego szkoleniowca to miły gest. Warto jednak przypomnieć, że były trener Bayernu Monachium i reprezentacji Niemiec sam jest wielkim orędownikiem talentu Brazylijczyka. Po meczu tak skwitował wyczyny swojego zawodnika:
– Zmarnował pierwszą okazję, ale przy drugiej był tam, gdzie być powinien i jego pierwszy gol dał zespołowi znacznie więcej pewności siebie (…) To właśnie to Raphinha wnosi do gry – duża intensywność i tego właśnie potrzebujemy.
– Jesteśmy w dobrych humorach, mamy w sobie teraz dużo pewności siebie – przyznał cytowany przez AFP Flick po 10 wygranym meczu z rzędu we wszystkich rozgrywkach.
💥 𝐓𝐇𝐄 𝐒𝐔𝐏𝐄𝐑 𝐂𝐔𝐏 𝐈𝐒 𝐁𝐋𝐀𝐔𝐆𝐑𝐀𝐍𝐀 💥 pic.twitter.com/Hv7Z67Npo5
— FC Barcelona (@FCBarcelona) January 11, 2026
Kilkanaście dni temu przyznał się, że jest zszokowany brakiem wyboru Raphinhi do jedenastki 2025 roku w plebiscycie FIFA Best. Piłkarz, którego nie było także w najlepszej trójce Złotej Piłki, był zdecydowanie kluczowym zawodnikiem Barcelony w poprzednich rozgrywkach.
– Decyzja FIFA to żart (…) Był dla nas bardzo ważny w zeszłym sezonie. W Lidze Mistrzów, w najważniejszych rozgrywkach – miał udział przy 22 bramkach. Jeśli spojrzeć na jego wpływ, to było niesamowite. To niesprawiedliwe wobec niego, żart. Nie mogę uwierzyć, że nie ma go w najlepszej jedenastce świata. Po takim sezonie na to zasługuje.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Barcelona z Superpucharem Hiszpanii
- Lewandowski drugim najstarszym strzelcem w historii El Clasico
- Xabi Alonso zmieszany po porażce w El Clasico w Superpucharze Hiszpanii
Fot. Newspix