Mimo że w ostatnim czasie nie błyszczy tak bardzo, jak w poprzednich latach i regularnie zdarzają mu się problemy zdrowotne, to wciąż jest istotnym elementem układanki Rakowa Częstochowa. Wicemistrz Polski właśnie ogłosił przedłużenie kontraktu z jednym ze swoich zawodników, którego dotychczasowa umowa wygasała wraz z końcem bieżącego sezonu.
Za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazano, że pod Jasną Górą na dłużej zostanie Jean Carlos Silva. Wykorzystano klauzulę w kontrakcie brazylijskiego wahadłowego i przedłużono jego kontrakt do końca czerwca 2027 roku. Tym samym liczba zawodników, którzy po zakończeniu rozgrywek będą mogli jako wolni agenci zmienić barwy klubowe zmalała do pięciu.
Jean Carlos na dłużej w Rakowie! 🔴🔵
✍ Klub skorzystał z opcji przedłużenia umowy, a nowy kontrakt będzie obowiązywać do końca czerwca 2027 roku.#CARLOS2027 pic.twitter.com/WiIuHICSRh
— Raków Częstochowa (@Rakow1921) April 1, 2026
Raków przedłużył wygasający kontrakt ze swoim istotnym zawodnikiem. Jean Carlos Silva zostaje w Częstochowie
Zaledwie dwóch piłkarzy Rakowa, którym kończą się kontrakty w najbliższych miesiącach nie ma zapisanych żadnych opcji przedłużenia. W takiej sytuacji – według informacji na portalu Transfermarkt – są Ivi Lopez oraz od dłuższego czasu kontuzjowany Władysław Koczergin. Klub spod Jasnej Góry w umowach z Kacprem Trelowskim i Pawłem Dawidowiczem zagwarantował sobie możliwość jej przedłużenia o następny rok. Z kolei w przypadku Zorana Arsenicia jest to opcja na aż 24 kolejne miesiące.
Wicemistrzowie Polski po zakończeniu rozgrywek najprawdopodobniej pożegnają się z Oliwierem Zychem. Bramkarzowi, który po początkowych perturbacjach wywalczył sobie miejsce między słupkami, kończy się wypożyczenie z Aston Vilii i niewiele wskazuje na to, że miałby na dłużej pozostać w zespole Łukasza Tomczyka.
Jean Carlos trwający sezon zaczął od zmagania się z naderwanym więzadłem w kolanie, przez co opuścił pierwsze trzy kolejki Ekstraklasy oraz dwumecze w eliminacjach europejskich pucharów z Żyliną oraz Maccabi Hajfa. Gdy tylko jest zdrowy, to z reguły jest zawodnikiem pierwszego składu, jednak dość regularnie zdarzają mu się nawet mniej poważne urazy. Przykładowo w starciu ćwierćfinałowym Pucharu Polski z Avią Świdnik opuścił plac gry zaledwie po dziewięciu minutach rywalizacji, co dodatkowo wykluczyło go z gry kilka dni później z Pogonią Szczecin.
Łącznie na wszystkich frontach w tym sezonie w 23 występach rozegrał ponad 1200 minut i strzelił jednego gola. Za jego najbardziej udane rozgrywki pod Jasną Górą można uznać te zeszłoroczne, gdy zagrał we wszystkich możliwych ligowych spotkaniach – z jednego wykluczyło go zawieszenie za kartki – pięć razy trafił do siatki rywala i dorzucił jedną asystę. Tylko w jednym z meczów na plac gry wchodził z ławki rezerwowych.
29-latek od momentu przenosin ze Szczecina do Częstochowy zagrał w 116 starciach, zdobył 11 bramek oraz dorzucił pięć asyst.
Czytaj więcej na Weszło:
- Nowe wyceny piłkarzy Ekstraklasy. Niezmiennie dominuje Lech!
- Prezes Ekstraklasy: TOP 10 w Europie jest w zasięgu ręki
- Piłkarz Lecha: Chciałbym wrócić do ligi na wysokim poziomie
Fot. Newspix