Kilkadziesiąt milionów! Tyle przejdzie PZPN-owi koło nosa

Mikołaj Duda

01 kwietnia 2026, 17:30 • 3 min czytania 13

Reklama
Kilkadziesiąt milionów! Tyle przejdzie PZPN-owi koło nosa

Polscy piłkarze zbliżające się mistrzostwa świata w Ameryce Północnej obejrzą w telewizji, a co za tym idzie stratny będzie także PZPN. Polski Związek Piłki Nożnej stracił możliwość na zarobienie kilkudziesięciu milionów złotych. Dodatkowo musiał zmienić swoje plany. Choćby te dotyczące czerwcowych meczów towarzyskich.

PZPN jest obecnie w trakcie negocjowania nowych umów ze swoimi partnerami. Ze wszystkimi sponsorami (InPost, Orlen, Fakro czy Biedronka) podpisane były kontrakty czteroletnie, które wygasają w tym roku i według planu mają zostać przedłużone do kolejnego mundialu. Przypomnijmy, mistrzostwa świata w 2030 roku odbędą się w Hiszpanii, Portugalii oraz Maroku. Wciąż niepewna jest także kwestia sponsora technicznego polskiej kadry. W grę wchodzi przedłużenie współpracy z Nike, ale też Adidas czy Keeza.

Dramat w dziesięciu aktach. Trzeciego gola Szwedzi dostali w prezencie

Nowa umowa ma być trzy razy bardziej korzystna od poprzedniej, jednak to tylko częściowo pozwoli uzupełnić lukę, którą miały wypełnić środki z awansu na mundial. Jak wylicza TVP Sport, miało to być kilkadziesiąt milionów złotych.

Reklama

PZPN nie otrzyma kilkudziesięciu milionów! Wszystko przez brak awansu na mundial

Jak czytamy, za sam awans na turniej rozgrywany w Ameryce Północnej Polski Związek Piłki Nożnej otrzymałby od FIFA prawie 40 milionów złotych. Dodatkowo, 25% z tej kwoty wpłynęłoby na konto PZPN-u jeszcze na podstawie umów ze sponsorami. Oczywiście, sporą część z całej kwoty pochłonęłyby koszty organizacji wyjazdu i pobytu na mundialu oraz premie, jakie za awans należałyby się reprezentantom Polski. Niemniej, spora kwota przeszła polskiej federacji koło nosa, jednak Cezary Kulesza i wszyscy działacze mieli być na to przygotowani i rozpisali plan na obie ewentualności.

Kolejną kwestią wynikającą z braku zagwarantowania sobie wyjazdu na tegoroczne mistrzostwa świata jest skomplikowanie dotychczasowych planów na czerwcowe zgrupowanie kadry prowadzonej przez Jana Urbana. Polska federacja planowała siódmego czerwca rozegranie sparingu w Chicago. Z oczywistych względów taki się nie odbędzie. Wiele wskazuje na to, że w tym terminie Biało-Czerwoni swoje umiejętności sprawdzą we Wrocławiu lub w Gdańsku. Rywal póki co pozostaje zagadką.

Przypomnijmy, cztery dni wcześniej reprezentacja Polski na Stadionie Narodowym towarzysko zmierzy się z Nigerią. Początkowo zakładano, że będzie to ostatni sprawdzian przed wylotem na turniej do Ameryki Północnej.

Kadra Jana Urbana kolejny mecz o stawkę rozegra dopiero we wrześniu. Właśnie wtedy zaczną się zmagania w Lidze Narodów. Polacy w poprzedniej edycji spadli z najwyższej dywizji i teraz powalczą, by wrócić do grona najlepszych. W grupie zmierzą się z Bośnią i Hercegowiną, Rumunią oraz… Szwecją. Okazja na rewanż na zespole Grahama Pottera już 28 września, najprawdopodobniej znów w Sztokholmie.

Reklama

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

13 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna