A jednak. Mecz o mistrzostwo Ligue 1 przełożony mimo protestu

Jan Broda

Autor:Jan Broda

26 marca 2026, 16:20 • 3 min czytania 1

Reklama
A jednak. Mecz o mistrzostwo Ligue 1 przełożony mimo protestu

RC Lens oponował, protestował, ale koniec końców sprzeciw okazał się bezskuteczny. Władze francuskiej ligi wyraziły zgodę na przełożenie meczu z PSG w 29. kolejce Ligue 1. Powód? Pierwotny termin spotkania wypadał dokładnie w środku rywalizacji Luisa Enrique i spółki z Liverpoolem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Ta decyzja może mieć kluczowe znaczenie dla losów walki o mistrzostwo Francji. 

Przekładanie ligowych meczów przez występy w europejskich pucharach to normalna i często spotykana praktyka, dobrze nam znana z Ekstraklasy. Doraźne poluzowanie terminarza ma na celu pomóc klubom w lepszym przygotowaniu do rywalizacji na arenie międzynarodowej, co w przypadku uzyskania przez nich dobrych wyników przekłada się z korzyścią dla całej ligi.

Nie inaczej jest w Ligue 1, gdzie francuskie zespoły również mogą liczyć na zmianę newralgicznych terminów. Tak było niedawno chociażby przy okazji meczu PSG – Nantes. Paryżanie zwrócili się z wnioskiem o przełożenie ligowej potyczki z Kanarkami, która pierwotnie miała odbyć się między dwumeczem 1/8 finału Ligi Mistrzów z Chelsea.

LFP, czyli organizator rozgrywek, przychyliła się do prośby. Opłaciło się, bo PSG rozgromiło The Blues, wygrywając aż 8:2 w dwumeczu. Podopieczni Luisa Enrique chcieli powtórzyć ten manewr i ponowili wniosek o wolne w weekend. Tym razem chodziło o przełożenie meczu z Lens, który wypadał dokładnie w środku ćwierćfinałowej rywalizacji z Liverpoolem w Champions League.

Reklama

Dla uporządkowania chronologii – PSG zmierzy się z The Reds 8 i 14 kwietnia, zaś spotkanie z Lens zaplanowano na 11 kwietnia.

Ligue 1. Lens – PSG. Mecz o mistrzostwo Francji przełożony mimo protestu

Sęk w tym, że zgody na takie rozwiązanie nie chciało wyrazić Lens, które wniosło o rozegranie meczu w pierwotnym terminie. Szybki rzut oka na tabelę Ligue 1 wyjaśnia, dlaczego. PSG jest liderem z przewagą tylko jednego punktu nad drugim w klasyfikacji Lens. Gdyby więc paryżanom przyszło konfrontować się z ekipą Pierre’a Sage między dwumeczem z Liverpoolem, niewątpliwie zmniejszałoby to ich szanse w kluczowym boju w kontekście wyścigu o mistrzostwo Francji.

Nie powinniśmy się na to zgadzać. Rozumiem, że większy odpoczynek pozwala im dobrze grać. Potwierdzili to w rewanżu z Chelsea. To klub, który osiąga bardzo dobre wyniki na wielu frontach. Rozumieją też ograniczenia – przekonywał Sage.

Protest ze strony Lens dziwić zatem nie może, podobnie zresztą jak chęć przełożenia meczu przez PSG. Ostatecznie jednak francuska Profesjonalna Liga Piłkarska (LFP) nie potrzebowała zgody obu klubów, by przełożyć mecz. Artykuł 22 regulaminu mówi, że władze ligi decyzję o zmianie daty spotkań podejmują samodzielnie. Koniec końców sprzeciw Lens okazał się bezowocny, bo organizator rozgrywek postąpił zgodnie ze wcześniejszą linią i przychylił się do wniosku PSG o przełożenie rywalizacji na późniejszy termin.

Reklama

Mecz Lens z PSG zostanie rozegrany w środę 13 maja, ledwie trzy dni przed ostatnią kolejką sezonu Ligue 1. W tym samym czasie odbędzie się też przełożone spotkanie Strasbourga, który awansował do ćwierćfinału Ligi Konferencji, z Brestem.

Decyzja, co oczywiste, wywołała spore kontrowersje w obozie Lens, które ma jeszcze możliwość apelacji. Jak wskazuje L’Equipe, jeśli klub chce kontynuować batalię, może odwołać się na ścieżce prawnej do komisji mediacyjnej CNOSF (Francuskiego Narodowego Komitetu Olimpijskiego i Sportowego).

CZYTAJ WIĘCEJ O LIGUE 1 NA WESZŁO:

Fot. Newspix

1 komentarz
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ligue 1

Ligue 1

Kibice Strasbourga szykują protest w… Londynie. „BlueCo out!”

Braian Wilma
3
Kibice Strasbourga szykują protest w… Londynie. „BlueCo out!”