Kapitan Slavii Praga, Jan Boril, ustanowił nowy rekord Ligi Mistrzów. Doświadczony obrońca napisał jednak negatywną historię. Wyleciał bowiem z boiska raptem kilka minut po wejściu. Do tego śmieją się z niego kibice rywala, gdyż jego słowa sprzed sezonu zostały brutalnie zweryfikowane. O co chodzi?
„Wejście smoka” Jana Borila
Na pewno kojarzycie gifa z Simpsonów, w którym jedna z postaci wchodzi do pomieszczenia i od razu z niego wychodzi. W ten sposób można podsumować występ Jana Borila przeciwko Pafos w ostatniej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów. Pełniący rolę rezerwowego w Champions League kapitan Slavii Praga w 55. minucie, przy stanie 2:1 dla mistrza Cypru, zameldował się na placu gry. Raptem cztery minuty później… mógł już udawać się pod prysznic. Obejrzał bowiem bezpośrednia czerwoną kartkę za sfaulowanie wychodzącego sam na sam Jajy.
Boril czerwoną kartkę zobaczył ledwie 183 sekundy po wejściu na murawę. Tym samym został on najszybciej odesłanym do szatni rezerwowym w historii Ligi Mistrzów. Mimo już 35 lat na karku wychowanek Mladej Boleslavi dopiero drugi raz w karierze obejrzał czerwoną kartkę. Pierwszy raz ukarany nią został zresztą niedawno, bo we wrześniu 2023 roku. 32-letni wtedy kapitan Slavii z boiska wyleciał za odepchnięcie Lukasa Haraslina. Były gracz Lechii próbował odciągnąć go od Ladislava Krejčíego, z którym zaczął się szarpać.
183 – Jan Bořil was sent off just three minutes and three seconds after coming off the bench tonight against Pafos, which is the fastest ever red card for a substitute in UEFA Champions League history. Record. pic.twitter.com/zyVjxdcTd8
— OptaJakub (@OptaJakub) January 28, 2026
Kibice derbowego rywala się śmieją
To zachowanie Borila w derbach Pragi, które doprowadziło do trzymeczowego zawieszenia, musiało utkwić w pamięci fanom Sparty, bo po szybkiej czerwonej kartce na Cyprze zaczęli mu wyciągać cytat sprzed kilku miesięcy. W lipcu 2025 roku kapitan Slavii w rozmowie z ČTK mówił, że jego zespół w tej edycji Ligi Mistrzów nie podzieli losu Sparty z poprzedniego sezonu. Ci na kolejkę przed końcem fazy ligowej stracili matematyczne szanse na awans. W ośmiu meczach zdobyli tylko cztery punkty i po drodze byli obijani 5:0 przez Manchester City czy 6:0 przez Atletico. Zdobyli siedem bramek, a stracili 21.
– Sparta w poprzednim sezonie? To nie nasz przypadek. Odkąd jestem w Slavii, co roku gramy w pucharach i nic podobnego nam się nie przydarzyło. Graliśmy w LM [w sezonie 2019/20 – przyp. red.] i radziliśmy sobie z gigantami [dwa punkty w grupie z Barceloną, Borussią Dortmund oraz Interem Mediolan]. Po prostu nie strzelaliśmy goli albo nie mieliśmy szczęścia, żeby zdobyć więcej punktów. Wiemy, o co gramy. I koncentrujemy się na tym, żeby się nie skompromitować – mówił Boril.
Tą wypowiedzią Boril wkurzył futbolowych bogów. Slavia również już na kolejkę przed końcem fazy ligowej nie miała szans na awans. Co prawda straciła dwie bramki mniej niż Sparta rok wcześniej, ale też strzeliła dwa gole mniej. Sparta fazę ligową zakończyła na 31. miejscu, Slavia zaś na 34. Niżej od Sešívaních uplasowali się tylko Villarreal i Kajrat Ałmaty. Zmierzający po obronę mistrzostwa kraju zespół Jindřicha Trpišovskiego przynajmniej może się pocieszać brakiem większego niż 0:3 oklepu.
Jan Bořil proti Pafosu
55′ přišel na hřiště
58′ fauloval a byl vyloučen pic.twitter.com/IaJ0nhLTQo— Sporťák (@SportakCZ) January 28, 2026
W najbliższy weekend Slavia (prowadząca w tabeli ze Spartą z siedmiopunktową przewagą) rozpocznie zmagania ligowe w 2026 roku. Mistrzów Czech na początek czeka wyjazd do Pardubic. Sešívaní są również w grze o krajowy puchar, który ostatni raz wygrali w 2023 roku.
CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:
- Było 4, jest 5. Bramkarze, którzy strzelili gola w Lidze Mistrzów
- Lewandowski zamknął temat. Barcelona w TOP8 Ligi Mistrzów!
- To był szalony wieczór. Znamy potencjalne pary Ligi Mistrzów
fot. Newspix