Popularny żart mówi, że na emigracji najgorzej trafić na rodaka. Polacy, którzy grali w Bundeslidze, raczej się pod tym nie podpiszą. Przynajmniej ci z Augsburga, gdzie dwóch bramkarzy znad Wisły żyło w bardzo dobrej relacji. Marcel Łubik opowiedział Weszło o tym, jak pomógł mu Rafał Gikiewicz.
W momencie, gdy Marcel Łubik wchodził do seniorskiej piłki, Rafał Gikiewicz był nie tylko podstawowym bramkarzem FC Augsburg, ale też kluczową postacią tego zespołu. Młodzieżowy reprezentant Polski, który dorastał w Niemczech, spytany przez Weszło o to, czy dobrze było mieć starszego kumpla, rodaka, w szatni, odpowiedział bez namysłu:
– Bardzo dobrze. Mogliśmy rozmawiać po polsku, to nam ułatwiało relację i ją budowało. Rafał wychował mnie mentalnie, przygotował na seniorską piłkę.
W jaki sposób Gikiewicz pomagał zdolnemu juniorowi?
Marcel Łubik opowiada o Polsce, rodzinie i Górniku Zabrze – CAŁY WYWIAD
Marcel Łubik: Rafał Gikiewicz był mega ważnym gościem na początku mojej kariery
– Patrzyłem na niego i na to, z jakim spokojem, pewnością zagrywa każde podanie i to było coś „wow”. Jak miałem szesnaście lat, to zastanawiałem przed każdym podaniem. Mówiłem sobie: muszę, muszę. Wydaje mi się, że jakbym obudził Gikiego o trzeciej w nocy, to zagrałby tak samo. Trochę się od niego tego spokoju, pewności, wiary w to, jak zagrasz, nauczyłem. Bo wiesz, to jest tak, że jak sobie powiesz, że trafisz w poprzeczkę, to na dziesięć razy trafisz częściej, niż jak będziesz się zastanawiał, czy trafisz. To kwestia mentalna, 80% rzeczy zaczyna się w głowie. Zwłaszcza u piłkarza, bo musisz szybko myśleć i zdecydować, a potem nie możesz się zastanawiać, bo zaraz będzie kolejna akcja – tłumaczył nam Marcel Łubik.
Bramkarz Górnika Zabrze z uśmiechem stwierdził, że teraz gra nogami lepiej od Rafała Gikiewicza, ale w tamtym okresie Polak był czołowym golkiperem za naszą zachodnią granicą.
– W swoim pierwszym sezonie był w TOP5 bramkarzy w Niemczech. Bronił naprawdę niesamowicie, ratował Augsburg przed spadkiem trzy lata z rzędu. Miał mega dobre sezony w Bundeslidze.
Marcel Łubik po latach trafił z Augsburga do Polski. Najpierw wypożyczył go GKS Tychy, teraz Górnik Zabrze. W rozmowie z Weszło wyznał, że Gikiewicz dostrzegł jego potencjał i był dla niego wsparciem.
– Myślę, że może bardziej widział coś we mnie i dlatego chciał mi pomóc. Zawsze mówię, że był mega ważnym gościem na początku mojej kariery, że mi pomógł. Dogadywaliśmy się, bo myślę, że każdy, kto dobrze go zna, wie, że on chce dla ciebie tylko dobrze. I jak go o coś spytasz, to on ma tyle kontaktów, że może ci załatwić wszystko.
CZYTAJ WIĘCEJ O GÓRNIKU ZABRZE NA WESZŁO:
- Michal Gasparik dla Weszło: Podoba mi się wyrównana liga
- Żabka, rady od ojca i szok w 4. lidze. Marcel Łubik opowiada o życiu
- Gasparik to specjalista od Pucharu Polski
fot. Newspix