Polski obrońca na wylocie z klubu. „Jest na walizkach”

Mikołaj Duda

03 stycznia 2026, 15:23 • 3 min czytania 14

Reklama
Polski obrońca na wylocie z klubu. „Jest na walizkach”

Po zaledwie jednej rundzie spędzonej w klubie z zaplecza Serie A, Bartosz Salamon będzie musiał szukać sobie nowego pracodawcy. Polak kompletnie nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań i nie zyskał zaufania trenera. Na jego miejsce już jest poszukiwany następca.

Reklama

Dawno nie słyszeliście o Bartoszu Salamonie, prawda? My też nie. Jeszcze dwa lata temu zaczynał jako podstawowy środkowy obrońca przeciwko Holandii na Euro 2024. Cenił i powoływał go Michał Probierz. Dziś stoper jest w zupełnie innym miejscu. Praktycznie nie gra w piłkę.

34-latek po odejściu z Lecha Poznań nie zbudował sobie pozycji w nowym klubie. Trener nie przekonał się do jego umiejętności i regularnie nie znajdował dla Polaka miejsca w kadrze meczowej lub trzymał go tylko wśród zawodników rezerwowych. Według informacji przekazanych przez włoski portal La Nazione, Salamon już w zimowym okienku transferowym zwolni miejsce w zespole, by Carrarese pozyskało nowego stopera. Szukanie kandydata na to miejsce miało już się rozpocząć.

„Na walizkach jest także Bartosz Salamon. Z polskim obrońcą nie zaiskrzyło na boisku – trener Calabro skorzystał z jego usług tylko raz. Pierwszą formacją wymagającą wzmocnień jest obrona, która pozwala przeciwnikom na zdobywanie zbyt wielu bramek i gdzie przydałby się doświadczony defensor, zwłaszcza w kontekście niekorzystania trenera z usług Salamona” – czytamy we włoskich mediach.

Polak odejdzie z klubu po zaledwie jednej rundzie. Okazał się kompletnym rozczarowaniem

Bartosz Salamon w Poznaniu zdecydowanie nie był ulubieńcem Nielsa Frederiksena. Duńczyk znacznie chętniej wolał stawiać na młodego Wojciecha Mońkę, a po zdobyciu mistrzostwa Polski całkiem odsunął 34-latka od gry. 15-krotny reprezentant kraju długo chciał walczyć o swoje miejsce, ale w końcu uległ naciskom i zgodził się na odejście z Lecha. Wrócił do Włoch, gdzie spędził znaczną większość swojej kariery.

Reklama

Bartosz Salamon odchodzi z Lecha. Nagrał film

Drugie przenosiny na Półwysep Apeniński okazały się znacznie mniej udane, niż pierwsze podejście, w trakcie którego z niezłymi efektami występował w Brescii, Cagliari czy SPAL. W Carrarese przegrał rywalizację o miejsce w składzie. Przez całą rundę zagrał w zaledwie jednym spotkaniu. Była to czwarta kolejka i starcie z Avellino. Po stracie trzeciego gola jeszcze przed godziną rywalizacji został zmieniony i już więcej do końca roku na boisku się nie pojawił.

Polak 10 meczów w całości spędził na ławce rezerwowych, a w trakcie pozostałych sześciu – w tym ostatnich czterech – znalazł się poza kadrą meczową. Carrarese chce zwolnić miejsce na liście płac i pozyskać nowego stopera, który pomoże w walce o utrzymanie na zapleczu Serie A. Po 18 kolejkach zespół Salamona ma zaledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

Reklama
14 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Vuković ma rację. Nie powinno się przekładać meczów za pięć dwunasta

Jakub Białek
19
Vuković ma rację. Nie powinno się przekładać meczów za pięć dwunasta

Inne ligi zagraniczne

Reklama