Podatek od zakładów bukmacherskich to jeden z tematów, który najczęściej budzi wątpliwości wśród graczy – zwłaszcza tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z obstawianiem. W Polsce system podatkowy w bukmacherce jest jasno uregulowany przepisami prawa, ale jednocześnie różni się od rozwiązań stosowanych w większości krajów europejskich. Jak dokładnie działa podatek od zakładów? Ile wynosi w 2026 roku? Czy gracz musi sam rozliczać się z urzędem skarbowym? I czy istnieje możliwość gry bez podatku? Odpowiadamy na wszystkie kluczowe pytania.
Podatek od zakładów bukmacherskich – podstawowe zasady
Zgodnie z obowiązującą w Polsce ustawą o grach hazardowych, każdy legalny zakład bukmacherski objęty jest 12-procentowym podatkiem obrotowym. Oznacza to, że podatek pobierany jest od stawki zakładu, a nie od wygranej. Co istotne, nie ma znaczenia, czy kupon okaże się trafiony, czy przegrany – 12% podatku naliczane jest zawsze, w momencie zawarcia zakładu.
W praktyce wygląda to tak, że jeśli gracz stawia kupon za 100 zł, realna stawka biorąca udział w grze wynosi 88 zł, a pozostałe 12 zł trafia do budżetu państwa jako zryczałtowany podatek. Właśnie dlatego kursy u legalnych bukmacherów w Polsce są zazwyczaj nieco niższe niż u operatorów działających w krajach z innym systemem podatkowym.
Ile wynosi podatek od wygranej w 2026 roku?
Podstawowy podatek od zakładów bukmacherskich w 2026 roku nadal wynosi 12% i nie uległ zmianie. Jest to stawka obowiązująca od wielu lat i dotyczy wszystkich zakładów zawieranych u legalnych operatorów – zarówno stacjonarnie, jak i online.
Warto jednak pamiętać, że oprócz podatku obrotowego istnieje jeszcze drugi rodzaj podatku, o którym gracze często zapominają. Chodzi o 10-procentowy podatek dochodowy od wygranej, który obowiązuje w sytuacji, gdy jednorazowa wartość wygranej z jednego kuponu przekroczy 2280 zł.
Jeśli więc gracz wygra np. 2000 zł, zapłaci wyłącznie 12% podatku obrotowego (już wcześniej potrąconego przy zawieraniu zakładu). Natomiast przy wygranej w wysokości 4000 zł, bukmacher dodatkowo potrąci 10% podatku dochodowego, czyli 400 zł.
Czy gracz musi sam rozliczać podatek?
To jedna z najważniejszych informacji dla początkujących typerów: gracz nie musi samodzielnie rozliczać podatku z urzędem skarbowym. Cały obowiązek podatkowy spoczywa na bukmacherze.
Podatek obrotowy (12%) oraz ewentualny podatek dochodowy (10% powyżej 2280 zł) są potrącane automatycznie. Oznacza to, że środki trafiające na konto gracza są już w pełni legalne i opodatkowane. Wygranych z zakładów bukmacherskich nie trzeba wykazywać w rocznym PIT-cie, ponieważ formalności podatkowe realizuje operator posiadający licencję Ministerstwa Finansów.
Dlaczego niskie kursy są nieopłacalne?
Podatek obrotowy sprawia, że obstawianie bardzo niskich kursów często traci sens ekonomiczny. Przykładowo: kupon postawiony za 100 zł po kursie 1.07 teoretycznie powinien przynieść 107 zł. Po uwzględnieniu 12% podatku okazuje się jednak, że gracz otrzyma jedynie około 94 zł, czyli poniesie stratę.
Aby zakład przyniósł jakikolwiek zysk po opodatkowaniu, minimalny kurs pojedynczego zdarzenia powinien wynosić około 1.14. To jeden z powodów, dla których doświadczeni gracze unikają „pewniaków” z bardzo niskimi kursami.
Czy można grać bez podatku?
Choć podatek od zakładów bukmacherskich jest obowiązkowy, gracze mogą czasami skorzystać z promocji typu „gra bez podatku”. Są one w pełni legalne i polegają na tym, że to bukmacher bierze na siebie koszt 12% podatku obrotowego.
W praktyce oznacza to, że gracz stawia pełną kwotę bez potrącenia podatku, a fiskus i tak otrzymuje należne środki – tylko że zapłacone przez operatora. Najczęściej takie promocje obowiązują w określonych godzinach, na kupony AKO lub przy ważnych wydarzeniach sportowych.
Wyjątkiem jest Betclic, który wręcz słynie z promocji gry bez podatku. W tym wypadku ta promocja jest dostępna 24/7 oraz również na kuponach singlowych. Dowiedz się więcej na ten temat w naszej recenzji Betclica.
Warto podkreślić, że promocje bez podatku nie zwalniają z 10-procentowego podatku dochodowego przy wygranej powyżej 2280 zł – ten element systemu jest niezmienny.
Polska a model GGR – dlaczego temat zmian wraca?
Polska stosuje model podatku obrotowego, który jest coraz rzadziej spotykany w Europie. W większości krajów obowiązuje system GGR (Gross Gaming Revenue), czyli podatek naliczany od realnego przychodu bukmachera, a nie od każdej stawki.
W modelu GGR operator płaci podatek od różnicy między wpłatami graczy a wypłaconymi wygranymi. Dzięki temu bukmacherzy mogą oferować wyższe kursy, lepsze bonusy bukmacherskie i skuteczniej konkurować z szarą strefą. Nic dziwnego, że branża od lat apeluje o zmianę systemu również w Polsce.
Podatek od zakładów bukmacherskich w Polsce jest prosty w założeniach, choć bywa dotkliwy dla graczy. 12% podatku obrotowego pobierane jest od każdej stawki, a przy większych wygranych dochodzi jeszcze 10% podatku dochodowego. Na szczęście gracze nie muszą martwić się formalnościami – wszystko rozlicza bukmacher.
Znajomość zasad opodatkowania pozwala jednak obstawiać bardziej świadomie, unikać nieopłacalnych zakładów i korzystać z promocji bez podatku wtedy, gdy są dostępne. A to już pierwszy krok do rozsądniejszej i bardziej efektywnej gry.
