Jose Roberto da Silva Junior, znany szerzej jako Ze Roberto, zakończył karierę piłkarską dopiero w wieku 43 lat. Nie da się grać po czterdziestce na profesjonalnym poziomie bez dbania o swoje ciało. Brazylijczyk w ostatnich latach kariery słynął ze świetnej sylwetki, natomiast w rozmowie z El Globo przyznał, że na początkowym etapie swojej kariery było mu daleko do prawdziwego profesjonalisty. Uważa, że to przez złe nawyki nie wyszło mu w Realu Madryt.
Dwa triumfy w Copa America, Liga Mistrzów, mistrzostwo i Superpuchar Hiszpanii, seryjnie zdobywane mistrzostwa i Puchary Niemiec. To największe osiągnięcia Ze Roberto, który karierę zakończył w 2017 roku. W jej trakcie rozegrał aż 82 spotkania w reprezentacji Brazylii, co plasuje go wśród największych legend brazylijskiego futbolu.
PlayStation, brak snu i objadanie się. Ze Roberto o pobycie w Realu Madryt
Najlepsze lata swojej długiej kariery Brazylijczyk spędził bez wątpienia w Niemczech. Dobra postawa w Bayerze Leverkusen w latach 1998-2002 doprowadziła go do transferu do Bayernu Monachium, ale nie do mundialu w Korei i Japonii. Cztery lata wcześniej wystąpił na mistrzostwach świata we Francji, nie znalazł się jednak w kadrze Canarinhos na kolejny turniej.
Do Niemiec przeniósł się z Realu Madryt. Królewscy wyciągnęli go w 1997 roku z ojczystej Portuguesy za dziewięć milionów euro. Już po kilku miesiącach Ze Roberto miał okazję do świętowania mistrzostwa Hiszpanii, a w kolejnym sezonie triumfował w Lidze Mistrzów, choć rundę wiosenną spędził na wypożyczeniu we Flamengo. Furory w Madrycie nie zrobił, rozegrał tylko 21 spotkań dla Los Blancos, którzy już latem 1998 roku oddali go bez żalu do Bayeru Leverkusen za siedem milionów.
Ze Roberto przyznał niedawno w rozmowie z El Globo, że przyczyną niepowodzenia w Realu było bardzo złe prowadzenie się. Będący świeżo po ślubie zawodnik uwielbiał zarywać noce, by grać na PlayStation.
– Byłem młody, świeżo po ślubie i właśnie kupiłem PlayStation. W tamtym czasie żyłem prawie jak kogut – zdradził były piłkarz. – Grałem do świtu, spałem bardzo mało i jadłem bez umiaru. Przybierałem na wadze, nie zdając sobie z tego sprawy i często przychodziłem na treningi z cieniami pod oczami – dodał.
‼️ 🇧🇷 51-letni Ze Roberto i jego aktualna forma fizyczna 🔝 pic.twitter.com/YYb95leJVY
— Transfery Piłkarskie (@Transfery_) September 11, 2025
Na swoje szczęście wyciągnął wnioski z młodzieńczych błędów i w kolejnych latach był przykładem prawdziwego profesjonalisty, co pozwoliło mu grać na zawodowym poziomie do 43. roku życia. Teraz Ze Roberto twierdzi, że jest w najlepszym momencie swojego życia. Obecnie poświęca się na uświadamianiu młodych sportowców.
– Bycie inspiracją motywuje mnie najbardziej. To nadaje mi sens – twierdzi.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Reprezentantki Iranu uciekły ze zgrupowania. Są pod ochroną policji
- Platini w superlatywach o Bońku. „To się nazywa inteligencja boiskowa”
- Dżentelmen na stoku. Sir David Beckham ruszył na ratunek
Fot. Newspix.pl