Napoli wygrało z Fiorentiną w meczu 23. kolejki Serie A, jednak zwycięstwo to znalazło się w cieniu urazu, przez który boisko przedwcześnie opuścił kapitan zespołu, Giovanni di Lorenzo. Po meczu emocjonalnie na kontuzję obrońcy zareagował trener Antonio Conte.
Mecz z Violą miał być dla di Lorenzo wyjątkowy z zupełnie innego powodu. Przed spotkaniem Włoch odebrał pamiątkową koszulkę z tytułu rozegrania 300 meczów w barwach Napoli. Występ nr 300 defensor zaliczył przed tygodniem, podczas wyjazdowego starcia z Juventusem.
Conte grzmi po urazie di Lorenzo. „Rujnujemy futbol”
„Trzysetka” jak na razie może kojarzyć się 32-latkowi jak najgorzej. Wspominane wyżej, jubileuszowe starcie Napoli przegrało z Juve 0:3, 301. mecz przypadł z kolei na przegrane 2:3 starcie z Chelsea, decydujące o odpadnięciu Napoli z Ligi Mistrzów. Tym najbardziej pechowym okazał się jednak 302. występ.
Di Lorenzo zakończył bowiem udział w zawodach już w 30. minucie po tym jak z grymasem bólu padł na murawę bez kontaktu z przeciwnikiem. Włoch wykonał podskok w polu karnym po czym upadł tak niefortunnie, że noga mocno wygięła mu się w kolanie. Wyglądało to bardzo niepokojąco, zwłaszcza, że zawodnik opuścił boisko na noszach.
Il momento dell’infortunio di #DiLorenzo.
Sfortunatissimo. pic.twitter.com/lm1CYkfh61
— Giovanni Capuano (@capuanogio) January 31, 2026
Po spotkaniu trener Antonio Conte przyznał, że sztab spodziewa się najgorszej możliwej dla piłkarza diagnozy, czyli zerwania więzadeł krzyżowych. Jednocześnie grzmiał w sprawie zbyt napiętego terminarza spotkań, który według niego zagraża zdrowiu zawodników.
– Rujnujemy futbol rozgrywając tak wiele meczów w tak krótkim odstępie czasu. Pieniądze są bogiem. Ja robię to z pasji, nie dla pieniędzy. Rozegraliśmy 9 meczów w 27 dni, Di Lorenzo zawsze musiał grać, bo nie mieliśmy innej opcji – żalił się trener.
– Kluby zdają się nie rozumieć, że to jak pies goniący własny ogon. Walczysz o awans do wszystkich tych turniejów, żeby zarobić więcej pieniędzy, ale to ulotne, bo im więcej rozgrywek, tym więcej zawodników musisz kupić, a tym bardziej rosną koszty płac – grzmiał Conte.
Na szczęście kontuzja Di Lorenzo okazała się mniej poważna niż zakładano, o czym poinformował klub w oficjalnym komunikacie.
– Giovanni Di Lorenzo, kontuzjowany wczoraj podczas meczu, przeszedł dziś badania w szpitalu Pineta Grande. Badania wykazały, że doznał skręcenia drugiego stopnia lewego kolana. Kapitan przejdzie konsultację specjalistyczną w celu ustalenia dalszego procesu rehabilitacji – czytamy.
Jak podają włoskie media, przerwa reprezentanta Włoch od gry powinna wynieść około 4-6 tygodni.
WIĘCEJ O SERIE A NA WESZŁO:
- Jak trwoga, to do Bogi. Juventus z nowym transferem
- Ademola Lookman kolejny raz bohaterem transferowej sagi
- Kapitan Lazio odpocznie od gry. Uraz na rozgrzewce
Fot. Newspix