Borussia Dortmund szykuje już wzmocnienia przed rozpoczęciem rundy wiosennej Bundesligi. Na celowniku BVB znalazł się Oscar Bobb, 22-letni talent Manchesteru City, który cały czas nie odgrzebał formy po złamaniu nogi półtora roku temu.
Transferowe domino ruszyło wraz z doniesieniami o planach Pepa Guardioli. Manchester City zamierza ściągnąć Antoine’a Semenyo z Bournemouth. The Citizens podobno wydadzą na gracza Wisienek aż 65 milionów funtów. Jest to niemal przesądzone, a transfer zbliża się wielkimi krokami. Piłkarz ten prawdopodobnie będzie grał na prawym skrzydle, na którym brakuje Obywatelom siły rażenia.
Przyjście Ghańczyka najprawdopodobniej ograniczy szanse na grę Bobba, który i tak w tym sezonie nie narzekał na nadmiar minut.
Kolejny talent Manchesteru City w BVB?
W bieżącym sezonie spędził na boisku mniej niż 800 minut, notując jedną asystę w 15 meczach. To marne liczby. Jego rozwój hamują też problemy zdrowotne – 22-latek złamał nogę na początku poprzedniego sezonu, a skutki tego urazu wciąż się za nim ciągną. Nie odkręcił się po nich i nie wykorzystał wielu szans. Przez to ostatnio dostaje ich dużo mniej.
Był taki moment, że nie otrzymał na boisku ani minuty w pięciu meczach z rzędu, a dwukrotnie nie załapał się nawet do kadry meczowej. Potem zagrał 20 minut w Pucharze Ligi i doznał urazu mięśniowego.
Norweg musi szukać regularnej gry w celu odbudowania formy, a szans dostaje coraz mniej. Według informacji Fabrizio Romano, Borussia Dortmund prowadzi zaawansowane rozmowy w sprawie wypożyczenia Bobba do końca sezonu. Jak donosi z kolei Daily Mail, w umowie ma się znaleźć opcja wykupu definitywnego. Gdyby niemiecki klub zdecydował się na ten ruch, musiałby wyłożyć około 30 milionów funtów. Jednak nie tylko BVB interesuje się Norwegiem. Na piłkarza chęć mają również: Sevilla, Atletico Madryt, Newcastle United, Crystal Palace czy Bournemouth.
Co ciekawe, Manchester City już latem miał poważną ofertę za innego prawoskrzydłowego – Savinho – od Tottenhamu. Brazylijczyk w klubie jednak pozostał i to on ostatnio jest beneficjentem tych zmian. Co prawda z ławki, ale przynajmniej regularnie gra.
🚨🟡⚫️ Borussia Dortmund and Man City are in talks over Oscar Bobb deal, as exclusively revealed last week.
Bobb can leave Manchester City if/when Semenyo joins with more clubs also keen, not only BVB. 👀 pic.twitter.com/fX7z53kWaV
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) December 30, 2025
Bobb spadł w hierarchii, ale to wielki talent. Zainteresowanie ze strony klubu z Dortmundu nie może dziwić. Ofensywni piłkarze Borussii nie imponują zarówno na boisku, jak i poza nim. Julien Duranville został odsunięty od kadry meczowej ze względu na słabą dyspozycję na treningach, a Karim Adeyemi niedawno został ukarany grzywną 450 tysięcy euro za nielegalne posiadanie broni, a do tego już wcześniej miał nie po drodze z trenerem Niko Kovacem. No i podobno planuje odejść z klubu, bo jego partnerce nie podoba się miasto.
W tej sytuacji Bobb wydaje się bardzo ciekawym rozwiązaniem, także patrząc na to, że mieliśmy już w przeszłości zawodników, którzy zamienili Manchester na Dortmund, by częściej grać. Przykładem jest choćby Jadon Sancho, który w BVB rozwinął skrzydła.
Były dyrektor sportowy Manchesteru City, Txiki Begiristain, uważał go za najlepszego gracza w drużynie do lat 23. Jego wszechstronność oraz historia sukcesów młodych graczy Obywateli w zachodnich Niemczech sprawiają, że ten ruch może zadowolić wszystkie strony.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Nottingham składa skargę. Chodzi o mecz z Manchesterem City
- Aston Villa nie do zatrzymania. Sezon, w którym wszystko stało się możliwe
- Aukcje Johna Terry’ego. Na licytację trafi koszulka „poplamiona łzami”
Więcej wiadomości znajdziesz w kategorii piłka nożna.
Fot. Newspix