Zaledwie dwie doby po rozegraniu 90 minut w Pucharze Narodów Afryki reprezentant Nigerii zaliczył całą drugą połowę w meczu La Liga. Okazał się bohaterem, gdyż uratował swój zespół od piątej z rzędu porażki. Ustrzelił bowiem dublet i to na przestrzeni ledwie kilkunastu minut.
Akor Adams pomógł Nigerii w zdobyciu brązu
Nigeria ponownie dotarła do ostatniego etapu Pucharu Narodów Afryki. W 2024 roku Super Orły grały o złoto, teraz musiały zadowolić się meczem o trzecie miejsce. Półfinałową batalię z gospodarzem turnieju, Marokiem, piłkarze Erika Chelle zakończyli przegraną w konkursie rzutów karnych. Zwycięzcę meczu o trzecie miejsce również poznaliśmy dopiero po serii jedenastek. Tym razem jednak doszło do niej nie po dogrywce, a po 90 minutach. Na tablicy znów widniał wynik 0:0, choć w końcówce pierwszej połowy piłka wylądowała w bramce.
Trafienie Akora Adamsa z Sevilli po analizie VAR zostało jednak anulowane z powodu uderzenia w twarz egipskiego obrońcy przez Paula Onuachu, które miało miejsce tuż przed strzałem piłkarza klubu z Andaluzji. Napastnikowi Los Nervionenses w meczu o brąz raz jeszcze udało się umieścić piłkę w siatce, lecz dopiero w karnych. Co ciekawe, po dwóch seriach Adams był jedynym graczem, który wykorzystał jedenastkę. Prowadzenie, które dał Nigerii, jego zespół utrzymał. Super Orły wygrały 4:2 i już dziewiąty raz sięgnęły po brąz w PNA.
The Super Eagles take bronze. 🇳🇬
Watch the full penalty shootout between Egypt and Nigeria in the #TotalEnergiesAFCON2025 third-place decider. pic.twitter.com/u1qyUlw2W7
— TotalEnergies AFCON 2025 (@CAF_Online) January 17, 2026
Dublet w La Liga dwa dni po powrocie
Już dzień po powrocie z PNA Adams zameldował się w klubie i pojechał z drużyną na wyjazdowy mecz z Elche w ramach 20. kolejki La Liga. Trener Matias Almeyda w odwodzie miał jeszcze jednego reprezentanta Nigerii, Chiderę Ejuke. Ten jednak aż pięć z siedmiu meczów PNA spędził na ławce, a w całym turnieju rozegrał kilkanaście minut. Trzeba jednak przyznać, że duet ten dalekiej podróży nie miał, bowiem dystans z Casablanki, gdzie rozegrano mecz o trzecie miejsce, do Sewilli wynosi około 450 kilometrów.
W 45. minucie, przy stanie 1:0 dla Elche, Adams pojawił się na placu gry, a kilkanaście minut później Almeyda wpuścił Ejuke. Wówczas wydawało się, że Sevilla poniesie piątą z rzędu porażkę, gdyż przegrywała już 0:2. Drużynę z Andaluzji uratował jednak Adams. Kwadrans przed końcem podstawowego czasu gry zdobył bramkę kontaktową, a w 92. minucie ustalił wynik meczu na 2:2. Do wyrównania doprowadził po karnym, który podyktowano za nastrzelenie w rękę byłego gracza Realu Madryt, Alvaro Rodrigueza.
Akor Adams, the penalty specialist
pic.twitter.com/caFyrA4uqh— Football Einstein (@Africa_ftbl) January 19, 2026
Zakończony w ostatni weekend Puchar Narodów Afryki był pierwszym w karierze Adamsa. Debiutanckie mistrzostwa kontynentu zakończył z dorobkiem dwóch goli i dwóch asyst. Obecny sezon jest zaś jego pierwszym pełnym w koszulce Sevilli. Pod koniec stycznia minie rok od jego przenosin do stolicy Andaluzji ze zmierzającego wówczas do Ligue 2 Montpellier. W barwach Los Nervionenses 25-latek rozegrał 20 meczów, z czego 16 w tym sezonie. Jego pierwsze miesiące w Sevilli naznaczone były bowiem kontuzjami. Strzelił w niej pięć goli i zaliczył trzy asysty.
Punkt w ostatnich czterech meczach sprawił, że podopieczni Matiasa Almeydy znów muszą oglądać się za siebie. Ich przewaga nad strefą spadkową wynosi tylko dwa punkty. W najbliższej kolejce podejmą zamykający górną część tabeli Athletic, do którego tracą trzy punkty.
CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Poznaliśmy pary 1/4 finału Pucharu Króla. Barcelona zagra z pogromcą Realu
- Pięć słupków i poprzeczek. Wielki pech Barcelony
- Mourinho znowu w Realu? Jest odpowiedź Portugalczyka
fot. Newspix