Allez, Allez, Ali! Ale nie w Poznaniu, czyli jak wszyscy oszukali się na Gholizadehu
Jako że Charleroi leży w walońskiej części Belgii, a sam język jest dialektem francuskiego, na stadionie miejscowego Royal dało się usłyszeć „Allez” po udanych akcjach. Przez pięć lat taki zachwyt wyrażano po zagraniach Alego Gholizadeha. Podobnie miało być w Poznaniu, bo Irańczyk przyszedł za rekordową sumę odstępnego. Nic bardziej mylnego. Przez rok skrzydłowy nie pokazał nic i wygląda tak, jakby miał to podtrzymać. Tym transferem Lech wdepnął w krowi placek […]
Szymon Piórek
• 8 min czytania
50