Zapachy Białegostoku. Jadze kibicują niespotykanie spokojni ludzie
Wsiadałem w pociąg do stolicy Podlasia zastanawiając się, co poczuję, wysiadając. Najpierw klasyczny zapach dworca kolejowego, każdy pachnie tak samo, bez zaskoczenia. Potem zapach koszonej gdzieś w pobliżu trawy. Kilka kroków dalej zapach palonej gumy, gdy jakiś narwany kierowca postanowił ruszyć ze świateł z piskiem opon. Później woń jedzenia, więc w porze obiadowej praca musiała zejść na dalszy plan. Mimo usilnych starań, jak Bono, nadal nie znalazłem tego, […]
Antoni Figlewicz
• 6 min czytania
45