Znakomite oceny dla Pietuszewskiego. „Kogoś takiego brakowało”

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

23 lutego 2026, 08:41 • 3 min czytania 17

Znakomite oceny dla Pietuszewskiego. „Kogoś takiego brakowało”

Coraz śmielej swoją obecność w FC Porto zaznacza Oskar Pietuszewski. Były zawodnik Jagiellonii Białystok drugi raz z rzędu znalazł się w pierwszym składzie Smoków, które w 23. kolejce Liga Portugal pokonały na własnym stadionie Rio Ave 1:0. Przy jedynym trafieniu asystował właśnie Polak, który został zmieniony w 65. minucie. Całe spotkanie rozegrał z kolei Jan Bednarek. Obaj zawodnicy byli chwaleni przez portugalskie media.

Reklama

Porto miało w niedzielny wieczór sporego pecha. A to słupki, a to nieuznany gol Deniza Gula. Zdołało jednak zgarnąć trzy punkty, a kluczowy moment spotkania miał miejsce w 22. minucie. Pietuszewski minął wówczas rywala na lewej stronie, zszedł do środka i idealnie dograł do Victora Froholdta. Duńczyk pokonał bramkarza gości i po akcji nastolatków Porto znów zwiększyło przewagę w tabeli nad Sportingiem do czterech punktów.

Oskar Pietuszewski wychwalany w Portugalii

W podstawowym składzie Porto znalazło się dwóch Polaków. Kolejne 90 minut w środku obrony rozegrał Jan Bednarek. Dla Pietuszewskiego był to natomiast drugi meczu z rzędu w pierwszej jedenastce.

Reklama

– To wspaniałe uczucie być w podstawowym składzie Dragão. Cieszę się, że mogę w nim być po raz drugi z rzędu. Nie chcę przestawać, chcę pracować ciężej, aby utrzymać w nim miejsce. Jeśli chodzi o mecz, cieszymy się ze zwycięstwa, ale zawsze możemy grać lepiej. Chcieliśmy strzelić więcej bramek, stworzyliśmy wiele okazji, byliśmy głodni czegoś więcej – podsumował spotkanie Pietuszewski, który po meczu udzielił nawet krótkiej wypowiedzi w języku portugalskim.

Były zawodnik Jagiellonii w starciu z Rio Ave drugi raz miał bezpośredni udział przy golu swojej drużyny. Ten pierwszy miał miejsce w debiucie z Vitorią Guimaraes, kiedy wywalczył rzut karny, z którego padła zwycięska bramka. Na kolejny musiał poczekać do niedzielnego spotkania, w którym zaliczył asystę. Po spotkaniu Polak był wychwalany przez portugalskie media.

– To nowy podżegacz. Imponujące, jak młody Polak, zaledwie 17-latek, mierzy się z przeciwnikami jeden na jednego. Jego praca w akcji, która doprowadziła do jedynego gola w meczu, była godna podziwu. Potem, w drugiej połowie, zaczął tracić nieco jasności w grze – oceniła „A Bola”, która wystawiła mu ocenę 7. Taką samą otrzymał najlepszy zawodnik meczu, Gabri Veiga.

– Był prawdziwym utrapieniem dla defensywy Vila do Conde. Prawdziwy motocykl – żeby użyć analogii – który stwarzał ogromne zagrożenie, gdziekolwiek się pojawił (wystarczy wspomnieć o bramce Porto, wykreowanej przez młodego zawodnika) – pisał portal zerozero.pt.

– Na boisku Pietuszewski był maszyną, która łączyła FC Porto z grą, z pozytywną odwagą, jaką miał 17-latek, nie bojąc się atakować i stawiać czoła przeciwnikom. Po pierwszych 20 minutach, w których Rio Ave prezentowało się obiecująco, a Olinho i Bezerra byli w dobrej formie, podnosząc atak drużyny Vila do Conde na interesujący poziom, to właśnie odwaga młodego polskiego zawodnika zapewniła FC Porto najlepsze momenty – czytamy na „Tribuna Expresso”. Kogoś z taką odwagą brakowało FC Porto przed przybyciem polskiego zawodnika, który najwyraźniej zajął miejsce praktycznie stracone przez Borję Sainza.

Porto zagrało kolejny raz na zero z tyłu. Podopieczni Fariolego stracili do tej pory w lidze tylko siedem bramek. Kolejny dobry występ zaliczył Jan Bednarek.

Zawsze w swoim stylu lidera obrony, Polak starał się, jak to zwykle bywa, budować grę od tyłu i był kompetentny w defensywie, radząc sobie z bardzo mobilną i szybką linią ataku Rio Ave – oceniła go „A Bola”.

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

 

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

17 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama