Cóż, to dosyć interesujący sposób na wyłapanie dyskwalifikacji w Turnieju Czterech Skoczni. Paweł Wąsek nie przeszedł kontroli po kwalifikacjach do konkursu w Innsbrucku, bowiem na jego nartach odnotowano spore ilości zakazanej substancji. Poszło o… fluor.
W dużym uproszczeniu – obecność fluoru w smarach do nart zwiększa prędkość na rozbiegu. Substancja ta jest zakazana przepisami, w związku z czym odnotowanie jej obecności przy badaniu sprzętu Pawła Wąska musiało się skończyć dyskwalifikacją. – Jesteśmy zaskoczeni, bo takich smarów nie posiadamy od bardzo dawna – broni swojego zawodnika trener Maciej Maciusiak.
Maciej Maciusiak zabrał głos po dyskwalifikacji Pawła Wąska za obecność zakazanego fluoru na nartach #skijumpingfamily pic.twitter.com/FziKKRhexS
— Polski Związek Narciarski (@pzn_pl) January 3, 2026
Paweł Wąsek zdyskwalifikowany. Wszystkiemu winny fluor
– Z pomiaru wynika, że fluoru było dużo i to nie były śladowe ilości. Najbardziej szkoda w tym Pawła Wąska. Przynieśliśmy smar do sprawdzenia, chcemy wyjaśnić sytuację i sprawdzić innych zawodników – przekonuje dalej Maciusiak.
Sytuacja, przyznacie sami, wydaje się bardzo dziwna. Nikt nic nie wie, a sprzęt naszego skoczka usmarowany jest zakazanym mazidłem. – To pierwsza w historii skoków narciarskich dyskwalifikacja za wykrycie fluoru na nartach – czytamy w serwisie sport.pl.
Po dyskwalifikacji Pawła Wąska w konkursie głównym udział weźmie czterech naszych reprezentantów. W systemie KO los połączył ze sobą Kacpra Tomasiaka i Macieja Kota. Kamil Stoch zmierzy się natomiast z Maximilianem Ortnerem, a Dawid Kubacki z Rokiem Oblakiem.
Czytaj więcej o skokach na Weszło:
- 25 momentów polskiego sportu na ćwierćwiecze. Część II: siatkarze, Stoch i sporo piłki
- 25 momentów polskiego sportu na ćwierćwiecze. Część I: Małysz, piłkarze i Kubica
- Turniej 12 Skoczni w Deluxe Ski Jump. Walczą Paczul, Białek i inni
- Twórca Deluxe Ski Jump: Polska oszalała na punkcie mojej gry
Fot. Newspix