Oficjalnie: Zaskakujący transfer Górnika Zabrze. Powrót po latach

Przemysław Michalak

24 stycznia 2026, 20:04 • 2 min czytania 7

Oficjalnie: Zaskakujący transfer Górnika Zabrze. Powrót po latach

Górnik Zabrze totalnie zaskoczył w sobotni wieczór. Oficjalnie piłkarzem klubu z Roosevelta ponownie został Paweł Bochniewicz.

Reklama

Doświadczony stoper zakładał już koszulkę Górnika w latach 2018-2021. Rozegrał w tym czasie 92 mecze, w których strzelił pięć goli i zaliczył trzy asysty.

Paweł Bochniewicz wrócił do Górnika Zabrze. Zaskakujący transfer

Teraz Bochniewicz podpisał kontrakt do czerwca 2029 z opcją przedłużenia o kolejny rok.

Reklama

Latem 2021 trzykrotny reprezentant Polski został sprzedany do Heerenveen. Jeśli tylko był zdrowy, przeważnie miał miejsce w składzie, a w pewnym momencie został nawet kapitanem zespołu.

Karierę Bochniewicza spowolniło dwukrotne zerwanie więzadła krzyżowego w kolanie. Stracił przez to sezon 2021/22 oraz praktycznie cały 2025 rok. W listopadzie po powrocie do zdrowia zaliczył symboliczne dwie minuty z PEC Zwolle, a potem już nie podnosił się z ławki rezerwowych – nie licząc jeszcze wejścia w samej końcówce pucharowego spotkania z Feyenoordem.

Łącznie w barwach Heerenveen uzbierał 118 meczów (7 goli, 3 asysty). Teraz wrócił do kraju, żeby się odbudować.

 – Gdy odchodziłem powiedziałem, że Żabolem zostanę na całe życie. Nic się nie zmieniło. Górnik zawsze był w moim sercu i cieszę się, że wracam do domu. Jadymy Durś! – przywitał się Bochniewicz na oficjalnej stronie klubu.

CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE:

Fot. Newspix

7 komentarzy

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama