Palma krytykowany po meczu z Argentyną. Kuriozalna sytuacja

Mikołaj Duda

07 czerwca 2026, 12:25 • 3 min czytania 20

Reklama
Palma krytykowany po meczu z Argentyną. Kuriozalna sytuacja

Lionel Scaloni zabrał nam okazję na obejrzenie starcia wielkich magików, świetnych piłkarzy i liderów swoich reprezentacji. Sparing pomiędzy reprezentacjami Argentyny i Hondurasu był być może niepowtarzalną okazją na pojedynek Leo Messiego z Luisem Palmą. Niestety, ten pierwszy wszystkiemu przyglądał się z perspektywy ławki rezerwowych, a drugi z nich raczej nie zaliczy tego wieczoru do udanych.

Reklama

Mistrzowie świata w przedostatnim sprawdzianie przed startem zmagań o obronę tytułu swoją formę przetestowali właśnie na tle reprezentacji Hondurasu z Luisem Palmą w składzie. Mimo że na boisku zabrakło Leo Messiego, to piłkarz Lecha wraz z kolegami nie był w stanie przeciwstawić się znacznie mocniejszemu rywalowi. Po tym spotkaniu nie zabrakło słów krytyki wymierzonych w honduraskiego gwiazdora Kolejorza.

Palma nie spełnia oczekiwań w reprezentacji? „Zostań na stałe w Polsce, jesteś okropny”

Całość rozpoczęła się od kuriozalnej wpadki. Najpierw normalnie odegrano hymn Hondurasu, ale potem zamiast hymnu Argentyny poleciało „El bombon asesino”, a piłkarze patrzyli po sobie zdziwieni.

Reklama

Mimo że Leo Messi miał okazję na odpoczynek, to na boisku nie zabrakło uznanych nazwisk. W podstawowym składzie Argentyny znaleźli się m.in. Lautaro Martinez, Giuliano Simeone czy Giovani Lo Celso. Dodatkowo w trakcie spotkania na murawie meldowali się Enzo Fernandez, Rodrigo de Paul czy Alexis Mac Allister. Mistrzowie świata wygrali bez większych problemów, a bohaterem został wspomniany już Martinez. Snajper Interu Mediolan najpierw wykorzystał rzut karny, a następnie zaliczył asystę przy trafieniu Simeone.

W Hondurasie cała narracja po tym meczu skupiła się na… Luisie Palmie i jego nienajlepszym występie. Zdaniem kibiców po raz kolejny nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań i zawiódł, nie stając na wysokości zadania. Uważają, że potrafi błyszczeć tylko w klubowych barwach, a gdy przyjeżdża na kadrę, to nie pokazuje nawet namiastki ze swoich możliwości. Skąd my to znamy, prawda?

Reklama

– Książę Luis Palma jak zawsze zaginiony w reprezentacji. Zostań na stałe w Polsce, bracie, jesteś okropny – napisał jeden z honduraskich kibiców. Takich wpisów w Hondurasie jest jednak o wiele więcej.

Właściwie to porównanie do Roberta Lewandowskiego w polskiej kadrze jest w tym przypadku jak najbardziej zasadne. Palma również, jeśli chodzi o dokonania klubowe, znacząco wybija się na tle reszty kolegów. Większość z nich występuje raczej w rodzimych klubach lub drugorzędnych ekipach z Ameryki Południowej. Jedynym graczem poza Palmą, który gra na solidnym europejskim poziomie jest Kevin Arriaga z hiszpańskiego Levante. Zresztą nie jest tajemnicą, że w ostatnich miesiącach Lech sondował możliwość pozyskania właśnie i tego zawodnika.

Reklama

Palma doświadczeniem choćby z Ligi Mistrzów czy zdobytymi trofeami znacznie przewyższa resztę i z tego względu oczekiwania wobec niego są ogromne. Na podstawie wpisów wielu kibiców można odnieść wrażenie, że ci chcieliby, żeby piłkarz Lecha w pojedynkę rozstrzygał mecze reprezentacji. Jak już zdążyliśmy zauważyć w Polsce, to nie jest takie proste. Palma w 35 występach w narodowych barwach strzelił siedem goli oraz zaliczył 11 asyst.

Warto dodać, że Honduras na mundialu nie zagra. Przegrał w III rundzie eliminacji walkę z Haiti, zajął drugie miejsce w grupie, ale miał pecha, ponieważ zajął trzecie miejsce tzw. „małej tabelce wiceliderów” i nie dostał się do baraży (weszły tam Jamajka i Surinam, ale odpadły).

Fot. Newspix

Reklama
20 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Vuković ma rację. Nie powinno się przekładać meczów za pięć dwunasta

Jakub Białek
19
Vuković ma rację. Nie powinno się przekładać meczów za pięć dwunasta

Inne reprezentacje

Reklama